03/08/2024
😎⛱❤️Wakacyjna przygoda na Pojezierzu Myśliborskim - to jest "strzał w 10". "Nie narzekaj, że masz pod górę, gdy zmierzasz na szczyt" - przysłowie, które zaintrygowało naszych młodych gości❤️Około tydzień temu, Zagrodę "Przysłowiowa Sielanka" w Gogolicach odwiedziła ok. 50 osobowa autokarowa grupa szkolna z Wielkopolski - SP Kolniczki koło Nowego Miasta n/Wartą. Nasi mili goście wypoczywali aktywnie, realizując bogaty program wycieczki , a właściwie obozu sportowo- wypoczynkowego. Pan Artur Pachala, jako główny organizator obozu był wspierany przez zgrany team - 5 sympatycznych opiekunów i Pana kierowcę. Na czas wakacyjnej przygody bazą wypadową po Pomorzu Zachodnim stał się gościnny Dom Wczasów Dziecięcych w Myśliborzu, który urokliwie jest położony nad pięknym Jeziorem Myśliborskim. Jest to miejsce, które może wiele zaoferować dla odwiedzających je turystów. Obozowicze skorzystali również z naszej oferty aktywnego wypoczynku na łonie natury. Dużo się działo! Nasi goście zgodnie z tradycją Zagrody byli inspirowani przysłowiami, jako mądrościami narodów, bo "Ćwiczenie czyni mistrza" i konieczność determinacji w działaniu wypływa z kolejnej maksymy "szukajcie a znajdziecie". Była rywalizacja sportowa oraz wypoczynek poprzez zabawę na świeżym powietrzu. Na początku wizyty w Gogolicach gości powitali gospodarze i poczęstowali tradycyjnym ciastkiem. Przy drewnianym domku odbyła się krótka odprawa techniczna dot. najbliższych punktów zagrodowego programu, uzgodnionego wcześniej z organizatorami obozu. Tutaj też nastąpił podział zebranych na dwie grupy wiekowe: kl. I-IV i kl. V-VIII, aby móc lepiej dopasować naszą ofertę do potrzeb i możliwości gości. Młodzież rozpoczęła rywalizację na polu do minigolfa, w której zostało nagrodzonych dyplomami 5 najlepszych graczy. Młodszym gospodarze zaproponowali zabawę na polu do minigolfa, polegającą na zdobywaniu "dołków" i nalepek z częściami hasła: "patrz rozumem, słuchaj sercem" oraz wskazówki, gdzie szukać słodkiego skarbu, przygotowanego specjalnie dla nich. Po zdobyciu wszystkich nalepek zostały one przez dzieci naklejone na płocie i okazało się, że należy kierować się do schodów na terenie Zagrody. Pewnym zaskoczeniem było, że wielki cukierek ze skarbem znajdował się w otworze tech. na przyszłe kable i rury. Kolejną konkurencją dla chętnych było: strzelanie z wiatrówek (pistolet i karabin), co było najpierw poprzedzone instruktażem jak bezpiecznie i celnie strzelać. Znalazło się wielu amatorów tej konkurencji, w tym również z kadry obozu. Równolegle młodsze dzieci i inni chętni ochoczo brali udział w "Sielankowym Kole Fortuny", gdzie odgadywali krótsze i dłuższe hasła w różnych kategoriach. Zdobywając cukierki za odgadywane literki, przy okazji uczestnicy tej gry ćwiczyli w praktyce, co jest samogłoską a co spółgłoską. Do końca zainteresowanie było duże. Następnym polem do aktywnych zabaw były zagrodowe wzgórza. Młodsze dzieci i inni chętni żywiołowo wprawiali w ruch chustę klanzy, która wirowała kolorami w kilku zabawach. Poszły w ruch również piłki. W tym czasie młodzież stała się poszukiwaczami zagubionych mądrości życiowych i penetrowała wykoszone w wysokiej trawie labiryntowe ścieżki, aby je odnaleźć. Młodzi świetnie poradzili sobie ze wszystkimi zadaniami oraz odkodowaniem przysłów , które były zapisane alfabetem Morse'a. Było sporo biegania z górki i pod górkę, ale słodka nagroda -pudełko "ptasiego mleczka" zostało z sukcesem odnalezione na szczycie najwyższego wzgórza. Kilkugodzinny i aktywny pobyt na świeżym powietrzu sprawił, że wszyscy zgłodnieli i z chęcią zajadali naleśniki i później też upieczone na ognisku kiełbaski. Po zregenerowaniu sił i krótkim odpoczynku przy ognisku nasi goście w dobrych humorach wzięli jeszcze udział w dodatkowych zabawach z zakresu team buildingu, który buduje i wzmacnia dobre relacje w grupie. Jak powszechnie wiadomo wspólnie przeżywana przygoda sportowo-turystyczna zwykle zbliża ludzi do siebie i buduje przyjaźnie na lata. Łatwiej polubić kogoś, gdy się już go choć trochę zna. Warto, aby ludzi się lubili, szanowali wzajemnie sobie pomagali, wspólnie osiągając wyznaczone cele. Było radośnie i dynamicznie, bo gdzie rywalizacja, tam każdy chciał wygrać. Chętni z zapałem opanowali nasz "czołg -gąsienicę" i "latające dywany". Wiele śmiechu wyzwolił tor przeszkód pokonywany w goglach animacyjnych, które zniekształcały otaczającą rzeczywistość. Czas niespodziewanie szybko minął i aby dokończyć zabawy, szef obozu postanowił przesunąć godzinę obiadu, który był przygotowywany dla gości w Myśliborzu. Ponad 5 godzin wspólnej zabawy w rodzinnej atmosferze, jak mówili nasi goście, sprawiło trochę smutku przy pożegnaniu, bo przyszedł czas wyjazdu. Gospodarze zostali zapewnieni, że każdy z gości znalazł coś dla siebie, dobrze się bawiąc. Po wzajemnych podziękowaniach za gościnę dla gospodarzy i za dobrą współpracę i kulturalne zachowanie dla gości - autokar odjechał na myśliborską bazę. Gospodarze machając na pożegnanie życzyli bezpiecznej drogi na trasie obozu i przy powrocie do domu. Serdecznie pozdrawiamy wszystkich naszych gości z SP w Kolniczkach i zapraszamy ponownie w przyszłości, gdy szlak przygody poprowadzi w nasze strony!