18/05/2026
„Uśpione” pośladki?
Ciągły ból pleców?
„Masz spięte zginacze biodra.”
Powiedział każdy.
No to ci?
✔️ rozciąganie
✔️ rolowanie
✔️ aktywacja pośladka
…i co?
I nic…
👉 Plecy dalej bolą.
Bo problem bardzo często NIE leży w słabych czy „uśpionych” pośladkach.
Problemem jest brak naturalnego napędu z biodra.
Jako master trener koncepcji GSP każdą pracę zaczynam od diagnostyki ruchowej.
Nie zgaduję.
Sprawdzam:
✔️ jak porusza się ciało
✔️ gdzie układ kompensuje
✔️ czego brakuje w ruchu
I jednym z najczęstszych problemów, które widzę, jest właśnie brak wykorzystania biodra podczas:
– chodu
– biegu
– treningu siłowego
– codziennych aktywności
Co wtedy robi ciało?
👉 Szuka zastępczej strategii.
Najczęściej:
❌ ucieka w przeprost
❌ przeciąża odcinek lędźwiowy
❌ „wiesza się” na zginaczach biodra
I właśnie dlatego samo rozciąganie zginaczy nie daje trwałego efektu.
Bo one nie są „problemem”.
One po prostu pracują za dużo przez pozycję, w której funkcjonujesz.
To efekt:
➡️ dominacji przedniego wahadła
➡️ patologicznej pracy tylnego wahadła
➡️ braku stabilizacji centralnej
Dlatego rozwiązaniem NIE jest kolejne ćwiczenie aktywacyjne na pośladek.
Najpierw:
✔️ budujemy stabilizację centralną
✔️ ustawiamy miednicę
✔️ przywracamy funkcję biodra
A dopiero później przenosimy to do ruchu.
Głównie do chodu w koncepcji GSP, który uczy ciało:
⚡ wykorzystywać grawitację
⚡ napędzać się z biodra
⚡ utrzymywać pracę mięśni core w ruchu
I wtedy wszystko zaczyna działać tak, jak powinno.
👉 Biodro zaczyna napędzać ruch
👉 Zginacze przestają być przeciążone
👉 Plecy odpuszczają
👉 Ruch staje się sprężysty i stabilny
Więc teraz pytanie:
Czy naprawdę potrzebujesz kolejnego rozciągania i „aktywacji pośladka”?
Czy może warto w końcu sprawdzić, co REALNIE nie działa?
W Power House zawsze szukamy źródła problemu.
Do tego służy nam diagnostyka ruchowa, a całość przepracowujemy podczas treningów GSP.
Jeśli chcesz przestać działać objawowo i zacząć pracować na przycz