14/01/2016
Styczeń to czas wielkich postanowień i walki ze Swoimi słabościami!
Dziś chciałam Wam przedstawić historię i MIESIĘCZNĄ METAMORFOZĘ jednego z moich podopiecznych-Maćka.;-) To oczywiście początek naszej drogi...ale nie zaczęliśmy "od poniedziałku"...wiec i Ty weź się za Siebie już dziś!!!
Oto Jego historia:
,, Od ukończenia Aspirantki kiedy wszystkie moje marzenia byly spelnione, siadłem na laurach. Sport towarzyszył mi od najmłodszych lat, ciągle w ruchu, treningi w hokej na trawie, bieganie, rower. Poprostu intensywny i aktywny tryb życia.Przed dostaniem sie do SA PSP w Poznaniu miałem cel- dostać się do służby w straży i ciężką pracą spełniłem swoje marzenie!! Po skonczeniu szkoły okazało się, że przytyłem 10 kg= zalałem się tłuszczem .Trzy lata służby w JRG oraz zaczęte studia w Sgsp w Warszawie sprawiły ,ze zmobilizowałem się.... Postanowiłem zacisnąć zęby i wziąść się do ostrej harówki żeby wrócić do formy z przed 5 lat. Dlatego napisałem do Sandry z proźbą czy pomogłaby mi w realizacji mojego celu.Oczywiście Sandra jak to Sandra z sercem jak na dłoni mi nie odmówiła.Dzięki ogromnemu zaangażowaniu i pomocy najlepszej trenerki personalnej pod Słońcem pracujemy dalej nad powrotem do formy. WALCZYMY DALEJ!!!! Niemożliwe nie istnieje!!!! Słaba kość pęka!!!! ,,
A PONIŻEJ EFEKTY PRACY MAĆKA,Z MAŁĄ PRZERWĄ NA ŚWIĘTA :-P
dumnytrener