Wataha Mountain Team

Wataha Mountain Team • Podróże górskie • Zdobywanie szczytów • Pokonywanie własnych słabości • Miłość do gór •

Wesołych Świąt i wielu udanych wędrówek górskich !
07/04/2023

Wesołych Świąt i wielu udanych wędrówek górskich !

Witaj Wataho…jakiś czas temu prosiliśmy was o cierpliwość bo mamy dla was niespodziankę… żeby was nie trzymać tak długo ...
13/09/2022

Witaj Wataho…
jakiś czas temu prosiliśmy was o cierpliwość bo mamy dla was niespodziankę… żeby was nie trzymać tak długo w niepewności to rzucamy mała zajawkę. Chcemy was zaprosić do wspólnego wyjścia w 🏔️🏔️🏔️. I teraz pytanie do was. Kto jest zainteresowany wyjściem z nami? W grę wchodzi wyjście jednodniowe bądź weekend lecz w tym przypadku potrzebujemy trochę więcej czasu gdyż kontakt ze schroniskami w kwestii rezerwacji noclegu jest nieco utrudniony. Prosimy o komentarze pod postem co o tym sądzicie.

P.S zapraszamy oczywiście wszystkich chętnych zarówno doświadczonych jak i takich co chcieli by rozpocząć swoją przygodę z 🏔️🏔️🏔️.

Więcej szczegółów i propozycje terminów podamy po zapoznaniu się z waszymi komentarzami 😁😁

Pozdrawiamy
Janusz i Wojtek

Hej! dziś tak troszkę inaczej, zachęcamy Was do udostępniania naszych postów, klikajcie w "lubię to" w naszych wpisach i...
01/09/2022

Hej! dziś tak troszkę inaczej,
zachęcamy Was do udostępniania naszych postów, klikajcie w "lubię to" w naszych wpisach i zapraszajcie znajomych do polubienia tej strony! To Wasze reakcje i obecność tutaj napędzają nas do dalszego działania!

Pamiętajcie o naszych linkach:
https://www.facebook.com/wataha.mountain.team
https://www.instagram.com/watahamountainteam
i

Pomóżcie nam dotrzeć do większego grona! Dziękujemy za każde polecenie! :)

Zdradzę Wam też, że wpadliśmy na dość ciekawy pomysł ale musicie troszkę poczekać na więcej informacji, aż nie dopniemy kilku kwestii na ostatni guzik! :)
Miłego popołudnia Wataho!

Kolejne schronisko tym razem Chatka Górzystów, odwiedzone przez Wataha Mountain Team. Możemy z czystym sumieniem polecić...
30/08/2022

Kolejne schronisko tym razem Chatka Górzystów, odwiedzone przez Wataha Mountain Team. Możemy z czystym sumieniem polecić to miejsce, tych ludzi i ich kozackie naleśniki.

Więcej o tej wyprawie już nie długo, ale mogę Wam zdradzić, że będzie co opisywać! :)
A na razie pozostawiamy Was z wyprawą oznaczoną numerkiem 3 - na Kalenicę. :) !

Miłej reszty dnia,
WMT

Wyjście  #3 Kalenica - 964 m n.p.m.           Nadszedł czas na nasze 3 wspólne wyjście, jakim jest szczyt Kalenica i tym...
26/08/2022

Wyjście #3 Kalenica - 964 m n.p.m.


Nadszedł czas na nasze 3 wspólne wyjście, jakim jest szczyt Kalenica i tym razem nie sami a w towarzystwie naszej koleżanki Oli. W porównaniu do poprzednich ten marsz był w pełni zaplanowany, a nie tak jak poprzednie po zakrapianym wcześniej wieczorze.

Pogoda nam dopisała, był ładny słoneczny dzień, a temperatura jak dla nas idealna do wędrówki górskiej. Auto zostawiliśmy przy drodze na mecie naszej zaplanowanej trasy i ruszyliśmy zdobywać kolejny szczyt. Początek był spokojny, musieliśmy podejść parę metrów drogą asfaltową by nagle rozpocząć dość strome podejście. No ale oczywiście dla nas to nie problem mała przerwa zaraz po stracie :D 3 głębokie wdechy i lecimy pod górę 😊. Po około 1 godzinie "wspinaczki" nie byłbym sobą, jak bym nie marudził do Wojtka, że można było zostawić auto na parkingu, który był zlokalizowany na szczycie naszego pierwszego stromego podejścia i pominąć tą wspinaczkę. Wojtek powiedział, że wie, co robi, a ja pod koniec wędrówki doceniłem to, że jednak auto zostało niżej 😊.

