21/01/2026
„Styczeń ma chyba milion tygodni i nie chce się skończyć…”
— tak powiedziała ostatnio jedna z klientek.
I coś w tym jest.
Wiele osób czuje teraz zatrzymanie. Brak sprawczości, brak mocy, by ruszyć z czymkolwiek do przodu.
Pojawia się opór.
A za nim frustracja.
A gdy spojrzymy na to głębiej…
Styczeń jest jak nasionko 🌱
Jeszcze niewidoczne. Jeszcze „nic się nie dzieje”.
A tak naprawdę ono właśnie teraz gromadzi energię. Cały swój potencjał.
Potrzebuje czasu, ciszy i spokoju, zanim zacznie kiełkować i stanie się dorosłą rośliną.
Może my i nasze projekty jesteśmy teraz dokładnie w tym miejscu?
W fazie zbierania sił.
Pielęgnowania potencjału.
Przygotowania do wzrostu.
Nie wszystko musi ruszać od razu.
Czasem najważniejsza praca dzieje się pod powierzchnią.
Życzę nam wszystkim dużo samowspółczucia, uważności i odpoczynku 💚💚💚
Daj czas czasowi 😘