24/05/2026
🌷 Za kilka dni Dzień Matki…I znowu łapie mnie to wzruszenie, które przychodzi tylko wtedy, gdy myślę o moich dzieciach 💗
O naszej historii.
O tym, jak dorastaliśmy razem — ja z nimi, a oni ze mną.
Bo prawda jest taka, że ja uczyłam ich świata, a oni uczyli mnie miłości, cierpliwości i odwagi.
Wychowałam trójkę cudownych ludzi.
Tak różnych.
Tak podobnych.
Tak bardzo moich. 🌸
👦 Mateusz — mój pierwszy, mój spokój, mój huragan pasji.
Do dziś pamiętam te noce, kiedy wstawałam o 3:00 bawić się klockami 😅
Bo on już wyspany, gotowy do życia, a ja… no cóż, matka nie ma trybu „drzemka”.
To wtedy uczyliśmy się siebie.
On — życia.
Ja — cierpliwości.A jego pasje?
On ma ich tyle, że nie wiem, czy jestem w stanie je wszystkie wymienić 🤦♀️🔥
Militaria, ASG, łuki, technika, sprzęty, taktyka, adrenalina…
On nie ma hobby — on ma cały kosmos zainteresowań.
💛 I lubię tę jego konsekwencję, skupienie, tę powagę, którą miał już jako dziecko, biegając z kijem jak z karabinem.
👩 Zosia — moja ciekawość świata, mój zachwyt, moja mądrość.
Zosia od zawsze była jak mały naukowiec 🔍✨
Interesowało ją wszystko:
budziki, gwiazdy, kamienie, planety, mechanizmy, pytania bez odpowiedzi.
A do tego…
Zosia uwielbia czytać 📚
Potrafi zniknąć w książce tak, jakby świat się zatrzymał.
A kiedy nie czyta — ogląda filmy, analizuje, przeżywa, komentuje 🎬
Ona nie patrzy — ona rozumie.
💛 Lubię jej zachwyt nad Grecją, jej głód wiedzy, jej wrażliwość.
Ona nie idzie przez życie — ona je bada, smakuje, zapisuje w sobie.
👩 Zuzia — mój mały ratownik, moja siła, mój oddech.
Zuzia od zawsze miała w sobie coś, czego nie da się nauczyć —
instynkt pomagania ❤️🩹
Na podwórku to ona „ogarniała” wszystkie dzieciaki.
Jak ktoś się przewrócił, skaleczył, rozpłakał — Zuzia już była obok.
Zawsze pierwsza.
Zawsze gotowa pomóc.
Dziś jest ratownikiem w HKR — jakby od początku miała w sercu wpisane: „Pomagaj”.A do tego…
Zuzia łazi ze mną po górach 🏔️
To jest nasz czas.
Nasze rozmowy.
Nasze milczenia.
Nasze „mamo, jeszcze kawałek”.
Nasze „damy radę”.
💛 Lubię to jej pomaganie innym,które ma w sobie jak oddech.
💗 A ja…?
Patrzę na nich i widzę trzy różne światy 🌍
Trzy różne charaktery.
Trzy różne drogi.
A jednak w każdym z nich widzę kawałek siebie.
Wrażliwość.
Upór.
Czułość.
Siłę.
Nie zawsze jest słodko.
Czasem mamy inne zdania.
Ale rozmawiamy.
Nie krzyczymy.
Słuchamy.
Kochamy.
I dziś, z całego serca…
kocham ❤️ ich nie za coś.
Kocham ich za to, że są.
Że przyszli do mnie.
Że to właśnie ja jestem ich mamą. 🌷💖