Pierwszym naszym przystankiem na szlaku było schronisko PTTK Zygmuntówka. Położone w pięk-nej malowniczej okolicy z zapierającymi dech widokami. Na miejscu oczywiście piwko, pajda ze smalcem, 30 min przerwy na fotki, pogaduchy i hasło "idziemy dalej". W schronisku chciał do naszej wędrówki przyłączyć się piękny kot, który cały czas, jaki tam siedzieliśmy, próbował wejść Wojtkowi do plecaka.
Dalsza część szlaku przebiegała raz lepiej raz gorzej, szlaki były dość sporo oblodzone, więc musieliśmy uważać, żeby wrócić z tej wyprawy cali😁.
Po drodze podziwianie widoków oraz klasycznie robienie fotek itp. Im bliżej szczytu okazywało się, że śniegu jest coraz więcej. Tuż przed szczytem zawieszona była huśtawka, oczywiście Ola nie mogła się powstrzymać przed przetestowaniem jej 😊.
Dotarliśmy na szczyt! Ludzi było sporo, więc weszliśmy na wieżę widokową, szybkie zdjęcia i decyzja łamiąca naszą tradycję — nie będziemy robić kiełbasek pod wieżą, ze względu na dużą liczbę osób, tylko zejdziemy kawałek niżej, gdzie zrobimy ognisko.
I w tym miejscu chciałem wam powiedzieć, że poznałem w słowniku Wojtka kilka ciekawych pojęć, które już się na stałe wpisały w naszą wyprawę. Z racji tego, że Wojtek robi za naszego topografa / przewodnika, bo ma większe doświadczenie w trekkingu, to przekonałem się, że np. jego (wyżej wymieniony) „kawałek niżej” to 3 km :D albo jak się go pytałem, za ile będzie ta polana, na której mamy "zaraz być" według niego to jest jakieś 1.5 km 😊. Jeszcze jest jedno pojęcie "spacer", ale to wyjaśnimy Wam w kolejnym poście, gdzie pojęcie spacer w słowniku Wojtka może zadziwić 😊😊.
Po paru kilometrach schodzenia doszliśmy do Bielawskiej Polanki, gdzie było miejsce na ognisko, można było sobie usiąść i w końcu odebrać nagrodę. Przy ognisku była już grupka ludzi więc postanowiliśmy pozbierać trochę suchego drewna i przyłączyć się do nich. Był to bardzo dobry pomysł i świetna nagroda, spędziliśmy bardzo miło czas w pięknej scenerii z bardzo sympatycznymi nowo poznanymi ludźmi.
Po odpoczynku i nabraniu sił czas ruszać dalej. Piękny las, natura, cisza, spokój i tak sobie powolutku szliśmy do naszego celu, czyli auta 😊
Oczywiście, jak to my nie możemy zakończyć naszych wypraw bez jakiś choćby najmniejszych przygód, więc i tu jej nie zabrakło. W pewnym momencie zatrzymała nas starsza Pani ze stwierdzeniem, że nas nie przepuści, jeżeli jej nie pożyczymy "ognia". Jak się okazało, wyszli rodzinnie na wycieczkę, zabierając ze sobą pełno jedzenia na ognisko, rozpałkę, gazety i wszystko, co potrzebne oprócz najważniejszego… "ognia" 😊
Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie byli przygotowani prawie na wszystkie sytuacje, więc w ruch poszedł palnik i po 3 minutach ognisko rozpalone! Radość dzieci bezcenna. Janusz dostał miano "Boga ognia"
Oprócz widoków, jakie można zobaczyć, cudownej natury, tej ciszy i tego spokoju w górach kochamy jeszcze jedno. Mianowicie, że na szlaku zawsze, jeżeli ktoś może to Ci pomoże, czego nie zawsze można doświadczyć w normalnym życiu. Cóż rozpalenie ogniska było już końcówką naszej wędrówki tego dnia. Po przejściu około 14 km doszliśmy do samochodu i wtedy właśnie doceniłem to, że stało przed podejściem, które pokonaliśmy na samym początku.

