28/03/2026
POŻEGNAŁ SIĘ Z KIBICAMI
Przeciągłym "dzię-ku-je-my"❗wypełniła się MotoArena Toruń w połowie sparingowego spotkania Pres Grupa Deweloperska - Polonia Bydgoszcz. Popularny po raz ostatni wyjechał na tor, pomachał kibicom, zaprezentował także efektowne 🏁
"311 meczów, 2145 punktów" - wielki transparent o takiej treści rozwinęli kibice na wysokości wirażu. Wszystko na tle klubowych barw KS Toruń 🟡🔵⚪ Jak łatwo policzyć, daje to średnią prawie 7 punktów na mecz. I sportowo takim właśnie żużlowcem Adrian Miedziński był - nie od niego zaczynano budowę składu, ale swoją solidnością i walecznością znaczył wiele. A przebłyskami wielkiej formy, zwłaszcza na domowym torze, gdy potrafił wygrywać z najlepszymi, bywało, że przechylał szalę wiktorii na toruńską stronę. Nic dziwnego, że nawet w najtrudniejszych momentach kariery i upadków, których nie brakowało, kiedy gdzie indziej gwizdano - bili brawo ⚔️ Szanowali "swojaka".
Z pewnością ta kariera potrwałaby dłużej, gdyby nie koszmarny wypadek na torze Falubazu w sierpniu 2022 roku, już w barwach lokalnego rywala torunian, Abramczyk Polonia Bydgoszcz. Cała żużlowa Polska trzymała wówczas kciuki za Adriana. Późniejsze próby powrotu były już igraniem z losem i chyba dobrze, że sam zawodnik postanowił nie przeciągać ryzykownej przygody. A udało się osiągnąć naprawdę wiele. Ponad 20 lat w lidze, złoto DMP 2008, dwa tytuły DMŚ 2009-2010.
Pamiętajmy, że to jest ten sam Miedziński, który w ostatnich zawodach sezonu 2013 potrafił wygrać turniej Grand Prix. I to jak! Zaledwie 10 punktów w fazie zasadniczej, a potem... W półfinale pokonani i Pedersen, zaś w finale Hancock. Dwaj wielokrotni mistrzowie świata i być może największy talent w historii. Wszystko na oczach własnych fanów 😊 Jak w sportowej bajce.
Powodzenia w dalszych planach, "Miedziak"! Skoro jest zdrowie, to można wszystko ✌️