20/08/2026
Pierwszy raz zastosowałam clickbait na Instagramie. Gardzę takim działaniem i jestem na to zjawisko dość oporna. Nie czytam takich postów i nie oglądam takich rolek, choć odpalając Instagrama, czasem w feedzie je oczywiście dostrzegam. Nie daję się wciągnąć w komentarze. Ale chciałam raz poczuć na własnej skórze ten specyficzny dreszczyk emocji wywołany napisaniem czegoś potencjalnie kontrowersyjnego, napisanego specjalnie po to, aby zatrzymać na chwilkę dłużej wzrok i pobudzić algorytm oburzenia. Więc jeżeli to czytasz, dziękuję za partycypowanie w moim małym eksperymencie.
Psycholodzy nazywają to „moral outrage reward loop”. Nasz mózg jest zalewany dopaminą, w oczekiwaniu na reakcje, dostajemy walidację, nasze oburzenie jest potwierdzone. I tak w kółko. Trudno jest nad tym panować.
Jedna z najważniejszych mięśni umysłowych, który budujemy dzięki praktyce jogi, to umiejętność rozróżniania oraz nauczenia się opanowania nad tymi pierwotnymi reakcjami neurobiologicznych. W tym przypadku, łatwo widzieć, jak rozróżnienie tego, czy coś w SM jest moral outrage baitem czy nie, możemy
aplikować to naszej reakcji — czytać, klikać, partycypować w oburzeniu, karmić algorytm, czy nie. Joginka rozróżniająca powinna wiedzieć, że bierze udział w moral outrage reward loopie. Inaczej, na co jej ta cała joga…
I tak dochodzimy do treści tego postu. Pierwszy kafelek jest owszem outrage baitem, ale za przekazem stoję całą sobą. Napisałam go, po przeczytaniem kolejnej oburzonej joginki na Instagramie pouczająca innych joginek że ich joga jest gorsza niż jej joga, bo ona robią to lepszą, bardziej prawdziwą jogę. bleh. Co za nudna i bezsensowna rozmowa. Zerknęłam w komentarze, bo jest człowiekiem i daleko mi do oświecenia i mój mózg nie jest odporny w 100% na moral outrage. Może kiedyś. W komentarzach, oburzenie- oburzenie które karmi oburzenie, i wszyscy zalani dopaminą, pobudzeni niepotrzebnie, przekonani o swoje racji, w rezultacie są po takiej wymianie bardziej skłóceni, zamknięci, i na pewno mniej jogowi w rezultacie. Hmf.