W górach nie ma wyższych czy ważniejszych, jesteś w potrzebie — otrzymasz pomoc, a jeśli możesz — to ją podarujesz.

Na koniec, jeśli chcielibyście oznaczyć nas w swoich podróżach to pamiętajcie, aby dodać:
Na Facebooku: .mountain.team
Na instagramie wpisując:
oraz wpisując:
Pozdrawiajcie nas ze swoich wypraw i podróży z pięknymi widokami i super towarzystwem! :)

Pozdrawiamy!
Wataha Mountain Team

Hej! dzięki Wam przekroczyliśmy magiczną liczbę 💯 polubień. Bierzemy się więc do pracy i szykujemy nowy post, mamy nadzi...
22/08/2022

Hej! dzięki Wam przekroczyliśmy magiczną liczbę 💯 polubień. Bierzemy się więc do pracy i szykujemy nowy post, mamy nadzieję, że nie możecie się doczekać :)!
Zdradzę również sekret, że planujemy kolejną wyprawę i zbliżamy się powoli do tego momentu gdzie opisywać będziemy nasze wyprawy już na bieżąco :) !
Miłego dnia Wam życzymy!
PTTK Harcówka Wałbrzych

10/08/2022

Pozwolimy sobie na troche reklamy, bo dziękim temu projektowi https://m.facebook.com/nakurwiaminiepatrzenanic/ i prowadzącym go Iwona Modrzejewska - trener personalny i Marcin Modrzejewski - trener personalny , dietetyk sportowy Wałbrzych zaczęliśmy tą przygodę górską - a ostatecznie powstał pomysł dzielenia się z Wami tą pasją 🙂

Pomagamy chudnąć kobietom w każdym wieku
Chudniesz z nami a w zamian wygrywasz nagrody.
Nie możesz stacjonarnie ? Dołącz ONLINE ➡️sprawdź metamorfozy naszych podopiecznych aby się przekonać , że nasz projekt działa🙂

Wyjście  #2 Chełmiec

  ⛰🏔🗻          Hej! Czekacie na kolejną przygodę? Proszę bardzo! 
Kolejna wyprawa oznaczona numere...
03/08/2022

Wyjście #2 Chełmiec

 ⛰🏔🗻


Hej! Czekacie na kolejną przygodę? Proszę bardzo! 

Kolejna wyprawa oznaczona numerem #2 Wyjście na Chełmiec, wiem można byłoby powiedzieć, co to za wyczyn? Przypominam, że część Watahy Mountain Team dopiero zaczyna tę przygodę!

Decyzja zapadła dość spontanicznie, bo w sobotę wieczorem podczas spotkania alkoholowego :) i nie będę i tym razem Was oszukiwał, że po „kilku głębszych”.
Padło pytanie: "kiedy idziemy?"
Od razu również padła odpowiedź „To chodźmy jutro!”
Takie decyzje są najlepsze!
Wybór padł na niedzielny „Spacer” na Górę Chełmiec.. ze względu na to, że jest fajna droga, że blisko więc nie trzeba jechać autem kawał drogi, a widoki również zapierają dech w piersiach. 
I tym razem ostateczna decyzja zapadła rano jak wstaliśmy.. szybkie losowanie kto prowadzi za pomocą alkomatu 🤣, pakowanie plecaka w obowiązkową kiełbasę, sprzęt zgromadzony do tej pory (o tym jaki już w kolejnym poście) i w drogę! 

Wyruszyliśmy z parkingu w Dworzysku.. z tego miejsca zaczyna się całkiem fajny szlak prowadzący na sam szczyt. Na początku lekkie wzniesienia więc można było nazwać to spacerem. Po drodze opowieści i oglądanie pięknych scenerii natury, kilka fotek. Doszliśmy do rozwidlenia szlaków jeden na około łatwiejszy drugi natomiast cięższy, ale krótszy.. niby nigdzie nam się nie spieszyło, ale chęć dania sobie wycisku zdecydowała za nas. Wchodzimy!
Podczas dość stromego podejścia nie obyło się bez kilku przystanków na odpoczynek ( przypominam tu o poprzednim wieczorze alkoholowym :) ) i jak na nas przystało kilka fotek, jak i podziwianie widoków.. tak już po drodze były niesamowite. 
W połowie drogi usłyszałem słowa Janusza, którego dopadł „kac”, a które zapamiętam być może już na zawsze. Jeśli liczycie na słowa „po co ja tu idę…” to niestety Was rozczaruje.. brzmiały one dosłownie tak: „Po co ja wczoraj piłem! Nie było warto!” I z tego jestem dumny :D 

Po stromym wzniesieniu jeszcze nie byliśmy na szczycie czekała nas jeszcze paro kilometrowa wędrówka, ale już mniejszym wzniesieniem. Było już dość ciepło, ale im bardziej zbliżaliśmy się na górę, tym więcej śniegu leżało po drodze! Kolejny przystanek na nacieszenie się widokami.. a było na co popatrzeć, ponieważ w lukach między drzewami było widać piękną panoramę na miasto. 

Chwila marszu i jesteśmy na górze, wyszliśmy na tyle wcześnie rano, że na górze jeszcze nie było za wiele ludzi. No cóż, czas zakasać rękawy i żeby tradycji stało się zadość, zbieramy drewno oczywiście to, które leżało już na ziemi bez niszczenia przyrody - szybka selekcja, aby nie było mokre od śniegu. Czas rozpalić ognisko!
Nagroda za dojście musi być - smażona kiełbaska. Rozpalenie poszło nam w miarę szybko - dołączyło się do nas kilka osób, skorzystali z rozpalonego już ognia :) Smażenie kiełbasek i podziwianie widoków, szybki relaks na świeżym mroźny powietrzu, kiełbaski smakowały naprawdę wybornie! Małe piwko myślę, że też można nazwać je tradycją naszych wypraw, szybkie zdjęcie dla udokumentowania wyprawy i decyzja o powrocie.
Żeby jednak nie było nudno.. postanowiliśmy zejść inną drogą - załatwiony mieliśmy transport powrotny, więc mogliśmy pozwolić sobie na zejście od strony Boguszowa. Droga powrotna również była satysfakcjonująca pod względem widoków, po tej stronie leżało znacznie więcej śniegu, a to również ma swój urok! Kilka kilometrów i byliśmy na dole.
Wyszło niecałe 13 km, ale było warto! 
Po drodze rozmowy i opowieści, a także planowanie dokąd fajnie byłoby jeszcze pójść, bo te nasze wyprawy naprawdę wciągają, być może to towarzystwo, cel, jakim jest ognisko i kiełbaski, ale myślę, że przede wszystkim widoki! Bo jak tu nie kochać gór?
Każdy, choć drobny wysiłek wynagradzany jest pięknymi widokami.

Zalążek z naszej ostatniej wyprawy.. ale na opis jeszcze chwile poczekajcie! Musimy nadrobić wcześniejsze 😉
28/07/2022

Zalążek z naszej ostatniej wyprawy.. ale na opis jeszcze chwile poczekajcie! Musimy nadrobić wcześniejsze 😉

Chcielibyśmy przypomnieć, że trochę się dzieje również na instagramie! Więc zachęcamy do odwiedzania i obserwowania:http...
26/07/2022

Chcielibyśmy przypomnieć, że trochę się dzieje również na instagramie! Więc zachęcamy do odwiedzania i obserwowania:
https://www.instagram.com/watahamountainteam/
Natomiast Janusz już wstępnie myśli nad kolejnym wpisem tutaj ! Więc klikajcie "Lubię to" aby nie przegapić niczego! :)

Wyjście  #1 Trójgarb             Na wstępie jest to pierwszy post tutaj, więc wypadało by się przywitać. Hej, cześć, Wit...
22/07/2022

Wyjście #1 Trójgarb


Na wstępie jest to pierwszy post tutaj, więc wypadało by się przywitać.
Hej, cześć, Witajcie! �Wataha Mountain Team to aktualnie Janusz i Wojtek 🙂 Ale jak to wataha.. po walce chętnych z nami być może kiedyś ktoś jeszcze dołączy, kto wie?

