Rafała Chołdy
Rafał Był dość niepozorny. Metr sześćdziesiąt z hakiem w ... kasku, ale za to częstomówiono o nim „facet-żyła”. Dobrze się zapowiadał w środowisku wspinaczy. Nowywariant drogi na Kazalnicy, to robiło wrażenie. 12 sierpnia 1983 roku wraz z Arturem Hajzerem, jako pierwsi Polacy stają na wierzchołku Tirich Mira (7706m) najwyższej góry w Hindukuszu. Potem plany, plany trening, Tatry, Al
py i wreszcie wakacje 1985. Rafał Chołda w składzie polskiej wyprawy na południową ścianę Lhotse ... Strach, ...fascynacja. Nikt wtedy, (i jeszcze długo potem) nie wszedł tamtędy na Numer Cztery na świecie (8511m). Jasiu Nowak, kolega Rafała z katowickiego Klubu Wysokogórskiego (zginąłw kamiennej lawinie na Bhagirati II w 1988) w jednym z listów z bazy pod Lhotse pisał o „niemożliwym ...”. Dla nich tak już zostało ... 25 października 1985 roku zwysokości ok. 8300 m Rafał Chołda spadł w trzykilometrową przepaść. Nie wiadomoi nie będzie wiadomo, dlaczego ...
Rodzice Rafała nigdy nie zgodzili się na to, by wspinał się w jakichkolwiek górach. Wtajemnicy skończył kurs skałkowy i taternicki. Matce, która wiedziała trochę więcejniż ojciec, przyznawał się do wyjazdów w Jurę Krakowsko-Częstochowską. Miał być inżynierem, jak senior Chołda. W tym czasie, pod koniec lat siedemdziesiątych zapisałsię do Harcerskiego Klubu Taternickiego w Katowicach. Jego guru, Jurek Kukuczka też tak zaczynał. Potem z automatu wszedł w skład śląskiego Klubu Wysokogórskiego. Rok przed wyjazdem na Lhotse, wspinał się na niższe góry w Rolwaling Himal. Opinie były zgodne: mocny, lekki, odpowiedzialny. Gdy ruszał na podbój południowej ściany miał 28 lat. Wymarzony wiek dla rozwijającego się himalaisty. Środowisko roztaczało przed nim interesujące perspektywy, szczególnie, że wyprawę na Lhotse wspierał sam Jurek Kukuczka, szanse były realne, a gdyby uporano się wtedy z problemem XXI wieku (jak mawiał Reinhold Messner), drzwi do sławy stałyotworem także dla Chołdy ...
Nie udało się ... Śmierć ucięła wszystkie domysły, plany, perspektywy sukcesów.Rafał zginął w 1985 roku, dwa lata później w trakcie kolejnej polskiej wyprawy napołudniową Lhotse lawina zabrała Czesława Jakiela, lekarza ekipy. Minęły kolejnedwa lata i 24 października 1989 roku ze ściany spadł Jurek Kukuczka ... Wysoka, polska cena za nigdy przez nas nie osiągnięty cel ...
Opracowanie Jan Matuszyński