Między Oddechem a Ciszą - Katarzyna Marcinek

Między Oddechem a Ciszą - Katarzyna Marcinek Miękko.Wolno.Z czuciem. Ruch,oddech i cisza w kameralnej, bezpiecznej przestrzeni. Dla ciała, które chce być wysłuchane.

....- Kiedy ktoś szuka - rzekł Siddhartha - wówczas łatwo może się zdarzyć, że jego oczy widzą już tylko to , czego szuk...
26/08/2026

....

- Kiedy ktoś szuka - rzekł Siddhartha - wówczas łatwo może się zdarzyć, że jego oczy widzą już tylko to , czego szukają, że nie jest w stanie niczego znaleźć, nic do siebie dopuścić, bo myśli tylko o tym , czego szuka, bo ma przed sobą cel , bo jest opętany myślą o celu .

Wszak szukać znaczy mieć cel .

Zaś znajdować, to być wolnym, być otwartym , nie mieć żadnego celu .

Ty , o czcigodny, jesteś może w istocie
poszukiwaczem , bo goniąc za celem , nie dostrzegasz pewnych rzeczy , które masz przed oczyma ...

,, Siddhartha " Hermann Hesse

Kochani , z przyczyn losowych nasz wrześniowy warsztat w Karmie niestety się nie odbędzie.W tym roku uczymy się cierpliw...
24/08/2026

Kochani ,

z przyczyn losowych nasz wrześniowy warsztat w Karmie niestety się nie odbędzie.

W tym roku uczymy się cierpliwie czekać i ufać, że na wszystko przyjdzie właściwy moment… tak jak ja właśnie się tego uczę 😊

Do zobaczenia za rok 🤍

Przyzwyczajasz się do pustej głowy, prawda?I mówisz: “To duża radocha”.Wiesz, dlaczego to jest takie fajne?Bo nie ma tam...
20/08/2026

Przyzwyczajasz się do pustej głowy, prawda?

I mówisz: “To duża radocha”.

Wiesz, dlaczego to jest takie fajne?

Bo nie ma tam CIEBIE.

Powoli malejesz.

Czasami mówię, zrób światu przysługę

i zniknij, wtedy naprawdę jesteś sobą!

Wtedy Prawdziwe jest tutaj,

które jest takie samo jak twoja Jaźń,

i wtedy widzisz: Zaraz, ja zawsze byłem tutaj.

Mooji.

.....,,Myśli są jak chmury, nie mają korzeni, żyją tylko poprzez uwagę którą im poświęcamy. Jeśli oderwiemy swą uwagę od...
14/08/2026

.....

,,Myśli są jak chmury, nie mają korzeni, żyją tylko poprzez uwagę którą im poświęcamy. Jeśli oderwiemy swą uwagę od myśli i oddamy ją przestrzeni, w której się unoszą, zaczną zanikać. W momencie, gdy zdasz sobie sprawę, że nie jesteś myślami, tylko przestrzenią, w której się poruszaja, zrozumiałeś fenomen świadomości.

Jest tylko jeden sekret, który nie jest częścią umysłu, a jest nim obserwowanie. Myśli przemijają, pragnienia się wzniecają, wspomnienia przychodzą i odchodzą jak chmury na niebie, a ty siedzisz w ciszy, po prostu patrząc, nic nie robiąc. Jeśli zrobisz cokolwiek natychmiast, umysł zacznie funkcjonować. To, co robisz, nie ma znaczenia - robienie jest częścią umysłu. Niedziałające świadkowanie, samo świadkowanie, niczym lustro, które po prostu odzwierciedla wszystko, co przed nim przepływa - to jest świadomość. I ta świadomość przenosi cię poza umysł. To jest prawdziwa medytacja."

Mooji.

