31/08/2026
Ta ostatnia niedziela... śpiewał Mieciu Fogg 🎤🎼
Szybko o niej zapomnieć, zamknąć oczy bez wspomnień... oto marzeń szczyt 🫣
Najczęściej wypowiadanym zdaniem Trenera było: nie wierzę, nosz nie wierzę... 😱 co tylko oddaje obraz spotkania 2 kolejki w naszym wykonaniu. Grając od początku w miarę poprawnie zostaliśmy skarceni dwukrotnie błyskawicznie w 6' i 8'... OK. Dwa wypadki przy pracy mogą się zdarzyć... Kontakt łapiemy w 15' i dalej już pójdzie, prawda? Tym bardziej, że Gospodarze grają "gołą" 11 z Prezesem w składzie. Ale gdzież tam... nic bardziej mylnego.
Teraz to się dopiero zaczęło, ale w dalszym ciągu nie dla nas... 3:1, 4:1, 5:1 i 6:1 do przerwy... SZOK i NIEDOWIERZANIE w całym zespole (pewnie przeciwnika też, którzy poczuli wiatr w żaglach).
Jakieś niby małe "przełamanie" nastąpiło przy stanie 9:1 i dojeżdżamy do 9:4. To wszystko. 81' i nawet jeszcze 89' zamykająca mecz. W jedenastu strzelili 11 ⚽ Ot historia niecodzienna 😕😔
HUTNIKOM gratulujemy wysokiego zwycięstwa 🤝, Panu Prezesowi "tylko" 😉 dwóch goli 👏, wiemy że czyhał na hat tricka i do zobaczenia na wiosnę 👋
Swoją drogą raczej zasłużyliśmy na przegraną, prezentując się jeszcze słabiej niż w pierwszej kolejce. Głowy w dół i do pracy.
Hutnik Szczecin II - PIONIER Szczecin 11:4 (6:1)