Grupa biegowa Tristone Wałbrzych

Grupa biegowa Tristone Wałbrzych Jesteś Pracownikiem Firmy Tristone? Lubisz biegać albo chcesz zacząć? Zapraszamy do naszej Grupy.

Zimowy Półmaraton Górski Jedlina-Zdrój w tym roku "zimowy" nie tylko z nazwy 🥶 Trasa w całości pokryta śniegiem ☃️ W wię...
01/02/2026

Zimowy Półmaraton Górski Jedlina-Zdrój w tym roku "zimowy" nie tylko z nazwy 🥶 Trasa w całości pokryta śniegiem ☃️ W większości mocno oblodzona 😱 Bywały też momenty zasypane liśćmi 🍂🍁 sięgającymi prawie po kolana, które skutecznie ukrywały lód i inne czające się pod spodem niebezpieczeństwa‼️ Do tego -10⁰ i pełne słoneczko ☀️ Petarda 😍 Zmiana trasy generuje więcej przewyższeń i wydłuża dystans do 23 kilometrów 😁 Było co robić ‼️😵‍💫 Szczególnie na wejściu na Jedliniec, Jałowiec, Kozła, Wołowiec, Mały Wołowiec i Borową 🤯 A stromych zbiegów 🤔 może lepiej nie komentować 🤣😂 Na niektórych nawet raczki nie dawały rady, więc bywało bardzo śmiesznie 🫣 Szczególnie od Przełęczy pod Wawrzyniakiem 🛷

Ta edycja nie była dla mnie najlepsza pod względem samopoczucia 🫩 Ostatni tydzień stycznia leżakowałem pod kocykiem, walcząc z przeziębieniem 🤒🤕 Osłabienie, problemy z oddechem i katar nie pozwoliły na spokojny i w pełni satysfakcjonujący bieg. Radziłem sobie jak mogłem, żeby poprostu szczęśliwie ukończyć zawody 🤪 Na metę wbiegam z zamarzniętymi oczami 🤣 zapchanym nosem 😪 i bolącym gardłem 🥴 ale za to mega zadowolony z wyniku 😈

Dystans - 23 km
Czas - 02:55:50
Open - 47 / 179
M40 - 20 / 63
M - 41 / 143

Ogromne brawa 👏👏👏 i mega gratulacje 💣💥 dla naszej Koleżanki Elwira Krzyżaniak za determinację w biegu i osiągnięty rezultat ‼️

"Sukces nie jest mierzony tym, co osiągnęliśmy, ale przeszkodami, które pokonaliśmy!"

Pozdrawiam 🤜🤛
Krystian Włodarczyk 💪

Zimowy Półmaraton Gór Stołowych odhaczony ✅️Przez 02:43:08 biegałem po szlakach Gór Stołowych, żeby zdobyć swój pierwszy...
18/01/2026

Zimowy Półmaraton Gór Stołowych odhaczony ✅️

Przez 02:43:08 biegałem po szlakach Gór Stołowych, żeby zdobyć swój pierwszy medal w tym roku 🥇 Trasa połówki fantastyczna, ale dość wymagająca technicznie ze znacznymi przewyższeniami, dużym zaśnieżeniem i częściowym zalodzeniem, przez które miałem najwięcej roboty na zbiegach 🤣😂 Brak raczków sprawił, że odkurzyłem dziecięcą technikę zjazdu na 🍑 a do moich umiejętności tanecznych dołożyłem solidne +20 🤣😂 Przynajmniej pogoda zdała egzamin... Nie było wietrznie, pojawiały się krótkie przejaśnienia, a temperatura wahała się w granicach 0⁰. Ogólnie warun ideolo na sobotnie bieganko 💣💥 Z całą resztą nie chcę się uzewnętrzniać 🤫

Krystian Włodarczyk
Czas netto - 02:42:05
Czas brutto- 02:43:08
Open - 69 / 435
M40 - 31 / 137
M - 63 / 284

Dni, w których wszystko obraca się przeciwko Tobie, to dni które Cię kształtują ‼️

Pozdrowionka 🖐

Rozkręcamy się, a właściwie lecimy bez hamulców 😈Górski Zimowy ❄️ Maraton Ślężański padł łupem Darka 🏃🏻‍♂️Trasa jak to w...
17/01/2026

