05/09/2020
Relacja z Ósmych Zawodów Carp-Hunters
W niedzielę 30 sierpnia zakończyły się Ósme zawody Carp-Hunters. Nie każdy rozumie czym jest łowienie a później wypuszczenie złowionych ryb i co to jest zasada Catch & Release. Aby zrozumieć wędkarza karpiowego nie da się tego wytłumaczyć w teorii. Trzeba choć raz pojechać na zasiadkę, poczuć zapach natury, usłyszeć dźwięk sygnalizatorów, poczuć siłę ryby podczas holu, by później zwrócić jej wolność. Kto tego nie przeżył nie pojmie wysiłków i kosztów z tym związanych , lecz nawet po jednej takiej wyprawie na karpie, można stać się już niewolnikiem tego hobby. Stąd też coraz większe zainteresowanie tego typu wędkarstwem. Od wielu lat Klub Karpiowy Carp-Hunters propaguje ten sposób łowienia i stara się zrobić coś bezinteresownego dla ludzi z tą samą pasją. Dlatego też powstał pomysł, by organizować raz w roku zawody mające charakter integracyjno- towarzyski, a nie komercyjny. Tak też doczekaliśmy się już ósmej edycji naszych zawodów , które odbyły się 27-30 sierpnia 2020 na zbiorniku Uroczysko Karpiowe. Zbiornik ten pretenduje do miana najlepszego łowiska w Polsce. Nie ma drugiego takiego z tak dużą ilością wielkich karpi powyżej 20 kg a nawet zdarzają się już sztuki ponad 30 kilogramowe. Jednak w błędzie jest ten kto myśli, że każdy który tutaj przyjedzie, od razu coś złowi. Trzeba trochę wiedzy aby skłonić do brań te największe okazy, bo cała trudność w wędkarstwie karpiowym polega na tym że najtrudniejsze są do złowienia te największe i jednocześnie najsprytniejsze ryby . Dlatego punktacja w naszych zawodach jest niezależna od ilości a od wielkości . Liczą się tylko trzy największe ryby i to suma ich wagi decyduje o zwycięstwie. Wielką atrakcją tego łowiska są ogromne jesiotry , których waga sięga 40 , a nawet 50 kilogramów. I mimo że jesteśmy miłośnikami głównie wielkich karpi to zmierzenie się z siłą jesiotra pozostawia niezapomniane wrażenia. I chociaż w generalnej klasyfikacji taka ryba nie może się liczyć, to zdecydowaliśmy się na specjalne nagradzanie łowcy największej ryby niekarpiowatej. Początek zawodów był przewrotny, ponieważ wbrew oczekiwaniom więcej ryb łowiły stanowiska uznawane za te słabsze. Prawdopodobnie pogoda zrobiła niespodziankę i takie właśnie sytuacje sprawiają że to wędkarstwo jest takie ciekawe. Nie można nic zakładać z góry, że się połowi lub nie. Huśtawka pogodowa, skoki temperatur, wahania ciśnienia, deszcze, słońce, wiatr, to wszystko wydarzyło się w ciągu tych kilku dni i oczywiście miało wpływ na końcowe wyniki. Chyba nie było takich zawodów, aby wszyscy dobrze połowili. Zawsze musi być trochę lepiej i gorzej i nie jest to wina wędkarzy a sytuacji w jakiej się znaleźli w danej chwili. Sędzia miał dwie pory do ważenia ryb - nad ranem i wieczorem. Do każdej ryby powyżej 20 kg sędzia musiał jechać bez względu na porę, ponieważ duże okazy są delikatne i źle znoszą przetrzymywanie. Co jakiś czas widzieliśmy mknącego na rowerze sędziego, co świadczyło o tym, że ktoś złowił coś wielkiego. Nie pytaliśmy o wyniki sędziego, bo chcieliśmy trzymać napięcie do samego końca, do ostatecznego podsumowania. I tak po trzech dobach łowienia przejęliśmy notatki sędziego i komisyjnie podliczyliśmy złowione ryby. Karpi powyżej 20 kg było aż 7 szt.
Wśród 34 drużyn, jakie wzięły udział w zawodach, wymieniamy do 15-tego miejsca, z czego 5 zwycięskich zostało uhonorowanych nagrodami.
1 miejsce - Sebastian Zakrzewski i Jakub Wieczorek, stanowisko 13, waga 63,75
2 miejsce - Damian Szopa i Janusz Kowalski,stanowisko 11, waga 55,79
3 miejsce - Grzegorz Kąkol i Łukasz Węgrzyk, stanowisko 16, waga 53,18
4 miejsce - Paweł Tyrka i Miłosz Tyrka, stanowisko 4, waga 52,71
5 miejsce - Grzegorz Pilch i L**h Śleboda, stanowisko 33, waga 52,47
6 miejsce - Mirosław Kokoszka i Dawid Barczyński, stanowisko 35, waga 51,14
7 miejsce - Marcin Bień i Tomasz Bień, stanowisko 14, waga 49,98
8 miejsce - Przemysław Famuła i Józef Stanuch, stanowisko 32, waga 49,59
9 miejsce - Marcin Stefaniak i Piotr Jawor, stanowisko 34, waga 49,45
10 miejsce - Krzysiek Bachulski i Magdalena Bachulska, stanowisko 5, waga 47,11
11 miejsce Jarek Durak I Michał Durak stanowisko 7 waga 44,09
12 miejsce - Bartek Mazur i Tomek Sady, stanowisko 30 waga 44,05
13 miejsce - Tomasz Skrężyna i Tomasz Kras, stanowisko 15, waga 43,58
14 miejsce - Krzysztof Wyporek i Łukasz Feliks, stanowisko 8, waga 43,02
15 miejsce - Krzysztof Piechota i Zbigniew Nowak, stanowisko 12, waga 30,72
Nagroda za największego karpia przypadła Sebastianowi Zakrzewskiemu za rybę o wadze 24,44 kg ze stanowiska 13.
Oprócz nagród przewidzianych przez klub, dodatkowo została ufundowana nagroda przez producenta wysokiej jakości przynęt karpiowych firma Carp&fun. Z pewnością warto spróbować przynęt na które odnoszą sukcesy wędkarze w całej Polsce. https://www.facebook.com/Carpfun-386658372076125/
Za największą rybę niekarpiowatą nagrodzony został Tadeusz Wróbel za jesiotra o wadze 35,04 kg, łowiąc go na stanowisku nr 3
Jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie to w przyszłym roku również w tym miejscu zorganizujemy zawody na przełomie lipca i sierpnia . Ale o tym poinformujemy w osobnym artykule. Pozdrawiamy i życzymy kolejnego spotkania nad wodą.
Członkowie klubu Carp-Hunters.