12/07/2022
Potencjał drzemie w każdym z Was!
Ten chłopiec na zdjęciu do Nick Kyrgios. Dwa dni temu zagrał w finale Wimbledonu.
Niech to zdjęcie będzie przestrogą dla trenerów, którym wydaje się, że potrafią wskazać, który 12-latek ma szansę na bycie profesjonalnym sportowcem. Niech będzie przestrogą dla wszystkich organizujących jakieś elitarne zgrupowania FUTURE TALENT PRO MAX STAR, którzy myślą, że tworzą świetne środowisko dla przyszłych sportowców.
Takich Kyrgiosów jest pełno, tylko że niewielu z nich ma szansę rozbłysnąć. Już na wczesnym etapie słyszą, że nic z nich nie będzie. Nie dostają minut na meczu, bo trener walczy o zwycięstwo w kategorii U-10 i nie może sobie pozwolić na to, by troszkę słabszy chłopiec wszedł na boisko. Przestają trenować, bo to dla nich żadna zabawa. Rodzicom też przestaje się chcieć wozić dzieci na treningi, bo nie widzą satysfakcjonującego ich postępu.
Najważniejszym celem polskiego sportu powinno być dbanie o to, by jak najwięcej dzieci, przez jak najdłuższy czas mogło trenować w jak najlepszym środowisku (chodzi bardziej o wyedukowanych trenerów niż obiekty sportowe, choć one też nie są bez znaczenia). Im więcej dzieci "dowieziemy" uczestniczących w sporcie i czerpiących z niego frajdę w wieku powiedzmy 15-16 lat, tym większa jest szansa, że przy sporcie, nawet amatorskim, zostaną już na dłużej. A wtedy już siłą rzeczy będą z tej grupy wyłaniać się wybitne jednostki, które same będą chciały trenować więcej i mocniej, by np. zagrać kiedyś w finale Wimbledonu.