03/09/2026
Udało mi się dziś nagrać coś fajnego. ❤️
Większość osób, oglądając ten film, pewnie stwierdzi, że psy się bawią. Nic bardziej mylnego.
Bąbel (ten większy) to 10–12-letni, niewidomy samiec, od roku kastrat. Tomek (rudy) ma około półtora roku i jest niekastrowanym samcem.
Obaj chłopaki są u mnie w domu tymczasowym. Nie przepadają za sobą, ale nauczyli się tolerować swoją obecność. Czasem dochodzi między nimi do ostrzejszej wymiany zdań, jednak nigdy nie jest to sytuacja, w której muszę interweniować.
To, co widzicie na filmie, nie ma nic wspólnego z zabawą. Ja nazywam to po prostu rozmową.
Chłopaki trochę ze sobą rywalizują, wzajemnie się „przestawiają”, sprawdzają swoje granice i próbują wypracować zasady wspólnego funkcjonowania.
Z reguły takie zachowania obserwujemy na początku znajomości psów. Jak widać, nie zawsze. 😉 Do tej pory, kiedy miały do dyspozycji dużą przestrzeń, po prostu się ignorowały. Tym razem najwyraźniej postanowiły się dogadać.
Na co zwrócić uwagę, żeby odróżnić zabawę od takiej demonstracji?
🔸 W zabawie ciała psów są zazwyczaj miękkie, a ruchy płynne i elastyczne. Tutaj oba psy są wyraźnie usztywnione, a ich ruchy są szybkie i sztywne.
🔸 Jeden i drugi pies cały czas próbuje zmieniać pozycję drugiego — przesuwać go, blokować, wywierać na niego presję.
🔸 Pojawiają się również próby kopulacji, które w tym kontekście nie są zachowaniem seksualnym w prostym znaczeniu tego słowa.
🔸 Tomek jest przy tym bardzo mocno pobudzony emocjonalnie.
I właśnie dlatego samo „machanie ogonem”, bieganie czy nawet pozornie podobne ruchy nie wystarczą, żeby powiedzieć: „one się bawią”. Trzeba patrzeć na całe ciało psa, napięcie, sposób poruszania się i przede wszystkim na to, jak psy wzajemnie na siebie wpływają.
Jeśli macie pytania — chętnie odpowiem! ❤️
A żeby nie było wątpliwości: ten dźwięk w tle to nie chłopaki. 😂 To Surdut i Szira, które bawią się po drugiej stronie podwórka.