Historia
Jacht Zryw zbudowany został w 1978 roku w Szczecińskiej Stoczni Jachtowej imienia Leonida Teligi. Projektantami jachtu byli „Kuba” Jaworski i Gogołkiewicz. Ta**us, bo tak nazywała się zaprojektowana przez nich klasa jachtów, miała być przede wszystkim szybka. W wyniku ich pracy powstał niespełna 11 metrowy jacht, posiadający jak na tamte czasy wiele nietypowych rozwiązań. Do ciekawostek,
niektóre z nich ponad 30 lat później wciąż wzbudzają zainteresowanie, należały:
Przesunięcie ciężaru jachtu na dziób (odciążenie rufy) uzyskane poprzez przesunięcie silnika przed maszt. Zastosowano cienki stalowy maszt wywołujący mniejsze zakłócenia aerodynamiczne na żaglu. Dwie zejściówki –poza ułatwioną komunikacją pozwalały na szybkie chowanie długich przedmiotów (spinakerbom, zrolowane żagle) we wnętrzu jachtu. Kadłub wykonany z mahoniowych obłogów (wąskich pasków drewna) klejonych diagonalnie (tak jak sklejka) dających lekką i bardzo wytrzymałą konstrukcje. Stosunkowo płaskie dno umożliwiało uzyskiwanie dużych prędkości. Balast częściowo obracany – eksperymentalne zastosowanie wychylnego w osi pionowej balastu. Historia jachtów tej klasy pokazała jednak, że jednostki te, chociaż szybkie i zwrotne, to jednak wymagają od kapitanów dużego wyczucia zwłaszcza w trudnych warunkach atmosferycznych. Bardzo szybko należy refować (zmniejszać powierzchnie ożaglowania) grota –w przeciwnym wypadku jacht staje się tak silnie nawietrzny, że sternik nie jest w stanie utrzymać jachtu na kursie. W skrajnych sytuacjach –i przy silnych sternikach –zdarzało się, że załogi łamały ster (Zryw w sztormie koło Bornholmu w 2002 roku). Szczeciński Zryw –który został zwodowany w 1978 od początku służył młodzieży do szkolenia –początkowo regatowego, z biegiem lat przeobraził się w jacht turystyczny z regatową żyłką. Ze względu na trudne prowadzenie w czasie silnego zafalowania (płaskie dno uderza w fale) jacht wykorzystywany był głównie w rejonie Bałtyku. Petersburgiem w rejonie Morza Bałtyckiego nie ma takiego miejsca, gdzie nie zawitała załoga Zrywa. Rejsy
W 2004 Zryw uczestniczył w Bałtyckich Regatach Czterech Zakątków, oraz odwiedził Oslo –po drodze jako jednostka towarzysząca wziął udział w regatach The Tall Ship Races w Alborgu –w Danii
Rok 2005 to rejs dookoła Bałtyku. Załoga jachtu w miesięcznym rejsie zwiedziła Rugię (Niemcy), Bornholm (Dania), południową Skanię (Szwecja), Wyspy Alandzkie (Finlandia), wyspę Saremę (Łotwa), Windawę (Ventspils –Estonia) oraz polskie wybrzeże. Rejs został uhonorowany Zachodniopomorską Żeglarską Odznaką Turystyczną. W 2006 Załoga postanowiła odwiedzić Świętego Mikołaja w Rovaniemi –na kole podbiegunowym. W tym celu wpłynęli najdalej na północ jak się da na Bałtyku –do zatoki Botnickiej. Poza przekroczeniem koła podbiegunowego udało się po raz kolejny zrobić pętle dookoła Bałtyku –tym razem w kierunku przeciwnym do trasy z 2005. Załoga jachtu po raz drugi z rzędu została odznaczona Zachodniopomorską Żeglarską Odznaką Turystyczną. W 2007 Zryw po raz pierwszy w historii brał udział w Regatach Żaglowców na trasie Kotka (Finlandia), Sztokholm (Szwecja) z pamiętnym finałem w Szczecinie. Udział w imprezie, jej charakter i wspaniała atmosfera sprawiła, że zapadłą decyzja o udziale Zrywa w kolejnej edycji regat. Regaty w 2008 odbywały się na trasie z Liverpoolu (Wielka Brytania) do Maloy i Bergen (Norwegia) z finalnym portem Del Herden w Holandii. Trasa ze względu na akwen –wymagające Morze Północne –nie należała do łatwych –dzięki wsparciu miasta udało się wymienić wiekowego grota i poprawić wyposażenie jachtu w nawigacje elektroniczną. Zryw po raz pierwszy od kilkunastu lat znalazł się na zachód od południka 10 E –czyli poza Bałtykiem. Piękny odcinek towarzyski po norweskich fiordach miał uśpić czujność załogi przed regatowym odcinkiem. Trasa regat liczyła ponad 750 mil –co oznaczało minimum tydzień na wodzie bez zawijania do portu. Ośmioosobowa załoga miała do dyspozycji ok. 400 litrów wody. Mała jej ilość na tak długim etapie była chyba największym problemem załogi. Po idealnym starcie, udało się utrzymać wysoką prędkość –chwilami dochodzącą do 13 węzłów i cały czas utrzymywać się w środku stawki. Do mety dopłynął jako 6 jednostka w klasie D.