JOGA NA CAŁEGO 🧘‍♀️Kiedyś myślałam, że joga to będzie oddech, rozciąganie, trochę ciszy…Potem przekonalam się , że joga ...
11/08/2026

JOGA NA CAŁEGO 🧘‍♀️

Kiedyś myślałam, że joga to będzie oddech, rozciąganie, trochę ciszy…
Potem przekonalam się , że joga to COŚ wiecej ..
A teraz życie postanowiło zrobić mi kurs zaawansowany 🙃

Najpierw przeprowadzka.Potem milion spraw.Potem mieszkanie, które miało być naszym „nowym początkiem”…a okazało się, że pod piękną powierzchnią kryje się trochę więcej, niż chcieliśmy wiedzieć. 🙈

Więc zrobiliśmy coś, co w jodze nazywa się aparigrahą.Puściliśmy...Nie zatrzymaliśmy się kurczowo przy czymś tylko dlatego, że już tyle energii w to włożyliśmy.

I teraz?

Szukamy miejsca na kilka tygodni.Z mężem.Z Vanilką.Z całym naszym dobytkiem ..

A ja sobie myślę:

No dobrze.Skoro życie daje mi tyle okazji do praktyki odpuszczania, zaufania i pozostawania w równowadze…to chyba naprawdę postanowiło zrobić ze mnie joginię na całego😉

Bo joga to przecież nie tylko stanie na głowie.

Czasem joga wygląda tak:

„Nie wiem, co będzie dalej…ale oddycham.

Nie wszystko mogę kontrolować…więc odpuszczam.

To nie wyszło…szukam innej drogi.”

I może właśnie to jest ta najtrudniejsza asana. ❤️

Bo czasem największą praktyką nie jest utrzymanie pozycji.

Tylko umiejętność zmiany kierunku, kiedy życie mówi:„Nie tędy.”

Więc praktykuję.Oddycham.Odpuszczam.I idę dalej...

Joga na całego.

No i mamy to!Pierwsza bezpłatna sesja jogi online już za nami💪Dziękuję Wam za ten wspólny wieczór🙏Było mi naprawdę bardz...
05/08/2026

No i mamy to!
Pierwsza bezpłatna sesja jogi online już za nami💪

Dziękuję Wam za ten wspólny wieczór🙏

Było mi naprawdę bardzo miło Was zobaczyć... Nawet przez ekran można poczuć obecność drugiego człowieka – i wczoraj właśnie tak było..
Dziękuję też za wszystkie ciepłe słowa po zajęciach💚

A wiecie... gdyby ktoś przypadkiem zajrzał do naszych domów, mógłby dojść do wniosku, że to jakieś spotkanie miłośniczek... leżenia🙃 Byłyśmy na plecach, na brzuchu, przeciągałyśmy się, oddychałyśmy... Niby niewiele, a ciało później mówi: „Dziękuję, tego właśnie potrzebowałam.”

Lubię taką jogę... Bez presji... Bez porównywania się... Z odrobiną ruchu, sporą dawką oddechu i dużą porcją życzliwości dla siebie...
Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak to jest, zapraszam Cię na kolejną bezpłatną sesję online – 18 sierpnia o godz. 19.00.

📩 Obowiązują zapisy – napisz do mnie.
PS. Uprzedzam... leżenia będzie całkiem sporo. 😄 I wcale nie trzeba mieć z tego powodu wyrzutów sumienia!

🤔Zmiany... chyba nigdy nie pytały mnie o zgodę.W filozofii buddyjskiej mówi się, że jednym ze źródeł cierpienia jest prz...
22/07/2026

🤔

Zmiany... chyba nigdy nie pytały mnie o zgodę.

W filozofii buddyjskiej mówi się, że jednym ze źródeł cierpienia jest przywiązanie...Do ludzi. Do miejsc. Do wyobrażeń. Do tego, jak powinno być...

Łatwo o tym mówić, kiedy siedzi się na poduszce do medytacji. Trochę trudniej, kiedy pakuje się kartony i zamyka drzwi miejsca, które przez ostatnie osiemnaście lat było moim domem...

Ostatnio często słyszę czy mi nie szkoda, nie żal , dlaczego ?

I wiecie, co najczęściej odpowiadam?

Nie wiem..

I naprawdę coraz bardziej lubię to moje "nie wiem". Nie jako niewiedzę, ale jako zgodę, że nie wszystko trzeba od razu rozumieć.

Przez te lata bardzo przywiązywałam się do oczekiwań. Do pełnej sali. Do tego, że skoro wkładam całe serce, to ludzie zostaną.

A przecież życie płynie swoim rytmem..

Pełna sala potrafi z czasem stać się pustą.. Nie dlatego, że ktoś zawinił. Po prostu dlatego, że wszystko się zmienia. My się zmieniamy. Nasze potrzeby się zmieniają.

Najpierw (jak to ja )szukałam winy w sobie..

Może za mało. Może za dużo. Może źle prowadzę. Może powinnam być bardziej energiczna. Albo spokojniejsza. Bardziej uśmiechnięta. Mniej wzruszona...

Słyszałam też różne opinie. Że mój układ nerwowy jest rozregulowany, bo przecież "widać to na nagraniach".

No cóż... zgrozo! Okazało się, że mówienie do telefonu i pokazywanie siebie w internecie wcale nie jest takie łatwe i bezstresowe. Kto próbował, ten wie. A jeśli komuś wychodzi naturalnie... to być może oglądamy dopiero dwusetne nagranie. 😉

Ale wydarzyło się też coś znacznie ważniejszego.

Zmieniła się moja praktyka.

I ja zaczęłam się zmieniać.

Ludzie, którzy kiedyś wydawali mi się przeciwko mnie, przestali być moimi wrogami. Nie dlatego, że oni się zmienili.

Ja w końcu pozwoliłam im być takimi, jacy są.

I sobie również.

Nie będę udawać, że nic nie czuję.

Bo czuję.

Jest żal. Jest smutek. Bywa niezgoda. Czasem nawet taka porządna, z tupnięciem nogą.

Ale jednocześnie myślę sobie...

To jest chyba najpiękniejszy egzamin z tego wszystkiego, o czym przez te lata mówiłam na macie.

Co ja naprawdę z tej maty zabieram do życia?

Czy joga kończy się wtedy, kiedy zwijam matę?

Czy właśnie wtedy dopiero się zaczyna?

Od sierpnia część tej drogi przenosi się do przestrzeni online.

Jeszcze jakiś czas temu powiedziałabym: "Nie, to nie dla mnie."

Dziś myślę: dlaczego nie sprawdzić?

Może spotkamy się w Waszych domach. Z kubkiem herbaty, psem lub kotem przechodzącym przez matę i w piżamowych spodniach, których i tak nikt nie zobaczy😉

I to nie będzie gorsza joga.

Po prostu... inna.

Coraz częściej łapię się na tym, że z ogromną ciekawością obserwuję samą siebie.

Bez oceniania.

Z łagodnością.

I wiecie co?

To jest naprawdę fascynujące.

Nie wiem, dokąd prowadzi mnie ta droga.

Nie wiem, co czeka za następnym zakrętem.

Ale jedno wiem na pewno.

Gdybym sześć lat temu nie postawiła stóp na macie, nie byłabym dziś tą kobietą, którą jestem.

I za to jestem życiu ogromnie wdzięczna.

A cała reszta?

No cóż...

Nie wiem.

I pierwszy raz w życiu czuję, że to "nie wiem" jest naprawdę pięknym miejscem do bycia 🤍

P.S
Ostatnio przypomniałam sobie takie zdanie :
Umysł ,,nie wiem" - umysłem pierwotnej mądrości..🙏

Kasia .

19/07/2026

Dziś mały fragment tego , co będziemy robić podczas naszych spotkań online .

