Jurek Jagucki w Warszawie

Jurek Jagucki w Warszawie Strona powstała, aby zachęcić do uczestnictwa w warsztatach Jurka Jaguckiego w Warszawie

Tak zadowoleni byliśmy po warsztatach z Jurkiem ;-) dziękujemy i zapraszamy w przyszłym roku!
01/05/2021

Tak zadowoleni byliśmy po warsztatach z Jurkiem ;-) dziękujemy i zapraszamy w przyszłym roku!

To były naprawdę piękne warsztaty! Dziękuję Wam za obecnośći, Jurkowi za przyjęcie zaproszenia, Ewie za dokumentację ;-)...
22/04/2021

To były naprawdę piękne warsztaty! Dziękuję Wam za obecnośći, Jurkowi za przyjęcie zaproszenia, Ewie za dokumentację ;-), Julii za piękną, przyjazną przestrzeń do praktyki.
Do zobaczenia!
Justyna

Ja teraz bardzo unikam słowa wyciszenie. Kiedy spotkałem jogę pana P***a, to bardzo dużo się mówiło o wyciszeniu i bardz...
14/04/2021

Ja teraz bardzo unikam słowa wyciszenie. Kiedy spotkałem jogę pana P***a, to bardzo dużo się mówiło o wyciszeniu i bardzo się pielęgnowało to, co nazywamy wyciszeniem.
Potrzebowałem dwudziestu kilku lat, aby zrozumieć (ale też usłyszałem kilkakrotnie od swojego nauczyciela zen), że nie chodzi o to, żeby być cichym i spokojnym, tylko o to, żeby nie być spętanym własnym umysłem.
Jeśli szukamy tylko i wyłącznie wyciszenia to bardzo łatwo jest o wytłumienie, o tłumienie siebie.
Natomiast, jeśli patrzę w umysł i wnikliwie patrzę, co się w nim wydarza, nic tam nie wyciszając, jestem w stanie zrozumieć procesy, które tam zachodzą. Bo ja nic nie wyciszam.
To ma się przejawić.
Ja też czuję, że jak uczę, to najlepiej się czuję, kiedy jestem sobą. W związku z tym czasami jestem nie fajny, bo ludzie uważają, że jestem szorstki. Ale chcąc coś przekazać nie cukierkowego używam siebie jako narzędzia, żeby to przekazać.
Kiedy trzeba - używam siebie bardziej ciepłego, rozumiejącego. To, że ludzie uważają mnie za nauczyciela wysoko kwalifikowanego – to mnie nie obchodzi. Ważniejsze dla mnie jest, kiedy uważają, że uczę po ludzku.
(2010)

Odkrycie nauczyciela w sobie, oznacza że trzeba się zanurzyć i zacząć zdejmować to, co przykrywa tego nauczyciela. Mówię...
13/04/2021

Odkrycie nauczyciela w sobie, oznacza że trzeba się zanurzyć i zacząć zdejmować to, co przykrywa tego nauczyciela. Mówię o tym, żeby ludzie zdejmowali te bagaże, ten śmietnik, który nagromadzili i niosą na plecach.
Zdejmuj to, zdejmuj, zdejmuj i zobacz, co jest pod tym.
Pod tym obciążeniem jest piękno, prawda, miłość, które każdy z nas w sobie ma.
Zdejmowanie tych kimon, jak mówi Roshi, bagażu może łączyć się z bólem i dotykaniem czegoś bardzo trudnego, bo dużo rzeczy niefajnych powkładaliśmy na siebie. Lub nam powkładano a myśmy to przyjeli.
Mówię do uczniów i myślę, że też to trafia - nie masz nic do zrobienia tylko być. W świecie „robienia" to trudna do przyjęcia informacja. Ale uczeń zaczyna się zastanawiać - Co oznacza bycie? Czemu jestem tylko robiącym? W jakimś momencie pada pytanie - kim jestem.
W jakimś momencie mówię - "Bez początku i bez końca. Co to dla Ciebie oznacza?” Lub - „Zobacz, jesteś rzeką życia” albo „Jesteś nieustanną zmianą”.
Potrzebna jest też taka refleksja. Oprócz pracy fizycznej - asan i bycia z oddechem, wrzucam różne zdania, które mnie inspirują, są dla mnie ważne. Nie wszyscy są gotowi, żeby to przyjąć, usłyszeć, ale jeśli wytrwają w praktyce, to w jakimś momencie pomyślą - aha.
Myślę, że na jogę przychodzą osoby, które czują potrzebę zrzucenia czegoś z siebie, nawet jeśli nie umieją tego tak nazwać. Czasami boją się, że kiedy zrzucą te bagaże, to nic nie zostanie. Czasami próbują, czasami nie.
Ważne, żeby zrozumieć, że całe nasze życie jest w tej chwili.
Nie ma innego życia.
Nie ma innej chwili.
Tylko ta chwila.
Kiedy patrzę na wiadomości w telewizji, internecie, to one mi mówią - „Jurek, doceniaj tę chwilę”.
I wszystkim bym dziś przekazał przesłanie, aby RODZIĆ SIĘ NA NOWO Z KAŻDĄ CHWILĄ, AKCEPTUJĄC STRATY ..I TRACENIE
I PUSZCZAJĄC.
(2019)