��Zaczęło się w marcu 2022… �😁
Pierwsze wyjście w góry Wojtka w tym roku, a totalnie pierwsze w życiu Janusza przesądziło o całym roku - z pewnością możemy tak stwierdzić. �
Zacznijmy od początku, dostaliśmy propozycję wejścia na Trójgarb z fajną ekipą z Projekt „Trenuj-Wygrywaj”.
Decyzja z naszej strony, nie będę ukrywał, padła po „kilku głębszych”. Szybkie pakowanie plecaka, jak to my wrzucenie ciuchów na zmianę zgodnie z logiką lepiej nosić niż się prosić. Ustalona godzina pobudki, jeszcze rano ostateczna decyzja o wyjściu… i idziemy! Mimo, niezachęcającej pogody. �
Spotkaliśmy się na umówionym parkingu i wyruszyliśmy. Trochę obawialiśmy się o naszą kondycję, mimo że to tylko Trójgarb. �Po drodze w górę okazało się jednak, że idzie całkiem nieźle i w sumie w mgnieniu oka oraz wielką przyjemnością znaleźliśmy się na szczycie. Nie mogliśmy pominąć wejścia na wieżę widokową, Janusz w tym momencie zaczął (chyba) żałować, że tak późno rozpoczął tą przygodę - wędrówkę po górach. Zakochał się i jak już to piszemy, to spokojnie mogę stwierdzić - uwierzcie na słowo, bo nie jest to pierwsza i ostatnia wyprawa.
Jak sobie teraz o tym wspominamy to trasa w jedną stronę przebiegła przyjemnie bo na górze przecież czekała nagroda. Wbrew temu co sobie teraz pomyślicie, nie nie chodzi tutaj o piwko czy inny mocniejszy trunek a o zwyczajną kiełbasę z ogniska. Zwyczajną dla Was, bo dla nas w takich pięknych okolicznościach przyrody mimo niesprzyjającej w 100% pogody i super towarzystwie, kiełbasa była PETARDA. No ok.. ok.. nie jedna 😀 I tak naprawdę stał się to nasz zwyczaj.. zawsze na szczycie robimy ognisko i nigdy nie może zabraknąć kiełbasy.� Do tego ciepła herbatka, wchodziła jak złoto przy lekkim mrozie - to jest to! �
Nie zapomnieliście o tych dodatkowych ciuchach, które dźwigaliśmy na górę? Przydały się! Zmiana koszulki w tak mroźny dzień po sporym wysiłku wejścia na górę naprawdę robi robotę! A żebyście mogli sobie wyobrazić, jak było zimno… to podczas przebierania dosłownie parowaliśmy jak wrzątek z czajnika! �Najpierw jedna, potem druga zjedzona kiełbaska. Rozgrzani ciepłem ogniska, gorącą herbatą i naładowani endorfinami zebraliśmy się i w dół.. czas wracać. Zejście w dół jak to zejście można by powiedzieć ze pestka, nic mylnego - nogi pracują z jeszcze większym obciążeniem. �
W końcu na dole.. do samochodu i czas wracać do domu planować kolejne górskie wyprawy.

��A Wy! Jeżeli doczytaliście do końca nasz „wypociny” i nie klikaliście jeszcze „Lubię to” to zróbcie to teraz, żebyśmy wiedzieli, że czytaliście. Polubcie też tą stronę, zmotywuje nas to do dalszego pisania, ale też wrzucania zdjęć z naszych wypraw. �

Możecie pomyśleć, że piszemy w lipcu o wyprawie z marca.. ale pomysł strony wpadł nam do głowy niedawno.. i chcemy zacząć od samego początku.
O kolejnych naszych wyprawa już niedługo tez się dowiecie, między czasie jakieś zdjęcia i może pochwalimy się tym, co zabieramy ze sobą na takie wyprawy.. a uwierzcie, nasz sprzęt od marca już mocno się rozrósł. ��

Miłego dnia lub wieczoru!

Adres

Wałbrzych

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wataha Mountain Team umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Wataha Mountain Team:

Udostępnij

Kategoria