25/08/2026
Alarm w Tyszowcach. Huczwa rozbita w Krasnobrodzie i wciąż bez punktów
🔴Igros Krasnobród 6:2 Huczwa Tyszowce🟢
⚽Bramki:
🔴Iros: Otręba 11’, 21’, Niderla 14’, 47’, 57’, Mateusz Borek 18’
🟢Huczwa: Ziółkowski 44’, 60’
🟨Żółte kartki:
📋Skład:
Krystian Krupa – Dawid Dworak (k), Danyło Kudlai, Patryk Mac, Antoni Małecki, Damian Okalski (46’ Sebastian Nagaj), Michał Okalski (50’ Szymon Zalewski), Oliwier Stadnicki, Jakub Torba (67’ Artur Mac), Eryk Zarębski (85’ Igor Nowosad), Damian Ziółkowski
Trener: Piotr Stadnicki
Kierownik drużyny: Janusz Zarębski
◻️🟩◻️🟩◻️🟩◻️🟩◻️🟩◻️
Trzecia kolejka, trzecia porażka i kolejny mecz, w którym Huczwa Tyszowce traci zdecydowanie zbyt wiele bramek. Biało-zieloni przegrali na wyjeździe z Igrosem Krasnobród aż 6:2 i po trzech spotkaniach nowego sezonu mają na koncie zero punktów oraz bilans bramkowy 3:13.
Tym razem trudno pisać o pechu, potrzebie czasu czy wyłącznie o zgrywaniu przebudowanego zespołu. Początek sezonu jest po prostu bardzo zły, a jeszcze bardziej niepokojący od samych wyników jest sposób, w jaki Huczwa traci kolejne bramki.
Po problemach poprzedniego sezonu miało przyjść nowe otwarcie. Były transfery, okres przygotowawczy, zmiany personalne i nadzieja, że drużyna zacznie funkcjonować inaczej. Po trzech kolejkach trzeba jednak zadać konkretne pytanie: gdzie jest Huczwa, którą mieliśmy zobaczyć w nowych rozgrywkach?
Spotkanie w Krasnobrodzie bardzo szybko zaczęło układać się po myśli gospodarzy.
W 11. minucie Damian Otręba otworzył wynik. Huczwa nie zdążyła jeszcze odpowiednio zareagować, a trzy minuty później Adam Niderla podwyższył na 2:0.
Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. W 18. minucie Mateusz Borek zdobył trzecią bramkę, natomiast już w 21. minucie Damian Otręba trafił po raz drugi, co dało cztery stracone gole w ciągu dziesięciu minut.
Na tym poziomie rozgrywkowym taki fragment praktycznie odbiera możliwość normalnej rywalizacji o punkty. Można mówić o indywidualnych błędach, organizacji gry czy braku koncentracji, ale jeżeli przeciwnik w tak krótkim czasie czterokrotnie trafia do siatki, problem jest znacznie poważniejszy.
Jeszcze przed przerwą, w 44. minucie, Damian Ziółkowski dał Huczwie odrobinę nadziei, zmniejszając straty na 4:1
Ziółkowski z dubletem, ale Igros nie pozwolił wrócić do meczu
Jeżeli ktoś liczył, że druga połowa przyniesie wielki powrót Huczwy, bardzo szybko został pozbawiony złudzeń. Już w 47. minucie Adam Niderla zdobył swoją drugą bramkę i zrobiło się 5:1.
Ten sam zawodnik w 57. minucie skompletował hat-tricka, podwyższając prowadzenie Igrosu na 6:1.
Trzy minuty później ponownie odpowiedział Damian Ziółkowski, który swoim drugim trafieniem ustalił wynik spotkania na 6:2.
Dwie bramki naszego napastnika są jednym z niewielu pozytywnych elementów tego spotkania. Przy sześciu straconych golach trudno jednak szukać powodów do zadowolenia.
Nie ma już sensu mówić wyłącznie o wyciąganiu wniosków. Po pierwszej kolejce można było powiedzieć: falstart. Po drugiej – drużyna jest przebudowana i potrzebuje czasu. Po trzeciej trzeba już nazwać sytuację po imieniu. W Huczwie dzieje się źle!!!
Nie dlatego, że zespół przegrał trzy mecze. W piłce serie porażek się zdarzają. Problemem jest przede wszystkim ich skala.
0:5 z Pogonią Łaszczówka.
1:2 z Sokołem Zwierzyniec.
2:6 z Igrosem Krasnobród.
To daje 13 straconych bramek w trzech kolejkach – średnio ponad cztery gole na spotkanie. Huczwa znajduje się obecnie na 15. miejscu, z zerowym dorobkiem punktowym i bilansem 3:13. I właśnie liczba traconych bramek powinna niepokoić najbardziej.
W poprzednim sezonie wielokrotnie pisaliśmy o problemach defensywnych. Padały wysokie wyniki, Huczwa potrafiła tracić po pięć, sześć czy osiem bramek. Nowe rozgrywki miały przynieść pod tym względem zmianę. Tymczasem po trzech kolejkach wygląda to niepokojąco podobnie.
Nie można wymagać od ofensywy, aby co tydzień zdobywała pięć bramek tylko po to, żeby drużyna miała szansę wygrać.
Oczywiście sezon dopiero się rozpoczął. Do rozegrania pozostaje mnóstwo spotkań i trzy kolejki o niczym jeszcze nie przesądzają. Nie można jednak zasłaniać się tym bez końca.
Zespół przeszedł latem sporą przebudowę. Przyszli nowi zawodnicy, część dotychczasowej kadry odeszła i naturalne jest, że potrzeba czasu na zgranie. Ale organizacja, koncentracja, odpowiedzialność za swoją pozycję i walka za kolegę nie mogą czekać kilku miesięcy.
Teraz odpowiedzialność spoczywa na wszystkich – zawodnikach i sztabie szkoleniowym. Trzeba znaleźć przyczynę, dlaczego drużyna jest tak łatwa do zranienia i dlaczego po stracie jednej bramki potrafi w kilka minut stracić następne.
Bo cztery gole pomiędzy 11. a 21. minutą nie są już wyłącznie kwestią piłkarskiej jakości. To moment, w którym zespół powinien umieć zatrzymać mecz, uspokoić grę i przede wszystkim zareagować jako drużyna.
Huczwa potrzebuje teraz nie kolejnych deklaracji, lecz odpowiedzi na boisku. Zero punktów po trzech kolejkach można jeszcze szybko odrobić. Trzynastu straconych bramek nie można jednak zignorować.
Nie skreślamy tej drużyny. Przeciwnie – wierzymy, że potencjał w niej jest. Ale właśnie dlatego trzeba wymagać więcej.
Czas najwyższy pokazać, że Huczwa potrafi nie tylko mówić o nowym otwarciu, ale rzeczywiście rozpocząć nowy rozdział. Bo na razie, niestety, oglądamy kontynuację problemów, które tak mocno bolały nas już w poprzednim sezonie.
Huczwa hej!!!🤍💚
◻️🟩◻️🟩◻️🟩◻️🟩◻️🟩◻️
Urząd Miejski w Tyszowcach
MIASTOtyszowce
EDP
Biuro Rachunkowe Tomasz Taranowicz
Resto & Pizza Valentino s.c. Tyszowce
Merci Restaurant
AgataBus
A.M.C Granit Kamieniarstwo Czernij
Vision Studio
Posadzki Przemysłowe Robert Bałbustyn
Przystanek Mody
Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych Spółka z o.o.