Rozkręcamy się, a właściwie lecimy bez hamulców 😈

Górski Zimowy ❄️ Maraton Ślężański padł łupem Darka 🏃🏻‍♂️

Trasa jak to w górach 🏔 Sporo przewyższeń ⬆️ śnieg ❄️ błoto i zmienne warunki 🌬 które weryfikują formę, głowę i charakter 😈

👉 Było pod górkę – bez litości ‼️
👉 Było w dół – na zmęczonych nogach ‼️
👉 Było ślisko, ciężko i daleko ‼️

Mimo to meta była tylko jedna 🏁 Nogi dostały solidnie, ale głowa wygrała 💪 Bo góry nie pytają, góry weryfikują 💣💥

▪️Darek Toporowski
Czas - 05:34:02
Open - 122
M - 105
M30 - 23

Szacun Daro za wytrwałość 👏👏👏

Pozdrowionka 👋

Były Dziewczyny, więc przyszła pora na jedynego Rodzynka 😉 który wystartował w Świdnicki Bieg Noworoczny ZUPBADURA 🏃🏻‍♂️...
13/01/2026

Były Dziewczyny, więc przyszła pora na jedynego Rodzynka 😉 który wystartował w Świdnicki Bieg Noworoczny ZUPBADURA 🏃🏻‍♂️🔥

Piotrek przebiegł pięciokilometrową trasę niezauważony niczym ninja 🥷 przez co mieliśmy mały problem z jego identyfikacją 😂🤣 Dwa dni przekopywania się przez wszystkie zdjęcia z wydarzenia w końcu przyniosły sukces 🏆 Jedna... Jedyna... Fotka, na której dał się złapać paparazzi 📸 Dla 100% pewności została jeszcze potwierdzona przez naszego przyczajonego na metę Tygrysa 😉😜

Piotr Lutak 💣💥

⏱️ Czas: 00:32:48
🏁 Open: 288
👨 M: 173
🏆 M60: 12

Brawo Piotrek 👏👏👏 Tak trzymaj 💪🔥

Pozdrowionka 👋

3️⃣2️⃣1️⃣Sezon biegowy oficjalnie otwarty 🥳Edyta i Dorota wystartowały dziś w Świdnicki Bieg Noworoczny ZUPBADURA 🏃‍♀️🏃🏻...
11/01/2026

3️⃣2️⃣1️⃣

Sezon biegowy oficjalnie otwarty 🥳

Edyta i Dorota wystartowały dziś w Świdnicki Bieg Noworoczny ZUPBADURA 🏃‍♀️🏃🏻‍♀️

Niska temperatura 🥶 i zimowa sceneria ❄️ nie odstraszyły naszych Biegaczek ‼️ Dziewczyny 🏃‍♀️🏃🏻‍♀️ zmierzyły się nie tylko z mrozem, ale i z 5-kilometrową pętelką 🔄 ciesząc się świetną formą 💪 i niesamowicie zagrzewającą atmosferą biegu 🔥🔥🔥

Wyniki są bardzo zadowalające, choć – jak wiecie – dla nas są one drugorzędne 😉 Liczy się radość z biegania, dobra energia i wspólna pasja 🥰

◾️Dorota
Czas - 00:45:21
Open - 326
K - 144
K40 - 45

◾️Edyta
Czas - 00:45:22
Open - 327
K - 145
K50 - 22

Brawo Dziewczyny 👏👏👏 Świetna robota 💣💥 Tak trzymać 🙃🙂

Pozdrawiamy 👋

Nowy Rok to nowa karta – zapisz ją pięknymi chwilami, niezapomnianymi przygodami i miłością ‼️Do Siego Roku 🥂
01/01/2026

Nowy Rok to nowa karta – zapisz ją pięknymi chwilami, niezapomnianymi przygodami i miłością ‼️

Do Siego Roku 🥂

Drodzy 🤗Życzymy Wam, aby czas Świąt Bożego Narodzenia 🎄🎅 był pełen wzajemnej życzliwości, zrozumienia i prawdziwego szcz...
23/12/2025

Drodzy 🤗

Życzymy Wam, aby czas Świąt Bożego Narodzenia 🎄🎅 był pełen wzajemnej życzliwości, zrozumienia i prawdziwego szczęścia 🫂 Cieszmy się każdą chwilą spędzoną Razem. Niech pierwsza gwiazdka na niebie ⭐️ przyniesie Wam nadzieję i spełnienie marzeń ‼️

Ekipa Grupa biegowa Tristone Wałbrzych 🤝

27/11/2025

Nasza Perełka 🏰 wieczorową porą🌛

Spokojnej nocy 🤜🤛

Kiedy spadnie pierwszy śnieg ❄️❄️❄️ i ścieżki w lesie 🌳🌲 nie są jeszcze mocno rozdeptane...Leciałem jak pług 🤣😂 Krystian...
26/11/2025

Kiedy spadnie pierwszy śnieg ❄️❄️❄️ i ścieżki w lesie 🌳🌲 nie są jeszcze mocno rozdeptane...

Leciałem jak pług 🤣😂
Krystian Włodarczyk - własnymi ścieżkami ☃️☃️☃️

Pozdrowionka 🤜🤛

💀 DIABELSKIE KOŁO GÓR SUCHYCH 💀Rok temu przeżyłem 3️⃣ pętle na dystansie 66 km w czasie 12:18:36. Po przekroczeniu linii...
10/11/2025

💀 DIABELSKIE KOŁO GÓR SUCHYCH 💀

Rok temu przeżyłem 3️⃣ pętle na dystansie 66 km w czasie 12:18:36. Po przekroczeniu linii mety obiecałem sobie, że już nigdy tu nie wrócę 😅

Po kilku miesiącach wróciłem do normalności — zniknęły nocne koszmary i podwyższone tętno przy zakładaniu butów biegowych 🤣😂 Posiłki znowu jem przy stole, a nie schowany w kącie pod kocem 🤣😂 Niestety z jąkaniem i wyeksploatowanymi kolanami już sobie nie poradziłem 🤣😂

Jak tylko pojawiła się informacja ℹ️ o zapisach, wiedziałem, że muszę wrócić do piekła ☠️ i wyrównać rachunki z CZORTEM ‼️ Zapisałem się ponownie na 3 pętle i od tego czasu przygotowywałem głowę, odmawiając codziennie różaniec 🤣😂

Pech chciał, że dwa tygodnie przed startem podczas Kaliskiej Setki 🔥 trochę sponiewierałem kostkę 😭 W ramach bezpieczeństwa przepisałem się na jedną pętlę... No bo przecież nie odpuszczę! 😈

8 listopada o 10:00 ruszam w stronę diabelskiej pętli 🔄 z silną głową i uśmiechem na twarzy 💪 Niestety radość nie trwa długo — już na drugim kilometrze, na pierwszym podbiegu w kierunku Bukowca (898 m n.p.m.) ⛰️ wybucha mi głowa 🤯 Ostry ból, zawroty, łzawienie 😵‍💫😵

Robię kilka przystanków, wspomagam się cukrami i izotonikiem... Czas jednego kilometra to ponad 17 minut. OMG 😱
Słabo, ale nie poddaję się. Znam trasę i wiem, że zaraz będzie trochę lżej. Wykorzystuję przepłaszczenie i nadrabiam zaległości. Lecę 5:13, potem 4:29.

Na horyzoncie pojawia się Andrzejówka, a to oznacza tylko jedno, za chwilę przywita mnie Waligóra (934 m n.p.m.). Na szczyt wbijam zaskakująco dobrze, a potem lecę ile sił, żeby odrobić czas.

Dobra passa trwa do Rozdroża pod Waligórą. Potem zaczyna się walka z Trzema Sukami – Suchawa (928 m n.p.m.), Kostrzyna (906 m n.p.m.) i Włostowa (904 m n.p.m.).
Zbieg z ostatniej to jazda bez trzymanki, ale udaje mi się nie zabić 😅

W okolicach 11 km docieram na punkt żywieniowy. Kubek coli, cukierek, uzupełnienie flaska – i dalej w drogę. Nie ma czasu na odpoczynek, robota jest do zrobienia! 😈

Po drodze dzwonię do Żonki, żeby pomachać Jej z trasy. Trasa przebiega nad zaparkowanym autem. Głowa nadal napieprza, ale w skupieniu lecę w stronę pasa granicznego.

Mozolnie idzie mi pod Kozinę (796 m n.p.m.), potem Kozi Róg (783 m n.p.m.) — okolice 15 km. Już coraz bliżej, ale najgorsze dopiero przede mną.

Głowa tak jak ja nie odpuszcza, więc bawimy się dalej. Mijam Średniaka (781 m n.p.m.), opuszczam pas graniczny i lecę długim zbiegiem. Staram się biec rozważnie – kolana trzeba jeszcze zachować na przyszłość 😉

Czas na piekło Garbatki, ale najpierw azymut na Miłosza (707 m n.p.m.) – niekończące się podejście. Szczyt który jest w zmowie z Garbatką i wysysa resztki energii.

Na Garbatkę (796 m n.p.m.) wbijam z wywalonymi bezpiecznikami i zgaszonym światłem. Nie wiem, jak się nazywam, ale wiem, że za chwilę dokończę żywota 😂 W głowie helikopter, w oczach mroczki, ale w serduchu siła i moc ultrasa 💪🔥

Tak wiem, jestem nienormalny, sięgnąłem dna swoich możliwości – ale doczłapałem! Jestem na górze, wypompowany do zera, ale myśl o mecie podnosi morale i wydobywa ukrytą moc w nogach. Teraz z górki, ostatnie 3 kilometry i zasłużona meta - 03:25:30. Koniec cierpienia, męczarni i tortur.

Tak szczerze mówiąc – bawiłem się świetnie. Wyszedłem ze strefy komfortu, ale właśnie po to tu przyjechałem. Nie do końca wyrównałem rachunki, ale jedno wiem na pewno – jeszcze tu wrócę! 😈🔥

Pozdrawiam Krystian Włodarczyk 🤜🤛

RST Półmaraton Świdnicki 🔥🔥🔥1️⃣0️⃣ jubileuszowa edycja ściągnęła do Świdnicy tłumy Biegaczy i Biegaczek. Nie zabrakło ta...
08/11/2025

RST Półmaraton Świdnicki 🔥🔥🔥

1️⃣0️⃣ jubileuszowa edycja ściągnęła do Świdnicy tłumy Biegaczy i Biegaczek. Nie zabrakło także elity 🏆 A skoro mowa o elicie, to z naszej Grupy wystartowało czterech Biegusów 💣💥 Trasa była certyfikowana, a start odbył się ze świdnickiego Rynku. Jak co roku na trasie czekało aż 12 stref kibicowania, gdzie uczniowie wraz z nauczycielami szkół podstawowych i mieszkańcy okolicznych wsi tworzyli niesamowitą atmosferę dopingu 🧨🎉🎈 Do tego pogoda jak na zamówienie ☀️ co tylko dodało energii i uśmiechów. Efektem powyższego były wspaniałe nastroje i jeszcze lepsze wyniki 💪

Tomasz Kłassen - zadowolony ze startu, ale lekko zawiedziony faktem, że żele energetyczne bez przygotowania treningowego nie odpalają turbo w nogach 🤣😂

Czas - 02:42:31
Open - 1400/1424
M30 - 327/328
M - 1038/1050

Darek Toporowski - bardzo zadowolony, tym bardziej, że jako nieliczny przed startem wcisnął powiększony zestaw 🍔🥤w McDonaldsie 🤣😂 Zmotywowany faktem, że za chwilę zostanie FINISHEREM PÓŁMARATONÓW DOLNOŚLĄSKICH 🥇 które przebiegł w Sobótce, Jeleniej Górze, Wałbrzychu i Świdnicy. W oczekiwaniu na KORONĘ PÓŁMARATONÓW POLSKI 🇵🇱

Czas - 01:58:21
Open - 802/1424
M30 - 223/328
M - 679/1050

Jocelyn Lafarge - zmotywowany swieżo otrzymaną KORONĄ PÓŁMARATONÓW POLSKI 🫅 biegł po kolejny cel - MEDAL FINISHERA PÓŁMARATONÓW DOLNOŚLĄSKICH 💪🔥

Czas - 01:47:47
Open - 476/1424
M40 - 168/379
M - 424/1050
Powiat - 134/439

Miłosz Kaczkowski - zamaskowany w niewidoczną pelerynkę od samego Harrego Pottera 🧙‍♂️ Nikt Go nie widział, nikt nie słyszał... ale wyniki nie kłamią 🧨🧨🧨

Czas - 01:35:25
Open - 180/1424
M30 - 60/328
M - 163/1050

Chłopaki - kawał świetnej roboty ‼️
Gratulacje 🥳

Krystian Włodarczyk - własnymi ścieżkamiPoczątkowo pomysłów było kilka, ale ostatecznie zdecydowałem się na pociąg 🚂🚃🚃🚃Ś...
26/10/2025

Krystian Włodarczyk - własnymi ścieżkami

Początkowo pomysłów było kilka, ale ostatecznie zdecydowałem się na pociąg 🚂🚃🚃🚃

Środa 22.10.2025

Mój wyjazd zaplanowałem na piątek z Wałbrzych Szczawienko o godzinie 16:06, żeby na spokojnie dojechać i odebrać pakiet startowy w godzinach działania biura zawodów. Oczywiście, żeby nie było za łatwo, przy próbie zakupu biletów w okienku usłyszałem "brak wolnych miejsc, nawet stojących" O kurde, lekko zdziwiony pytam o wcześniejszy pociąg, ale odpowiedź Pani znudzonej swoją pracą jest taka sama. Udaje się kupić bilet na 17:13. Wiem, że czeka mnie kontakt z Organizatorem z prośbą o odbiór pakietu w sobotę przed zawodami. Po powrocie do domu i szybkiej analizie sytuacyjnej piszę do Organizatora, ten szybko odpisuje nie robiąc żadnych problemów 💪 Wspaniale 😊 Stresik opadł 🫣 Przy okazji dostałem małego pstryczka w nos, żeby nie kupować biletów na ostatnią chwilę...

Piątek 24.10.2025

Dworzec Szczawienko, nadjeżdżający pociąg do Wrocka. Buziaki z Żonką i jadę... Zasiadam wygodnie i bezstresowo przy oknie, żeby po kilkunastu minutach na jakiejś stacji podczas postoju usłyszeć komunikat z głośników, że pociąg w którym siedzę będzie miał opóźnienie na stacji końcowej 🤣😂 WTF ‼️ Sprawdzam nerwowo ile mam czasu na przesiadkę, ale w tym czasie pociąg rusza... Wszystko w granicach normy. To tylko pięć minut... Zdążę na ICKA z Wrocka 🥳 18:25 zasiadam wygodnie na zarezerwowanym miejscu w docelowym pociągu. Łapię głęboki oddech, a o 18:34 ruszam dalej w stronę ultra. Szkoda tylko, że siedzę w przeciwnym kierunku do jazdy 🤣😂 20:27 Jestem na miejscu. Witam Kalisz 😈

Odpalam Garminka i idę do biura zawodów. To tylko 3 kilometry... Na miejscu udaje mi się odebrać pakiecik, także będę mógł pospać dłużej 🤣😂 Spotykam również fajną Ekipę Biegaczy, Grzechu, Przemo i Daga. Wszyscy nocujemy u Orga 😴 Z Grześkiem nawijamy najdłużej, ale trzeba się wyspać, więc około 23:00 idziemy w kimę. Trzeszczący materac nie pomaga w zaśnięciu. Wystarczyło delikatnie się obrócić, żeby narobić sporo hałasu 🤣😂 Sorki 🫣 Słaba nocka, więc nie pospałem... O 05:15 wstaję, bo dalsze oszukiwanie się nie ma sensu. Trzeba ogarnąć majdan i przygotować się do biegu. Działamy 💪 Przed startem Grzechu rozkłada swój stolik pod punkt żywieniowy przy starcie/mecie, a ja wbijam pod stolik ze swoją torbą z Lidla 🤣😂 Szybka fota z Ekipą i o 06:30 start na dystansie stu kilometrów. Formuła biegu to dwukilometrowa z małym haczykiem pętelka po ścieżkach Parku Miejskiego, wypełniona po brzegi wiewiórkami 🐿 Pierwsze kilometry lecą zgodnie z planem, a nawet i trochę lepiej 🎯 Biegnę z Grześkiem i kibicujemy Przemkowi i Dagmarze. Co 10 kilometrów korzystamy z zaoszczędzonego czasu i robimy krótką przerwę na szamę, picie i inne zachcianki. Mam cały pojemnik pysznych naleśników z dżemem 😋 od mojej Żonki ❤️ Na trasie udaje nam się nawet chwilę posuportować Przemka, który przyjechał powalczyć o dobry wynik, a nie tak jak my zgonować i walczyć o ukończenie 😂🤣 Na 50 kilometrze ściągam mokrą kurtkę, koszulkę, rękawki kompresyjne i opaskę z głowy i zarzucam świeże termo z czyściutką i pachnącą koszulką Grupa biegowa Tristone Wałbrzych 💪 Oczywiście co 10 kilometrów, zgodnie z obietnicą dzwonię do mojej Niuśki z krótką relacją 😍 Do 60 kilometra wszystko działało jak w szwajcarskim zegarku, ale przecież to jest ultra... Choćbyś nie wiem jak dobrze był przygotowany to i tak możesz nie uniknąć takich przykrych sytuacji jak wymioty, rozwolnienie, odwodnienie, przegrzanie, wyziębienie, skrajne wyczerpanie i wywołane nim halucynacje, zniechęcenie, apatia, mroczki przed oczami i podwójne widzenie, skurcze, zmasakrowane stopy, kolana, pęcherze, otarcia, skręcenia, zwichnięcia, utrata paznokci u stóp... Ultra jest NIEPRZEWIDYWALNE 😈 Ultra musi boleć ‼️ W moim przypadku wpadło kilka z powyższych, co rozłączyło dwuosobową machinę 🏃🏻‍♂️🏃🏻 Straciłem dużo czasu w tojku 💩 a po wyjściu zwolniłem w obawie o żołądek. Od tego momentu fajny bieg zamienił się w walkę o każdy kilometr, o każdą pętlę i na dodatek w samotności. Co prawda co chwilę widziałem się z Ekipą i wspieraliśmy się słowem lub gestem, ale to nie było to samo. Każdy skupił się na swoim biegu w bólu i cierpieniu 😵‍💫 Choć moim celem było 11:30 przez chwilę pojawiła się szansa na złamanie 10 godzin, która po wspomnianych 60 km oczywiście przepadła 🤪 Zaczęły się kalkulacje. Od samego początku biegłem z wyliczonym, własnym limitem czasowym dopasowanym pod pociąg powrotny 🚆 Nie chciałem zamulać we Wrocku 5 godzin 😬 Musiałem ukończyć bieg maksymalnie o 18:00, żeby o 19:16 wsiąść do pociągu. Na ostatnich dwudziestu kilometrach jak biegaczy pomalutku ubywało na trasie, kibice odpalają się na całego. Doping, oklaski, wspiercie. Atmosfera robi się coraz bardziej gorąca 🔥 Pomimo zmęczenia nogi niosą ile mogą, serducho bije mocniej, głowa chce dalej 💣💥 Nie pamiętam na którym kilometrze, ale pewna Koleżanka częstuje mnie jabłecznikiem i proponuje ciepłą herbatkę z miodem i cytryną. Ciasto biorę, ale na herbatę nie mam czasu 🤗 Dziękuję za pomoc. Ciasto postawiło mnie na nogi 🫡 Niestety nie na długo, coraz częściej pojawiały się problemy ze szkitami 🦵🦵 Cóż radzę sobie jak mogę... Na 96 kilometrze nagle dostaję olśnienia. Zapominam o problemach, a do przodu ciągnie myśl o 3 ostatnich pętlach 🔄 To tylko 6 kilometrów. Musi się udać, już nic i nikt mi tego nie zabierze. Zrobię to ‼️ Koleżanka od jabłecznika proponuje pizzę, ale nie myślę o jedzeniu, napieram 😈 Chcę to już mieć za sobą 🥴 Ostatnia prosta i bang... Mocny ból w kolanie. Pierwsza myśl - "nie, nie, nie teraz ### mać" 💀 Masaż nie pomaga. Nie tracąc czasu biegnę dalej z zaciśniętymi zębami. 11:10:50 przekraczam metę 🏁 Szybko żegnam się ze Znajomymi, Wolontariuszami i samym Dyrektorem Biegu i kieruję się pod prysznic 🛀 Po wszystkim zamawiam taksówkę i ze spokojem jadę na dworzec 🏫 Zdążyłem 🥳 Wszystko zgrało się tak jak chciałem. W Wałbrzychu jestem o 22:30, więc nocka we własnym wyrku z Żonką 🥰

Teraz czekam na oficjalne wyniki.
Bądźcie z nami 👊

Pozdrowionka 👋

Adres

Swidnica
58-100 TO 58-106

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Grupa biegowa Tristone Wałbrzych umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij