25/07/2026
NASZA POGOŃ -SZARA I BEZBARWNA W PRZEGRANYM MECZU NA INAUGURACJĘ .
Jestem kibicem Pogoni od 60 lat, to mój jedyny klub, gdyż w tym klubie się wychowałem-jak wielu z nas , dorastałem, pracowałem, integrowałem wokół Pogoni i jej historii środowisko byłych piłkarzy, trenerów i działaczy.
Pogoni zawdzięczam dużo i zawsze jej dobrze życzę. Trudno zapomnieć treningi w trampkarzach z trenerem Florianem Krygierem czy w juniorach z trenerem Ryziewiczem, po których latem na bosaka, w krótkich spodenkach pędziliśmy na basen Pogoni, wchodząc legalnie furtką od strony piaszczystego boiska czyli naszej "sahary". Jak było chłodniej to oglądaliśmy po treningach naszych piłkarzy I zespołu, którzy trenowali na głównej płycie lub piłkarzy ręcznych na boisku obok naszego bocznego. Pamiętam, że najdłużej i najchętniej oglądaliśmy treningi naszych piłkarek ręcznych, co było zrozumiałe gdyż miały największe sukcesy. Było to bardzo dawno temu, to prawie bajka , ale naszej Pogoni w przyszłym roku stuknie 79 lat, ładny wiek, żeby nikt z seniorów czy nestorów klubu się nie obraził powiem, że Pogoń wchodzi w wiek późnej dorosłości, ale klub ma wielu wychowanków młodszych , którzy są w wieku dorosłym, a są i tacy którzy są jeszcze młodsi.
Uwielbiam piłkę nożną, jak wielu z was, razem z uprawiającymi inne dyscypliny tworzymy rodzinę osób lubiących sport. Nasze uczucie do sportu jest autentyczne, szczere i bezinteresowne , po prostu mamy z uprawiania sportu bezgraniczną radość. Dlatego sport łączy ludzi, narody, gdyż jest w nim coś z uczciwej walki z sobą i przeciwnikiem, ale nie na zasadach walki starożytnych gladiatorów. Sport jest wymierny, ma jasne zasady, dlatego tak wielu ludzi na całym świecie praktykuje sport i kibicuje sportowcom.
Moim jedynym klubem jest Pogoń, chociaż mam radość grania w oldbojach i oglądania meczów juniorów, czy drużyn niższych lig. Kibice piłkarscy oglądali mecze mistrzostw świata, było na co popatrzeć, piłka nożna jest piękna, oczywiście dla tych którzy ją lubią. Oglądam mecze spokojnie i bez emocji , lubię je analizować i uśmiecham się jak komentatorzy używają często określeń typu, powinien tam zagrać, co on zrobił, mógł zagrać gdzie indziej.
Moje rozumienie gry jest diametralnie inne, gdyż według mnie piłkarz zawsze wybiera na boisku rozwiązanie najlepsze, na tym polega piłka nożna i każda gra zespołowa, że każdy zawodnik podejmuje najlepszą decyzję tu i teraz, w danym momencie gry, ale to czy to rozwiązanie będzie dobre czy złe my dowiemy się dopiero po akcji, nie w momencie podejmowania decyzji. Prosty przykład, zespół atakuje, ma przewagę, napastnik ma możliwość strzału lub zagrania koledze. Jeśli odda strzał i trafi w okienko , wszyscy są szczęśliwi i chwalą jego wybór, jeśli strzelił i nie trafił w bramkę mamy do niego pretensje, że strzelał a miał kolegów na dobrych pozycjach. To wszystko wiemy po akcji, piłkarz decyzje podejmuje w trakcie i natychmiast.
Tylko mecze Pogoni i naszej reprezentacji wzbudzają u mnie emocje, tzn. oglądam na chłodno, spokojnie, ale chciałbym żeby wygrała Pogoń lub nasza reprezentacja. Wszystkie inne mecze drużyn klubowych czy innych reprezentacji są dla mnie ciekawym lub nie widowiskiem i jest mi tak naprawdę obojętne kto wygra , gdyż nic mnie z tymi klubami i reprezentacjami nie łączy. Na mistrzostwach świata nie było Polski, więc kibicowałem Francji i Belgii, gdyż znam te państwa, zwiedzałem je wielokrotnie , mam tam przyjaciół i znam język francuski, ale bez emocji, cieszyło mnie dobre widowisko.
Wczoraj oglądając naszą Pogoń w przegranym meczu z Legią było mi smutno, że gramy tak słabo, szaro, bez składu i ładu, a najlepiej wychodziły nam długie piłki, gdzie raz czy dwa razy mogliśmy nawet zdobyć bramkę. Ale, co z tego, jak Pogoń jako zespół gra bardzo słabo, w obronie nie kryjemy, co chwilę pod naszą bramką pachnie utratą gola i tylko szczęściu i słabej grze Legii zawdzięczamy skromną porażkę 0:1.W środku pola nie dominujemy , czyli przewagę ma przeciwnik, a w ataku jeszcze gorzej .Słaba Legia, bez indywidualności, grając bardzo przeciętnie wygrała z nami w Szczecinie przy pełnych trybunach. Ktoś powie, że my też mogliśmy zdobyć bramkę , tak ale to byłby tylko przypadek, jak w tym powiedzeniu, że nawet ślepa wiewiórka czasami znajdzie orzecha. Mnie zależy na Pogoni, której zwycięstwa będą wynikały z całości gry, a nie z przypadku.
Nie jestem za ocenianiem zawodników po pierwszym meczu, gdyż nie możemy być , jak ten dowódca , który po bitwie wie jak ją wygrać. Do zawodników nie mam pretensji, gdyż oni grają zawsze tak jakie mają umiejętności i na co im przeciwnik pozwala. Wiadomo, że im lepszy przeciwnik, tym na mniej nam pozwala. Legia była słaba, ale my jeszcze słabsi.
To dopiero początek rozgrywek, wierzę, że będzie lepiej, czego Pogoni życzę, chociaż rozsądnie patrząc na grę Pogoni mam spore obawy, czy to co wszystkim kibicom i sobie życzę będzie możliwe. Ostatnim okresem względnie dobrej gry Pogoni był okres kiedy trenerem był Robert Kolendowicz-mam więc taką cichą nadzieję, że obecna Pogoń zanim zacznie grać na miarę naszych ambicji, najpierw osiągnie ten poziom gry.
TRZEBA PODZIĘKOWAĆ KIBICOM ZA PRZYBYCIE I CIERPLIWOŚĆ, CAŁEJ ADMINISTARCJI KLUBU ZA OPRAWĘ I ORGANIZACJĘ MECZU OTWARCIA SEZONU. POGONI I SOBIE ŻYCZĘ SUKCESÓW I GRY GDZIE BĘDZIE WIDAĆ CHOCIAŻ STOPNIOWY POSTĘP, GDYŻ MAM WRAŻENIE, ŻE ZACZYNAMY OD ZERA .