26/10/2025
🏁Zmota Challenge 2025🏁
Czyli o tym jak to jest przejechać niespełna 500km tylko po to, aby w przeciągu kilku godzin popsuć, naprawić i znowu popsuć samochód😀
Po starcie zaczęło się niewinnie od pękniętego wężyka od chłodnicy na pierwszej pieczątce, szybki powrót na bazę, naprawa i jedziemy dalej🤜
Dalej idzie dobrze, aż do urwania przegubu na próbie "Trawers Bogów". Strzępy przegubu blokują skręt, więc zrzucamy zwrotnice, wyjmujemy przegub, składamy wszystko z powrotem i ciśniemy na bazę się naprawiać. Kilkanaście kilometrów po nocy🌙, w strugach deszczu🌧, bez szyby, bez powietrza w przedniej oponie (powietrze miało zaczekać na nas na próbie😆).
Szybka podmiana przegubu, wymiana opony i o 22 wyruszamy z powrotem na trasę.
No i ujechaliśmy dokładnie 2km i wybucha sprzęgło. Autko dalej jedzie, ale nie da się już w ogóle wysprzęglać.
Szybka decyzja pakujemy autko na lawetę i wracamy na tarczy do domu. No i nie była to najlepsza decyzja, bo kierowcy trochę przysypia i zestaw ląduje w rowie.
Taki problem, to nie problem, zmota z lawety, dwa przepięcia mechanikiem i zestaw wyciągnięty.
Straty to tylko opona w lawecie, więc szybka podmianka i już dalej bezpiecznie wracamy do domku.🏠
Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku pech nam odpuści i zobaczymy trochę więcej pięknej Suwalszczyzny😀