10/06/2026
🥋 Są chwile, których nie da się zmierzyć stopniami, medalami ani pasami.
Właśnie kończymy pierwsze egzaminy na stopnie uczniowskie w Dojo Karolewski.
Dla wielu dzieci był to kolejny krok na ich drodze w Ju Jitsu. Dla rodziców powód do dumy. Dla mnie jednak te egzaminy mają znaczenie wyjątkowe.
Pamiętam pierwsze treningi, niepewne kroki na macie, pierwsze przewroty, pierwsze błędy i pierwsze sukcesy. Pamiętam dzieci, które przychodziły nieśmiało, często nie wierząc jeszcze w swoje możliwości. Dzisiaj widzę, jak stoją pewniej, jak wspierają się nawzajem i jak dojrzewają nie tylko jako adepci sztuk walki, ale przede wszystkim jako ludzie.
Egzamin sprawdza techniki. To prawda.
Ale są rzeczy, których nie widać w programie egzaminacyjnym.
Nie da się wpisać do protokołu odwagi dziecka, które mimo stresu wychodzi na środek maty.
Nie da się zmierzyć wytrwałości po dziesiątkach treningów.
Nie da się ocenić punktami szacunku okazywanego partnerowi, dyscypliny czy charakteru, który buduje się każdego dnia.
A właśnie te wartości są dla mnie najważniejsze.
Patrząc dziś na starszych i młodszych uczniów, czuję ogromną wdzięczność. Za zaufanie, którym obdarzyli mnie rodzice. Za każdą godzinę spędzoną wspólnie na macie. Za każdy uśmiech, każdą kroplę potu i każdą chwilę, która doprowadziła nas do tego miejsca.
Kiedy zakładałem własne dojo, miałem marzenie stworzenia miejsca, w którym dzieci będą stawały się silniejsze nie po to, by walczyć z innymi, ale by lepiej radzić sobie z wyzwaniami życia.
Dziś patrzę na nich i wiem, że to marzenie zaczyna nabierać realnych kształtów.
Jestem dumny z każdego z Was.
Nie dlatego, jaki pas nosicie.
Jestem dumny z tego, kim się stajecie.
🥋❤️
Instruktor może uczyć technik.
Prawdziwą nagrodą jest jednak możliwość obserwowania, jak dzieci wyrastają na wartościowych ludzi.
Szczególne podziękowania dla Hanshi Mirosław Wiśniewski 8 Dan oraz Sensei Przemysław Perczyński 2 Dan - Dōmo arigatō gozaimasu! 🙇♂️
Oss!