Odkąd praktykuję codziennie, regularnie, wiem jedną rzecz, że wszystko polega na przebywaniu w tej chwili. Czy są to poz...
12/04/2021

Odkąd praktykuję codziennie, regularnie, wiem jedną rzecz, że wszystko polega na przebywaniu w tej chwili.
Czy są to pozycje początkujące, czy średnio czy bardzo zaawansowane. Skupiam się maksymalnie na tym, cokolwiek bym robił, żeby realizować tę chwilę. To jest cały sekret jogi: być tą chwilą. Moja praktyka własna polega na tym, że sięgam po pozycje do sekwencji, które są wymagające, jak również sięgam po te, które są proste, łatwe. Kombinacja jednych i drugich oznacza, że buduję równowagę, więc dbam w mojej praktyce własnej o to, abym był zrównoważonym, a nie, żebym był jakimś kimś szczególnie zaawansowanym. Dbam o to naprawdę od lat i czuję, że to zrównoważenie, które joga daje, po prostu się pojawia.
Ono się pojawia tylko wtedy, kiedy zrozumiesz, że praktyka własna ma być równoważeniem siebie dla wszechświata i stawaniem się częścią wszechświata. Tym się staje moja praktyka, bo ja się staję tym, co robię, całkowicie.
Kiedy realizowałem swoje programy do kolejnych certyfikatów, to było to bardzo wymagające wyzwanie. Przeciętnie około roku przygotowywałem się do kolejnego egzaminu. Wtedy sięgałem w swojej praktyce własnej po rzeczy bardzo wymagające.
Ale rzecz nie jest w tym certyfikacie, w tym zaawansowaniu pozycji, czy jakimś szczególnym ich skomplikowaniu, tylko właśnie żeby w tym, co robisz, być całkowicie. Całkowicie się w tym zanurzyć, całkowicie się temu oddać. Jest to oczywiście bardzo wymagające.
Powiem szczerze: też jest to dla mnie takie bardzo podniecające, mam wyzwania, którym jestem w stanie sprostać. Wyzwanie wymagają ode mnie i temu się oddaję. Tym samym się dzielę z uczniami i też tego samego od uczniów wymagam. I w ten sposób joga staje się taką piękną przygodą dla nauczyciela. Wymagać wobec siebie i stawiać wymagania swoim uczniom. Tego uczy mnie moja praktyka.
Kiedy prowadzę egzaminy nauczycielskie to dokładnie widzę, że są osoby, które mają mierną praktykę, więc w uczeniu nie mogą sięgnąć po ten podstawowy atrybut, czyli uczyć tego, co samemu się praktykuje.
Są osoby, które mają mocniejszą praktykę, gorsze umiejętności uczenia, ale wtedy praktyka sama się broni. Wtedy osoba, która demonstruje swoją praktykę nie musi używać jakiś szczególnych instrukcji, czy wykazać jakiś szczególnych umiejętności nauczycielskich, (choć dobrze jest je mieć).
Jeśli ktoś rzeczywiście odkrył, że jego własna praktyka indywidualna prowadzi go do zrównoważenia, to tym samym będzie obdarzał swoich uczniów.
Będzie to również joga równoważąca uczniów, a taka właśnie ma być.
Czasami zdarza się w jodze to, że jest dla elastyczności, dla rozciągnięcia, pomija się tą drugą stronę medalu, czyli siłę, stabilność i moc.
Albo są osoby, które budują siłę, stabilność, moc a lekceważą element uelastyczniający, rozciągający. Jeszcze inna skrajność, to są ludzie, którzy tylko i wyłącznie prezentują dynamizm mówiąc to właśnie jest joga Iyengara, a lekceważą stateczność i spokój. Joga to jest równowaga między dynamizmem i również statecznością i spokojem. Wyjście poza te skrajności jest właśnie Jogą.

(2006)

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Jurek Jagucki w Warszawie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria