24/05/2026
Oficjalne foty z Xterra Gozo Trail Run ! I historia tego wyjazdu 💪
Wygrane zawody, jedne z najpiękniejszych w życiu ! A mało brakowało, żebym nie wystartował ! Od dawna start na Gozo był na mojej liście...... miejsca były już wysprzedane, ale wpisałem się na listę oczekujących. Tydzień przed startem, dostałem maila, z zaproszeniem i linkiem do zapisów 🤯 Zdezorientowany, zapytałem Żony co robić.... usłyszałem " nawet się nie zastanawiaj, zapisuj się ! " i tak po 5 minutach miałem już kupiony pakiet startowy i bilet na🇲🇹 Mój wyjazd rozpoczął się w piątek rano, o 4:00 wyjazd na lotnisko, lot na Maltę, wypożyczenie samochodu, podróż na drugi koniec wyspy, prom na Gozo i dalej do wioski startowej, było super 🎉 jednego dnia auto z kierownicą po lewej, potem po prawej stronie, samolot i prom 🔥 Szybki odbiór pakietu, kawka, rozruch, w samochód i do hotelu oddalonego 8km od startu. Kolejny dzień - startowy.... kawka i bułka z dżemem na balkonie w pokoju, jazda do wioski, tam czekały już autobusy dla zawodników, wiazące nas na start.... a tam przepiękny widok na morze, niesamowity klimat i wschodzące słońce, które grzało na maksa, już na rozgrzewce byłem zagotowany 🤯🔥 linia startowa, ustawiłem się w 2 rzędzie, wśród trailowych biegaczy w w stroju startowym typowym na ulicę wygładalem dość egzotycznie😅 Wystrzał i lecimy, 600m asfaltowy zbieg i wbijamy się na mocny podbieg klifem wzdłuż morza, widok był niesamowity, wtedy pomyślałem, że byłbym skończonym idiotą gdybym tu nie przyjechał.... podjarany widokami, walczyłem z trudnym podbiegiem, znalazłem się w top 5 i stwierdziłem, że będę się trzymał w tej grupie ile się da. Biegliśmy po kamieniach, szutrach, skałach, w sąsiedztwie kaktusów, było ciężko, gorąco i mega pięknie ♥️ Trasa była bardzo wymagająca i techniczna, trudne podbiegi, mega szybkie i niebezpieczne zbiegi, no petarda na maksa, a widoki to coś nie do opisania ! Grzało piekielnie, od 6-7km już miałem dreszcze z gorącą.... na 8km byłem na 3 miejscu i stwierdziłem, że przyjechałem tu dla dobrej zabawy..... więc zaatakowałem, szybko przebiłem się na 1 pozycję, do samego końca gonił mnie 2 zawodnik ale nie oddałem tego zwycięstwa! Gdy wbiegałem na metę, doping był niesampwity, przecinając wstęgę i unosząc ją do góry... niesamowite uczucie, spełnienie marzeń !
Wtedy zrozumiałem, że cala ta historia, z moją kontuzją, kilka miesięcy bez biegania, walka o powrót.....były dla tej chwili ! To zwycięstwo, było wywalczone nie na tej trudnej trasie, tylko przez te wszystkie miesiące rehabilitacji i wiary w to, że wrócę ! Byłem wykończony, i szczęśliwy, musiałem odpocząć.... więc zwiedziłem całą wyspę🔥💪 wieczorem wróciłem do wioski na dekoracje ! Było z wielką pompą, ogromna scena, iluminacje, DJ, piękne chwile ♥️ Byłem sam więc nie mam fotki z podium 😅 Do pokoju wróciłem po całym dniu o 23:00. W niedzielę o 6:00 pobudka, w auto na prom, na Maltę i znów na drugi koniec wyspy do miasta Birzebugga ( tam mieszkałem 8 lat temu przez kilka miesięcy ) szybka kawka, croissant, buty do biegania i ogień .... klifami 15km w słońcu..... szybka kąpiel w morzu, kawa, croissant i na samolot do domu 💪🔥 było wspaniałe, wykorzystałem każdą minutę tego wyjazdu💪🇲🇹 Bardzo dziękuję, za wszystkie gratulacje i miłe słowa, bardzo dużo to dla mnie znaczy ! Marzenia trzeba spełniać ! I już mam kolejne 🔥 za rok wracam na Gozo i stratuję na dystansie 50km ! Obiegając całą wyspę 🔥 Będzie jazda, już się jaram na maksa 💪