❗❗Pierwsze spotkanie już 4 sierpnia o godzinie 19.00 także zapraszam do zapisów 🙂

Delikatny automasaż i łagodny ruch potrafią zdziałać naprawdę wiele .Pomagają rozluźnić napięcia w okolicy klatki piersiowej i obręczy barkowej , dają więcej swobody oddechowi a przy okazji wspierają przepływ limfy .

A gdy dotykamy skóry własną dłonią z uważnością , wspieramy także wydzielanie oksytocyny - hormonu , który sprzyja wyciszeniu , poczuciu bezpieczeństwa i bliskości .

Zobaczcie a raczej poczujcie ( dlatego zachęcam do zamykania oczu ) jak niewiele potrzeba , by ciało przypomniało sobie , że nie musi być w ciągłej gotowości ..

Przyjemności 🙏

16/07/2026

💚

Kochani ,
trochę wspomnień z tych sześciu lat.

Nie ma ich zbyt wiele bo po pierwsze – kiepski ze mnie fotograf a po drugie, kiedy prowadziłam zajęcia, byłam tak skupiona na Was i na tym, co działo się na sali, że nawet jeśli pomyślałam: „o, trzeba zrobić zdjęcie”, to chwilę później już o tym zapominałam🙃

Dlatego zostało tylko kilka ( kilkanaście) kadrów. Ale za każdym z nich kryją się prawdziwe spotkania, dużo śmiechu, trochę wzruszeń i mnóstwo wspólnie spędzonego czasu.

Dziękuję 🙏

Kolejna przyszła Mama zaufała mi i dziś zakończyła swoją jogową podróż ze mną przed narodzinami maleństwa ...🤍I wiecie c...
10/07/2026

Kolejna przyszła Mama zaufała mi i dziś zakończyła swoją jogową podróż ze mną przed narodzinami maleństwa ...🤍

I wiecie co ? Ta historia zaczęła się już w listopadzie zeszłego roku 🙂 Wtedy miała do mnie trafić z koleżanką ...ale życie miało chyba inny plan 😉 bo jakiś czas później dotarła do mnie sama a właściwie nie sama - bo już z małym człowiekiem pod sercem .

I tak sobie myślę , że pewne rzeczy przychodzą dokładnie wtedy kiedy powinny ..

Poraz kolejny poczułam jak ogromnie ważne dla mnie jest móc towarzyszyć tym razem jej w tym wyjątkowym czasie .Obserwować jak z tygodnia na tydzień zmienia się ciało , jak pojawia się większa świadomość, zaufanie i kontakt z maleństwem .

Bardzo się cieszę ,że mogłyśmy połączyć też siły z Olą Fizjoterapia specjalistyczna Fizjo Femina - fizjoterapeutką uroginekologiczną ,do której ją skierowałam .
Uwielbiam patrzeć ,jak różne dziedziny pięknie się uzupełniają i jak możemy wspólnie ,holistyczne otoczyć kobietę opieką .Bo ciąża , przygotowanie do porodu i powrót do siebie po porodzie to nie tylko ciało ..to emocje , oddech, świadomość i ogromna zmiana w życiu

Dlatego z całego serca polecam Olę nie tylko przyszłym mamom ,ale każdej kobiecie niezależnie od wieku i etapu życia bo nasze ciałka zasługują na troskę zawsze .

A Tobie , Kochana , dziękuję za zaufanie .Za wspólny czas , oddechy , chwile zatrzymania, rozmowy ..i za to , że mogłam być małym kawałkiem tej pięknej drogi .

Życzę Ci spokojnego spotkania z maleństwem , dużo zaufania do siebie i pamiętaj ,że Twoje ciało wie co robi 🤍

A ja czekam na wieści ...i może jeszcze kiedyś spotkamy się na macie 🫶

Adres

Turkowice, Ulica Jaśminowa 9
Turek
62-700

Telefon

+48735367236

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Między Oddechem a Ciszą - Katarzyna Marcinek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria