01/05/2026
🏐🎙️ Co za nami, co przed nami? Zapraszamy na wywiad z trenerem Damianem Sławiakiem!
🎤 Jak trener podsumuje poprzedni sezon?
Ten sezon był zdecydowanie istnym rollercoasterem - bardzo trudny i wymagający. Po spadku z pierwszej ligi pierwszy rok na niższym poziomie zawsze jest wyzwaniem. Musieliśmy się otrząsnąć po tamtym wydarzeniu i przede wszystkim uspokoić sytuację w klubie oraz ją ustabilizować.
Dużym problemem był też skład. Obóz przygotowawczy w sierpniu zaczynaliśmy w zaledwie siedmiu zawodników. Żaden z siatkarzy z poprzedniej kampanii nie pozostał w drużynie, więc mieliśmy praktycznie czternastu nowych graczy. To oznaczało budowanie zespołu od absolutnych podstaw - bez kręgosłupa drużyny, bez zgrania, bez fundamentów. Oprócz pracy sportowej trzeba było więc wykonać ogrom pracy organizacyjnej i „gospodarczej”.
Kolejnym dużym wyzwaniem były kontuzje. I to nie wynikające z intensywności treningów czy przeciążeń, ale raczej z czystego pecha. W praktyce bardzo rzadko udawało się wystąpić w optymalnym, podstawowym składzie - takich meczów można policzyć na palcach jednej ręki.
Mimo tych wszystkich trudności sezon zakończyliśmy na środku tabeli, co w tych okolicznościach można uznać za wynik solidny. Oczywiście pozostaje lekki niedosyt, bo brakło awansu do czołowej czwórki, ale patrząc na skalę problemów, zdrowotnych, kadrowych i organizacyjnych, był to mimo wszystko dobry sezon.
Co ważne, z zespołami, które ostatecznie skończyły wyżej od nas (Tarnowo Podgórne, czy Słupca) wgraliśmy wszystkie mecze w sezonie - zarówno u siebie, jak i na wyjeździe - co pokazuje, że przy pełnym składzie byliśmy w stanie rywalizować z każdym.
🎤 Co było największym atutem drużyny?
To bardzo dobre i jednocześnie trudne pytanie. Jeśli spojrzymy czysto na aspekty siatkarskie, to wydaje mi się, że naszą największą siłą była gra ofensywna. Byliśmy zdecydowanie bardziej zespołem ofensywnym niż defensywnym.
Dużą rolę odgrywała siła rażenia na skrzydłach, szczególnie przy dobrym, a tym bardziej perfekcyjnym przyjęciu. W takich warunkach nasza gra w ataku funkcjonowała bardzo dobrze i przez cały sezon nie musiałem się o to szczególnie martwić.
Ważnym elementem była również praca rozgrywających - Dawida Kuźmiczonka i Krzysztofa Wichłacza. Obaj prowadzili grę na naprawdę dobrym poziomie, mieli pomysł na organizację ataku, a my jedynie delikatnie dopracowywaliśmy pewne założenia taktyczne.
Dużym atutem była też ich wymienność. Niezależnie od tego, który z nich pojawiał się na boisku, poziom gry pozostawał stabilny. Co więcej, każdy z nich prowadził zespół w nieco inny sposób, co dawało nam dodatkową elastyczność.
W mojej ocenie właśnie to - brak „dziury” na pozycji rozgrywającego i możliwość rotacji bez utraty jakości - było jednym z naszych istotnych atutów w tym sezonie.
🎤 Nad czym zespół pracuje przed kolejnym sezonem?
Jesteśmy już po zakończeniu sezonu. Część zawodników została w klubie, część ma jeszcze obowiązki uczelniane, więc aktualnie trenujemy w mniejszym składzie - zwykle w sześć, siedem osób.
To jest już okres roztrenowania, więc treningi mają charakter bardziej indywidualny. Zawodnicy nie są zobowiązani do pełnej obecności, ale dbamy o to, żeby forma fizyczna była cały czas podtrzymana. Chłopcy pracują na siłowni, spotykamy się też na hali i jeśli są chęci oraz zaangażowanie dalej szlifujemy elementy siatkarskie.
Na ten moment najwięcej uwagi poświęcamy przyjęciu zagrywki oraz samemu serwisowi. Ważnym elementem jest też adaptacja do nowych piłek, którymi będziemy grali w kolejnym sezonie. Nie będzie to już Mikasa, do której większość zawodników była przyzwyczajona, tylko piłki o innej strukturze i charakterystyce. Dla siatkarzy, także na poziomie drugiej ligi, będzie to istotna zmiana.
Można powiedzieć, że jesteśmy o pół kroku przed innymi zespołami, które dopiero w sierpniu rozpoczną okres przygotowawczy i wtedy będą się adaptować do nowych piłek. My zaczęliśmy pracę z nimi już po ostatnim meczu z Jokerem Piła, więc ten proces oswajania mamy już rozpoczęty.
Dzięki temu łatwiej będzie nam wejść w kolejny sezon.
🎤 Czy możemy spodziewać się zmian kadrowych?
Tak, zmiany kadrowe oczywiście będą, ale nie będzie to wywracanie zespołu do góry nogami. Bardzo zależało mi na tym, żeby utrzymać trzon i kręgosłup drużyny, ponieważ jestem zadowolony z wykonanej pracy.
Ta grupa ludzi, która się tutaj zbudowała, to już faktycznie zespół. Zawodnicy dobrze się rozumieją, a relacje w drużynie udało się zbudować na bardzo dobrym poziomie. Co ważne - większość zawodników sama wyraża chęć pozostania na kolejny sezon.
Mamy już podpisane prekontrakty z praktycznie 90% składu. Na ten moment jednak nie jest to jeszcze czas na ogłaszanie nazwisk, czy podawanie szczegółów. Myślę, że osoby, które interesują się środowiskiem, mogą już mniej więcej domyślać się, jak ten skład będzie wyglądał.
🎤 Jakie cele stawia trener przed drużyną na nowy sezon?
Cele się nie zmieniają. Zespół ma się rozwijać, konsolidować i cementować swoją tożsamość. Na ten moment trudno mówić o bardzo konkretnych założeniach tabelowych, ponieważ nie znamy jeszcze pełnych składów innych drużyn ani grupy, w której będziemy rywalizować.
Na pewno chciałbym, żebyśmy wygrywali wszystko, co jest do wygrania w przyszłym sezonie. Jednak dla mnie najważniejszy cel to podejście do każdego meczu z takim samym nastawieniem - wyjść na boisko, dać z siebie 100%, walczyć o każdą piłkę, nie odpuszczać i wierzyć, że nawet przy dużych stratach można odwrócić losy seta.
Szczególnie ważna będzie dla nas gra u siebie. Kibice po spadku nas nie opuścili i ta wierna grupa dalej nas wspiera, więc chcemy im się odwdzięczyć dobrą, ambitną grą.
Chciałbym też, żeby nasz zespół był drużyną niewygodną dla rywali - taką, z którą trudno się gra, która walczy o każdą piłkę i nie pozwala przeciwnikom na łatwe granie.
Jeśli chodzi o konkretne cele tabelowe, będziemy o nich mówić w późniejszym czasie. Na ten moment cel jest prosty: wygrać każdy kolejny mecz.