14/06/2026
Dziś i w zeszłą niedzielę prowadziłem warsztaty dotyczące użycia gazu pieprzowego w samoobronie. To świetne narzędzie, ale warto je trochę odczarować. Gaz nie jest magiczną różdżką, która rozwiązuje każdy problem w jednej chwili.
W obu edycjach uczestniczyły osoby o bardzo różnym doświadczeniu treningowym - od tych ćwiczących od lat po takie, które nigdy wcześniej nie trenowały. Mimo to wnioski były zaskakująco podobne. Wszystko działa świetnie, o ile mamy czas. Chcielibyśmy mieć go jak najwięcej: na ocenę sytuacji, przygotowanie się, dobycie gazu i jego użycie. Później z kolei chcemy, aby czasu potrzebnego na jego zadziałanie było jak najmniej. A właśnie w tym krótkim, ale bardzo istotnym momencie jesteśmy zdani przede wszystkim na własne umiejętności - poruszanie się, kontrolę dystansu i możliwość ucieczki.
Dlatego rozwijajmy swoją świadomość sytuacyjną i działajmy według prostego schematu:
- Unikaj miejsc i sytuacji, które mogą być niebezpieczne.
- Oddal się, gdy zauważysz coś niepokojącego.
- Przygotuj się. Jeśli nie możesz rozwiązać sytuacji ucieczką lub deeskalacją, wyjmij gaz z torebki lub kieszeni, chwyć go w dominującą rękę i obserwuj rozwój wydarzeń.
- Jeśli nadarzy się okazja - bądź pierwszy! Nie dopuść do ataku, zatrzymaj go jak najwcześniej.
- Przemieszczaj się. Nie stój w miejscu, schodź z linii ataku.
- Szukaj drogi ucieczki, a jeśli to konieczne - broń się wszystkimi dostępnymi metodami.
Chcesz się zapisać na zajęcia?
Wejdź na blackcatfight.pl