23/04/2026
Za nami pierwszy mocno wyścigowy weekend, któy upłynął pod hasłem: "Czasem słońce, czasem deszcz..."
Brzmi jak tytuł długiego jak tasiemiec bollywodzkiego filmu, ale scenariusz tego weekendu był z pewnością o wiele ciekawszy niż scenariusz hinduskiego filmu.
Było dużo więcej bohaterów, akcja rodem z filmów z Jasonem Stathamem, z tym że wszyscy byli pozytywnymi postaciami, bo łączyła je jedna wspólna sprawa czyli ściganie na rowerach z językami na brodach i z uśmiechami na ustach...
Nareszcie po zdecydowanie za długiej zimie można było w któtkich gatkach z pampersem i w koszulkach z krótkim rękawkiem pościgać się w realu, a nie na jakimś tam „Złifcie”, „Rołwi” czy „Majłosiu”...
Na sobotę organizatorzy 9 edycji Henrykowskiego Maratonu Rowerowego załatwili pogodę jakiej w tym roku chyba jeszcze nie było.
Słoneczko, lekki wiaterek i temperatura powyżej 15 stopni w momencie startu to idealne warunki do rozgrywania zawodów kolarskich.
Frekwencja dopisała na wszystkich trzech dystansach, więc nie było łatwo.
Na dystansie Mega nasz najlepszy zawodnik Łukasz Sowa zajął 16 OPEN i 11 w kategorii wiekowej M30.
Paweł Winczaszek 19 OPEN i 1 w kategorii wiekowej M50
Paweł Klamecki 28 OPEN i 6 w kategorii wiekowej M40
Baranoid Dst 29 OPEN i 3 w kategorii wiekowej M50
Jacek Puzyniak 41 OPEN i 10 w kategorii wielkowej M40
Grzegorz Bardadyn 42 OPEN i 3 w kategorii wiekowej M60.
Zdjęć z podium nie posiadamy, bo nie było dekoracji dla podstarzałej młodzieży, a w OPEN nie było szans powalczyć z młodymi Qniami co złamali 2 godziny na dwóch pętlach dystansu Mega.
Na dystansie FUN reprezentowali nas:
23 OPEN Leszek Szymkowski (12 miejsce w kategorii M20.... odmłodzony o kilka dekad)
46 OPEN Jakub Cieśla ( 5 miejsce w kategorii M13-15)
Na trasie wyścigu w najciekawszych miejscach mieliśmy też solidną reprezentację kibiców , którym bardzo dziękujemy za doping.
Małgorzata, Zuzanna, Mateusz, Janusz, Kacper, Mariusz i Michal....
Na niedzielę organizatorzy pierwszego wyścigu tryptyku Puchar MTB Kocich Gór załatwili nam dla odmiany deszcz przed i w trakcie wyścigu. Deszcz jest w obecnych czasach bardzo potrzebny, więc nikt nie narzekał na warunki pogodowe.
W sumie to nawet lepiej było jechać rowerami po mokrym i zbitym piachu niż tonąć w nim po oścki jak na wydmach Sahary.
Kolejny raz Kocie Góry pokazały, że nie można ich lekceważyć i trzeba przyznać, że twórcy trasy mają fantazję i potrafili wycisnąć z okolic Mienic to co.... najbardziej wykańczające dla zawodników.
Mocno interwałową trasę czyli strome i wyczerpujące ścianki oraz krótkie i szybkie zjazdy pokonywaliśmy z zębami zaciśnietymi na kierownicach naszych rowerów. Nie było nawet gdzie napić się z bidona.
Honor drużyny obroniła jak zwykle Zuzanna Hanczel zajmując 3 miejsce w kategorii K1 na dystansie MINI oraz Tomasz Wiśniewski, który na dystansie Mega w kategorii M5 zajął 2 miejsce.
Oprócz tej dwójki medalistów swoją obecność na Puchar MTB Kocich Gór zaznaczyli na dystansie MEGA Jakub Lenart (pierwszy raz na Mega i nie bolało) , styrany po HMR Baranoid oraz na Mini hybrydowy zawodnik TyMateusz Janicki.
W Mienicach również nie obyło się bez obecności naszych kibiców na trasie, Niektórzy przyjeżdżając rowerami pokibicować sprawili nam dużą niespodziankę biorąc pod uwagę dość kiepską pogodę na pedałowanie.
Gosia, Ania, Magda, Sara, Krzysiek, Michał, Piotrek, Paweł.... było Was więcej niż naszych zawodników na obu dystansach. Dziękujemy i szykujemy się do kolejnych startów miejmy nadzieję z Wami w składzie :) ....
P.S.
W sobotę 18 kwietnia mieliśmy też gravelowe Szutry Premium, gdzie Krystian Kotlarz i Maciej Liso przejechali wspólnie ponad 400km zajmujac coś w okolicach 14 i 17 miejsca w stawce ponad 160 zawodników.
Gratulacje dla Was ultrasi, bo lekko nie było...
Start przy temperaturze około zera stopni, a meta w blisko 20-stopniowym „upale”.
Trzeba było mieć warstwy (jak Shrek) czyli ubrać się na cebulę z rana i rozbierać się w trakcie jazdy......
PODZIĘKOWANIA DLA WSZYSTKICH FOTOREPORTERÓW.
Było Was naprawdę sporo na trasach wszystkich 3 wyścigów......
Przed nami wyścig w Miękini w sobotę 25 kwietnia, gdzie być może pierwszy raz w tym roku będziemy mieć więcej zawodników niż kibiców na trasie.
Na tą chwilę na liście startowej jest 15 osób zapisanych na wszystkie 4 dystanse.
Trzymajcie za nas kciuki mniej więcej od 10:30 do 15:00, kiedy walczyć będziemy w stawce ponad 1100 zawodniczek i zawodników na trasach Giga, Mega, Classic i Fun Bike Maratonu.
Niech Moc, Radio Gromnik i Intrawer będą z nami !!!