01/07/2026
Są takie weekendy, które mijają tak szybko i są tak intensywne, że dopiero po kilku dniach znajduje się chwilę, żeby usiąść, przejrzeć setki zdjęć i jeszcze raz przeżyć wszystko od początku...
A było co wspominać! ❤️⛵️🌞
Za nami weekend naszego wiślanego spływu Bezan Yacht Club.
📍 Wyruszyliśmy z Łączan i przez trzy dni pokonaliśmy trasę aż do Nowej Huty. Po drodze przepłynęliśmy trzy śluzy na Wiśle – Borek, Kościuszko i Dąbie – a każda z nich była kolejną porcją żeglarskich emocji. 🌊
Naszą flotę tworzyło 6 jednostek:🚤 3 z napędem silnikowym,🚣 3 wiosłowe,👥 i aż 19 osób, które połączyła wspólna pasja do rzeki i dobrej przygody.
A skoro o łączeniu mowa... 😄Momentami tworzyliśmy słynnego już „żaglopytona” – kilka jednostek płynących razem, które wzbudzały uśmiech i zainteresowanie wszystkich mijanych spacerowiczów. Chyba nie było osoby, która nie odwróciłaby głowy na ten niecodzienny widok! ⚓️
Nie zabrakło także chwil prawdziwego relaksu. Kąpaliśmy się w urokliwym jeziorku pod Skałkami Piekarskimi, odwiedziliśmy majestatyczne Opactwo Benedyktynów w Tyńcu, chillowaliśmy na wodzie, łapaliśmy promienie słońca... i prawie zdobyliśmy Wawel!☀️..a gdy wiatr ucichł, przyszła pora na odrobinę wysiłku. Były momenty, kiedy dosłownie płynęliśmy w pocie czoła, bo Wisła nie zawsze oddaje swoje kilometry za darmo. 💪😄
Jak zawsze nie zabrakło wspólnych posiłków. Królowały wyborne ziemniaczki po cabańsku w stylu bezańskim, przygotowane z sercem i znikające z garnka w błyskawicznym tempie. Były też inne ogniskowe specjały, a dla miłośników małej czarnej – prawdziwa kawa z kawiarki, która o poranku smakuje na wodzie najlepiej na świecie. ☕🥔🔥
Finalnie dopłynęliśmy do Nowej Huty, gdzie wspólnie podsumowaliśmy trzy dni pełne przygód, śmiechu, rozmów i pięknych widoków.
Bo właśnie takie chwile budują Bezan Yacht Club. Nie tylko przepływane kilometry i mile, ale przede wszystkim ludzie, którzy tworzą Załogę.
Dziękujemy wszystkim za ten fantastyczny weekend! Już nie możemy doczekać się kolejnych wspólnych mil na wodzie. ⚓️💙