08/04/2019
Miniony weekend to prawdziwy wulkan energetyczny! Kalendarz wydarzeń obfitował w akcje związane z aktywnością fizyczną a pogoda sprzyjała żeby w nich uczestniczyć.
Rozpoczynamy złoty czas dla treningów outdoor!
Piątek rozpoczęty wieczorną przebieżką, w ramach wsparcia mentalnego dla III Bieg o Złotą Podkowę Kasztanki Marszałka . Może kiedyś dojrzeję i powalczę o tę podkowę 😉
Idealne rozpoczęcie soboty to oczywiście praktyka w Joga Sulejówek. Zawsze jest świetnie, a tym razem było wyjątkowo bo urodzinowo. Vinyasa z widokiem na ogród, zakończona śniadaniem mistrzów okazała się tym co najlepsze dla ciała i ducha.
W kolejnej części dnia trochę krwi i potu czyli coroczna akcja charytatywna Milion Swingów dla Autyzmu Warszawa w CrossFit Dziki. Plan minimum wykonany! Dołożyłam do puli 1500 swingów od siebie. Nieźle poszło, biorąc pod uwagę, że machałam kettlem 20 kg (patrząc z innej perspektywy, przerzucone 30 000 kg). W tym roku postanowiłam trzymać się uniwersalnej zasady skuteczności, która mówi, że: „Konsekwentna mróweczka jest lepsza od kompulsywnego Herkulesa” i wykonywałam po 10 swingów w serii. Zasada się sprawdziła i bardzo się cieszę, że nie uległam pokusie żeby na początku wykonywać 30 - 40 powtórzeń. Wiecie o co mi chodzi – jest fajna akcja, w słusznym celu, człowiek przychodzi z dużą energią, nastawiony na sukces, łapie kettla, zaczyna machać i stwierdza: Eeee luzik, lekko idzie, machnę więcej niż zakładałem! I to się sprawdza ale na jakieś 300-500 swingów (w zależności od kondycji). W moim przypadku zaliczyłabym zgon po 300 😁 A dzięki powstrzymaniu dzikich zapędów 1500 poszło spokojnie. Jak zwykle, prawdziwa walka rozegrała się nie na poziomie siły, wytrzymałości, kondycji itp, tylko na linii - ja i kolejny zdarty odcisk… Amen. Wszystkim amatorom kettli, sztang i crossfitu nie muszę więcej tłumaczyć 😂 Podsumowując: jak zwykle genialna atmosfera, nieoceniane wsparcie ekipy Centrum Kettlebell Warszawa (wielkie gratulacje dla Was wszystkich!) i kolejne potwierdzenie, że praca pod okiem dobrego instruktora ma sens (dzięki Kinga Kubica, następnym razem będzie przynajmniej 2000).
Aktywności i do zobaczenia w plenerze 💪