14/07/2025
.it 🇮🇹
LaSportiva Lavaredo Ultra Trail by UTMB 27.06.2025r.
Start godz.: 23:00; dystans 120km +/-5800m
💙 Biegaczy na linii startu ponad 1600 osób. Organizator zwęził start, aby rozłożyć ilość zawodników na trasie (pierwsze 3km są po ulicy Cortiny, jest szeroko, później trasa prowadzi wąskimi ścieżkami leśnymi, miejscami single tracki), dzięki czemu, stojąc po środku grupy linię startu przekroczyłem 7 minut od wystrzału startera, potem trochę nadgoniłem po ulicach, ale wąskie leśne ścieżki wyhamowały moje zapędy (i z tego bardzo się cieszę). Biegło mi się dobrze, od początku wyhamowany, później nabierałem tempa. Trasa z początku wyglądała jak nasze Karkonosze kamieniście, korzennie. W nocy było ponad 20 stopni (gorąco!), trzeba było się nawadniać dobrze, aby za szybko nie skończyć. Od wschodu słońca zaczęły się wyższe partie gór i tutaj szczęka opadała z każdym krokiem, gdyby nie zawody i chęć biegania to człowiek by usiadł i się patrzył i podziwiał to piękno. Zdjęcia poniżej to tylko część tego piękna, które tam jest. Wraz ze wschodem słońca podnosiła się temperatura i mocno prażyło. Na wyższych partiach było piekło, grzało niemiłosiernie, jednak na trasie było wiele źródeł i strumyków (woda czyściutka i pyszna). Najgorzej było przed punktem na 90km, to podejście na długo zapamiętam dość długo, wąsko i na otwartej przestrzeni w pełnym słońcu, tutaj woda smakowała najlepiej na puncie. Na trasie spotykam wiele narodowości (z całego globu) i oczywiście Polaków. Kilka znajomych, dzięki za pogaduchy!
Na bieg pojechałem z założeniami, aby się dobrze bawić i ukończyć bieg w miarę przyzwoitym czasem i bez kontuzji. Przed dojechaniem na miejsce marzyłem o czasie poniżej 20h, jednak upały przed biegiem mocno zweryfikowały moje cele i po cichu liczyłem na czas 20-22h. Na biegu kilka kryzysów, ale przed końcem podjąłem próbę złamania 22h i udało się (kosztowało mnie to dużo mocy i ostatnie km pokonałem tempem poniżej 5min/km)
Ostatecznie mój czas 21:56:31 Open: 491/1188 (ponad 500 DNF)