15/04/2025
🎣 Majami Carp Adventures IV edycja 🎣
*DEBIUCIK*
W miniony weekend rywalizowałem wraz z 25-oma uczestnikami na dobowych zawodach karpiowych. 🐟 Całość odbywała się na jeziorze Żydowskim, które należy do Trzcielskiego Stowarzyszenia Wędkarskiego niedaleko gminy Trzciel. Woda około 10 Ha z średnią głębokością do 2,5 metra i dość mulistym dnem.
Była to moja pierwsza karpiowa zasiadka tego roku, więc myśli, taktyk oraz planów w głowie pojawiało się mnóstwo. 🤔
Zbiórka zaplanowana była na 14-14:30 nad wodą na miejscowym „grzybku”, miejscu gdzie można sobie usiąść na ławce przy zadaszeniu a w środku znajduje się oddzielony plac na małe ognisko.
Po godzinie 13 znalazłem się w miejscu zbiórki i po 1,5h zostało ogłoszone rozpoczęcie zawodów. Na początku poczęstunek oraz napoje by sobie zabrać na swoje wylosowane miejsca. Wręczona również została nagroda Fair Play za zeszły rok 🤝. Po krótkim wprowadzeniu oraz regulaminie obowiązującym na zawodach wylosowaliśmy stanowiska. Trafiłem na numerek 4, który miał miejsce po lewej stronie jeziorka mniej więcej po środku zbiornika. Czy był to szczęśliwy numerek tego dnia ?… 🤔
Po rozlosowaniu stanowisk mieliśmy ponad godzinkę na dojechanie, rozstawienie się oraz przygotowanie do łowienia. 🎣
Zestawy przygotowałem już sobie przed zawodami pare dni, by nad wodą nie tracić na to czasu.
Równo o godzinie 16 WYSTARTOWALIŚMY🚀
Łowić można było na 2 wędki z rzutu, bez wywózek oraz echosondy. Poobserwowałem wodę i zdecydowałem się najpierw spróbować swoich sił przy method feeder. Łowienie na niedalekim dystansie w jednej lini. Koszyczki delikatne ze względu na możliwy muł oraz długi przypon. Do podajnika rozrobiłem 2 rodzaje pelletu od Feeder Baits oraz 2 rodzaje zanęt by sobie pokombinować i zobaczyć zachowanie ryb. Na początku po kilku rzutach do wody obcierki, zmieniałem przynęty na igle, kombinowałem z pelletem i zanętą lecz bez końcowego skutku. Co równo godzinę donęcałem miejsca z procy pelletem oraz kukurydzą, a podajniki z początku lądowały co 15 minut w wodę. Do godziny 20:00 jedno przyduszenie i zebranie zestawu z wody bez przynęty. Na 0 po pierwszych 4 godzinach, lecz byłem jeszcze dobrej myśli, ponieważ widziałem, że nikt nic nie łowi.
Na wieczorne godziny wyciągnąłem zestawy karpiowe i chyba się opłaciło…. 😁
Około godziny 20:00 zrezygnowałem z „metody” zwinąłem wędki i przygotowałem dwa zestawy karpiowe. Małe ciężarki, długi przypon z klasycznym włosem na plecionce. Na pierwszy zestaw poleciała kulka 18mm Monstercrab Orange od RK Baits podbita sztuczną kukurydzą. Na drugim zdecydowałem się na dwie kulki - 18mm Fresco w dipie podbite Pop-upem 12mm również Fresco. Oba haki zostały wyrzucone z podpiętym niedużym workiem PVA w którym użyłem pokruszonych kulek oraz method mixu.
Woda była bardzo spokojna i każdy czekał na tą jedną rybę, która mogła dać zwycięstwo….
No i się doczekali…
Godzina 20:50 i pierwsze branie na sygnalizatorze u jednego z uczestników. Wyjęty został na ten moment pierwszy dający prowadzenie karpik 900g i 41,5 cm. 🐟
Nerwy narastały, bo oznaczało to, że w nocy trzeba coś wyciągnąć.
Około godziny 22:40 wszedłem do parasola i położyłem się do spania…
22:50 czyli równo po 2 h od pierwszej ryby MAMY TO 🚨. Sygnalizator odpalił się i u mnie.
Na matę wjechał karpik ważący 3,400 z workiem i 2,700 niecałe na czysto. Ryba skusiła się na zestaw z dwoma kulkami - FRESCO. Szybki hol, waga, zapisanie i wypuszczenie do wody.
Dało mi to nadzieje, że mogę zrobić dobry wynik i powalczyć o dobre końcowe miejsce 🏆.
Jednak chwilę po mnie bo po 00:00 kolejny uczestnik złowił swoją pierwszą rybę na zawodach. Melduje się 3 karp o wadze 1,900, czyli nadal prowadziłem w klasyfikacji ogólnej.
Nocka przebiegła spokojnie. O 05:30 obudził mnie kolega. Nad ranem nadal prowadziłem, lecz nie długo…
5:49 i wędkarz, który dostał poprzednią rybę poprawia wynik karpiem 6,490 i ma już na swoim koncie łączną wagę 8,500kg. 🫣
Nie traciłem nadziei ponieważ do końca zostało jeszcze pół dnia, a wiem że jedna ryba mogła dać 1 miejsce… 😀
Niecałe 2 h po wyciągniętej rybie słychać kolejny sygnalizator na wodzie, a na brzeg ląduje tym razem jesiotr, który nie był wliczany do wyniku.
Na ostatnie pare godzin zdecydowałem się zmienić taktykę, wyjąłem jeden z zestawów i założyłem krótki przypon z fluorocarbonu, na którym wylądował D-Rig z pojedynczą kulką Fresco. Liczyłem, że może coś innego przyniesie efekt. Na drugi poleciał orzeszek tygrysi podbity ziarnem kukurydzy.
Woda po rybie nieklasyfikowanej uspokoiła się już całkowicie i nawet nie było widać spławów.
Końcowo nikomu już nie udaje się złowić żadnej ryby do końca i wynik zostaje taki jak od rana.
Sezon otwieram na zawodach Majami Carp Adventures na których jestem 1 raz i zdobywam 2 miejsce 🏆.
Patrząc na wynik całościowy zawodów i to że rybę złowiły tylko 4 osoby z 25 uczestników, uważam wypad za jak najbardziej udany ponieważ udało mi się wypracować rybę , co zrobiło tylko czterech wyżej wymienionych wędkarzy.
Dziękuje każdemu kto przeczytał i zapraszam do relacji zdjęciowej 🤝
Do uslyszenia 🤝🎣