STS Extreme Grom-Bike Intrawer Team

STS Extreme Grom-Bike Intrawer Team Strona amatorskiej drużyny kolarskiej STS Extreme Grom-Bike Intrawer

3 x GIGA3 x MEGA2 x CLASSIC2 x FUN Plan na jutrzejszy wyścig Bike Maraton jest prosty.... Przede wszystkim dojechać do m...
22/05/2026

3 x GIGA
3 x MEGA
2 x CLASSIC
2 x FUN
Plan na jutrzejszy wyścig Bike Maraton jest prosty....
Przede wszystkim dojechać do mety każdego z czterech dystansów, a potem się zobaczy...
Miejmy nadzieję, że limit pecha wyczerpaliśmy w Jakuszycach.
Niech Moc, Radio Gromnik i Intrawer będą z nami !!!
Wyniki będą do sprawdzenia pod tym linkiem:
https://wyniki.datasport.pl/results6216/show/
Trzech naszych zawodników zajmujących miejsca w TOP 6 po dwóch wyścigach powalczy jutro w swoich kategoriach wiekowych o pozycje w generalce:
2 miejsce Tomasz Wiśniewski na dystansie MEGA w M5
3 miejsce Paweł Winczaszek na dystansie GIGA w M5
6 miejsce Łukasz Sowa na dystansie GIGA w M3.
Drużyna póki co na mocną trójkę w klasyfikacji generalnej RACE.

Od czasów sprzed pandemii Covid19 czekaliśmy na wznowienie cyklu Strefa MTB Sudety… Dużo wody upłynęło w tym czasie z je...
20/05/2026

Od czasów sprzed pandemii Covid19 czekaliśmy na wznowienie cyklu Strefa MTB Sudety…
Dużo wody upłynęło w tym czasie z jeziora w Bielawa Miasto i dużo też zmieniło się w otoczeniu miasteczka zawodów.
Przez te wszystkie lata powstały parkingi, tory kolejowe, a za chwilę wyasfaltowana zostanie droga wiodąca wokół ośrodka....
Pierwszy z tryptyku tegorocznego Pucharu Strefa MTB Sudety Uphill na Wielką Sowę zgromadził w sumie 99 zawodniczek/zawodników, w tym dwóch zawodników STS Extreme Grom-Bike Team i jedną mobilną kibickę, która drugi raz w życiu i drugi raz w ciągu tygodnia zaliczyła Uphill na Przełęcz Jugowską.
Jest to z pewnością większe osiągnięcie niż wjazd na Wielką Sowę naszych dwóch zawodników zważywszy, że do tej pory najwyżej wjechała na Gromnik w Górach Strzelińskich nieopodal Single Track Strzelin .
Organizatorzy Uphillu na Wielką Sowę jak to zwykle bywało kilka lat temu na wyścigach Strefa MTB Sudety dostarczyli zawodniczkom i zawodnikom sporych emocji i konkretnego wysiłku podczas tych 21 km jazdy i ponad 1000 metrów wspinaczki. ...
Na początek była rozgrzewka w delikatnym błocie w stronę Pieszyce - miasto w Górach Sowich , gdzie w Kamionkach na ulicy Skalistej zorganizowana była Strefa Kibica z aplauzem godnym wielkich wyścigów World Tour.
Potem była jazda figurowa zaminowaną przez krowy podmokłą drogą pod górę, która sprawdziła umiejętności balansowania na rowerze przy niskich prędkościach.
Dalej zakręcone jak baranie rogi single i dwa mrożące krew w żyłach wąskie drewniane mostki.
Było na nich mokro, i gdyby nie osiatkowane wjazdy i zjazdy z tych mostków mogłoby skończyć się na więcej niż jednym DNF-ie.
Dla podkręcenia rywalizacji na trasie wyznaczono też odcinek podjazdowy w połowie wyścigu gdzie można było pokazać kto ma najwięcej mocy w nogach i wygrać nagrody od Trezado...
Gdyby locha z młodymi dzikami wyskoczyła na tym fragmencie trasy jednemu z naszych zawodników, to z pewnością wygrałby ten premiowy odcinek w cuglach…
Skończyło ostatecznie na 2 miejscu.... w czwartej dziesiątce, ale wrażenia ze spotkania oko w oko z lochą i czterema pasiakami pozostaną w pamięci na długo.
Polscy zawodnicy wykazali się dużą gościnnością i nagrodę Trezado wygrał jedyny w stawce czech - Stepan Stolfa, a wsród kobiet Marta Zalejska.
Po wyczerpujących wspinaczkach jak przystało na porządny uphill zawodnicy dostali w nagrodę chwilę wytchnienia czyli długi zjazd szutrowymi drogami, na których można było przewietrzyć pachy, zachłysnąć się izotonikiem z bufetu lub z biodonu i złapać trochę oddechu…...
Gdy większość zawodników i zawodniczek była jescze na tym zjeździe lub przed nim to czołówka walczyła już na morderczych ostatnich 3 kilometrach wiodących na czszyt Wielkiej Sowy. Uutrzymanie się na rowerze przypominało tam rodeo w wykonaniu teksańskich ujeżdżaczy byków.
Najlepszym ujeżdżaczem roweru po kamieniach na tym ostatnim podjeździe okazał się Filip Helta , który ogarnął Uphill na Wielką Sowę w niewiarygodnym czasie 1:06:50 wyprzedzając wspomnianego czecha,a trzeci na mecie zameldował się Marek Ardelli.
Wśród kobiet zwyciężyła faworytka gospodarzy i przedstawicielka Strefa MTB Sudety Marta Zalejska przed Sylwią Tumiłowicz i Ania Michalak Warzala ze Ski&Bike House Team.
Nasi zawodnicy solidarnie podzieli się rolami zajmując miejsca w pierwszej i drugiej pięćdziesiątce…
Baranoid był 43 na mecie tracąc jakieś 29 minut do zwycięzcy czyli był jakieś 7km przed szczytem kiedy Filip Helta finiszował na Wielkiej Sowie.
Dima Kudashev zajął 90 miejsce wygrywając z ostatnim zawodnikiem o jakieś 23 minuty...
Kto zrezygnował z przyjazdu na Uphill na Wielką Sowę ze względu na pogodę popełnił prawdopodobnie największy błąd w tym sezonie. Pogoda okazała się bardzo łaskawa i po kilkudniowych opadach deszczu wreszcie na chwilę wyjrzało słońce.
Wystarczyło posłuchać prognozy pogody w wykonaniu Andrzeja „Skolima” Kozłowskiego z kabaretu Zdolni i Skromni i śmiało można było przyjechać w niedzielę do Bielawy.
https://www.facebook.com/reel/1287535363363097..
Organizatorzy pierwszego tegorocznego wyścigu Pucharu Strefa MTB Sudety nie poskąpili strzałek na trasie, zorganizowali mistrzowski poczęstunek na szczycie Wielkiej Sowy dla zawodników i zadbali o transport ubrań na górę, żeby zawodnicy nie zamarzli na zjeździe do Bielawy.
Na strefie kibica i przed dekoracjami w miasteczku wyścigowym czekało na uczestników wiele atrakcji, w tym losowanie nagród i wielkie porcje makaronu ze szpinakiem godne najsłynniejszego pochłaniacza szpinaku Popeye… https://www.youtube.com/watch?v=L4wmUkudKNs i lokalne atrakcje kulinarne...
Reinkarnacja cyklu Strefa MTB Sudety Sudety wyszła bardzo udanie i jeśli chcecie przekonać się o tym to 5 lipca Strefa MTB Sudety i Gmina Świdnica zapraszają do Bystrzycy Górnej na 2 etap Pucharu Strefu MTB Sudety, a 20 września na Wielki Finał do GŁUSZYCA. Każdy z pewnością znajdzie dla siebie odpowiedni dystans, masę pozytywnych wrażeń i porządny ..... kawałek MTB......
Nasza kibicka Małgorzata po kibicowaniu w Strefie Kibica i zaliczeniu Uphillu na Przełęcz Jugowską prawdopodobnie już zaczyna zastanawiać się nad startem 5 lipca na dystansie MINI żółtych skarpetkach Strefa MTB Sudety..
Dziękujemy organizatorom za świetną imprezę oraz masę pamiątkowych filmików i zdjęć !!!...
Tymczasem szykujemy się już do trzeciego tegorocznego wyścigu Bike Maraton, który odbędzie się w słynącym z alpejskiego klimatu Zieleńcu na pograniczu polsko-czeskim. Śniegu ponoć już tam nie ma i zapowiada się, że filtry przeciwsłoneczne będą potrzebne do wysmarowania rąk i nóg.
Najwyższy czas powalczyć o typowo kolarską opaleniznę z kreskami na rekach i nogach...
Powalczymy też w zdecydowanie większym gronie na trasach czterech dystansów: FUN, CLASSIC, MEGA i GIGA o…..
No właśnie, tego jeszcze nie wiemy o co powalczymy, życie pokaże już w sobotę 23 maja.....
Niech Moc Radio Gromnik i Intrawer będą z nami, bo przyda się zwłaszcza na podjazdach.

9 maja 2026 pierwszy raz w historii świata połączyły się dwa cykle wyścigowe maratonów MTB czyli polski Bike Maraton i c...
12/05/2026

9 maja 2026 pierwszy raz w historii świata połączyły się dwa cykle wyścigowe maratonów MTB czyli polski Bike Maraton i czeski Prima CUP.
Wydarzenie na miarę misji Artemis II, podczas której astronauci zobaczyli ciemną stronę księżyca, ale nie było im dane stanąć na powierzchni tego ciała niebieskiego.
Na trasie sobotniego wyścigu z Harrachowa do Jakuszyc niejeden zawodnik też zaliczył ciemność, ale przed oczami na podjazdach. Nie raz lądował na glebie i zajrzał śmierci w oczy jadąc mostkiem na rzece Kwai zbudowanym przez czeskich inżynierów MTB specjalnie na potrzeby tego historycznego wydarzenia...
Gdyby Piotruś Wolański z filmu „Kogel-mogel” wystartował w sobotę z Harachowa do Jakuszyc, to Jego kometarz z sobotniego wyścigu były krótki i zwięzły „... Ale galimatias”..
Galimatias przy zapisach, galimatias na starcie, galimatias na trasach wszystkich dystansów, galimatias w wynikach końcowych.....
Galimatias przy organizacji mieli też z pewnością organizatorzy po obu stronach granicy i chwała Im za to, że to bardzo trudne logistycznie wydarzenie odbyło się mimo wielu przeszkód do pokonania.... Kaski z głów !!!
Świadkami i uczestnikami sobotnich wydarzeń na pograniczu polsko-czeskim z naszej strony był siedmiu wyselekcjonowanych śmiałków i jedna śmiałkini idąc trendem feminizowania nazw... (np. betoniarz-betoniarka, kierowiec-kierowca, pomyłek-pomyłka... czy jakoś tak)
Według czeskich standardów liczenia klasyfikacji wiekowych:
Na dystansie FUN Leszek Szymkowski odmłodzony o 6 dekad w kategorii M15+ uplasował się na 76 miejscu...
Na dystansie MEGA Tomasz Wiśniewski w kategorii M45-54 zajął 9 miejsce, a Maciej Liso w kategorii M 35-44 był 27....
Na dystansie GIGA najszybszym zawodnikiem z naszej drużyny okazał sie Łukasz Sowa zajmując 64 miejsce OPEN i 29 w kategorii M Hobby.
Paweł Winczaszek z kolei był 91 OPEN i 23 w kategorii M45-54......
Zdecydowanie lepiej wygląda to po przeliczeniu wyników na polskie standardy kategorii wiekowych:
Tomasz Wiśniewski 3 miejsce w kategorii M5 na dystansie MEGA
Leszek Szymkowski 4 miejsce w kategorii M7 na dystansie FUN
Maciej Liso 10 miejsce w kategorii M4 na dystansie MEGA
Paweł Winczaszek 12 miejsce w kategorii M5 na dystansie GIGA
Łukasz Sowa 17 miejsce w kategorii M3 na dystansie GIGA...
Niestety zarówno w czeskiej jaki w polskiej klasyfikacji Agnieszka Kachel i Krystian Kotlarz zaliczyli DNF, a Adrian Jakubczak nie zmieścił się w czasie na dystansie MEGA.....
Wyścig Harrachov-Jakuszyce zaliczany do Pucharu Polski, przyciągnął strasznie mocną czołówkę polskich i czeskich miłośników MTB, a to co działo się na trasie wyścigu na długo wryje się w pamięć uczestnikom, którzy zasmakowali prawdziwego MTB, z błotem, sztywnymi podjazdami/podejściami, trudnymi technicznie zjazdami, dużą ilością singletracków, z przeprawą przez rzekę po specjalnie zbudowanym na tą okazję mostku i ze strumieniami złocistego schizotonika jaki lał się na mecie w Jakuszycach.....
Nasza skromna, ale mocna drużyna mimo DNF dwójki kluczowych postaci ostatecznie zapunktowała tylko w klasyfikacji RACE kończąc zmagania na 7 miejscu OPEN i na 4 wśród polskich drużyn na co dzień ścigających się w Bike Maraton.
Dziękujemy za piękne fotki wszystkim fotografom i całemu sztabowi ludzi za organizację tak trudnej logistycznie imprezy....
Z Bike Maraton widzimy się już 23 maja w Zieleńcu na pograniczu posko-czeskim, a tydzień szybciej 17 maja jeszcze skromniejsza część naszej drużyny planuje Uphill na Wielką Sowę z cyklu wskrzeszonego po kilku latach Puchar Strefa MTB Sudety
Prognoza na tą chwilę jest dość optymistyczna. Zapowiada się na prawdziwy galimatias pogodowy.
Pylić nie będzie, bo w 95% sowiogórscy górale wróżą opady deszczu, który może i jest uciążliwy, ale jest jednak wszystkim nam bardzo potrzebny.
Oby tylko nie wiało, bo cytując klasyka: „Najgorszy jest wiart...”
Oprócz Mocy od Radio Gromnik i Intrawer obyśmy nie potrzebowali nieprzemakalnych ubrań w niedzielę....

Już tylko dwa dni zostały do międzynarodowego wyścigu tegorocznego Bike MaratonW sobotę 9 maja startujemy z czeskiego Ha...
07/05/2026

Już tylko dwa dni zostały do międzynarodowego wyścigu tegorocznego Bike Maraton
W sobotę 9 maja startujemy z czeskiego Harrachova i jedziemy do DCS Jakuszyce.
Po drodze w zależności od dystansu pojedziemy przez Góry Izerskie, zaliczymy Tour de Szklarska Poręba, a najwytrwalsi gigowcy zwiedzą też singletracki Olbrzymy w okolicach Piechowic.
Tym razem stawiamy na jakość, a nie na ilość. Nasza skromna ekipa wystartuje na dystansach GIGA, MEGA i FUN.
Czwórka:
Agnieszka Kachel Paweł Winczaszek Krystian Kotlarz Łukasz Sowa powalczy indywidualnie i dla drużyny w klasyfikacji RACE na dystansie GIGA od godziny 8:45 / 9:00.
Trójka:
Tomasz Wiśniewski Adrian Jakubczak Maciej Liso zaliczy Tour de Szklarska Poręba walcząc w klasyfikacjach indywidualnych od godziny 12:00.
Jedynak na dystansie FUN:
Leszek Szymkowskiwystartuje jako ostatni o 13:00, ale z pewnością będzie pierwszym z naszych zawodników na mecie w Jakuszycach....
Niech Moc Radio Gromniki Intrawer będą z nami !!!...
Zapraszamy do kibicownia na trasie albo chociaż zdalnie na stronie Datasport https://wyniki.datasport.pl/results6215/show/

Jakby to powiedział Kazimierz Pawlak: ”Nadejszła wiekopomna chwila” i stało się to co musiało się stać... 25 kwietnia ro...
28/04/2026

Jakby to powiedział Kazimierz Pawlak:
”Nadejszła wiekopomna chwila” i stało się to co musiało się stać...
25 kwietnia roku bieżącego w Miękinii Bike Maraton wskrzesił dystans Giga i od razu przypomniały się nam pamiętne czasy maseczek czyli pandemii Covid19.
Wówczas mocno opóźniony sezon wyścigowy 2020 zaczynaliśmy dopiero w lipcu, a na koniec sierpnia i we wrześniu co tydzień mieliśmy wyścigi na tym królewskim dystansie regularnie goszcząc na drużynowym podium.
W tym roku oprócz przywrócenia dystansu Giga wprowadzono istną rewolucję w sektorach startowych.
Skończyły się czasy wyboru na rozjeździe Classic lub Mega. Teraz decyzję trzeba podjąć wcześniej, przy opłacie startowej.
Dystanse Mega i Classic startują osobno i każdy z nich jest podzielony na 3 sektory startowe.
Po pierwszym wyścigu w Miękinii śmiało możemy stwierdzić, że te wszystkie zmiany może i mają swoje plusy, ale rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów.
https://www.youtube.com/watch?v=3ZpQHi12Dk0...
Do plusów z pewnością zaliczymy wyniki w klasyfikacjach indywidualnych gdzie dominowały u naszych zawodniczek i zawodników parzyste miejsca:
2 miejsce na dystansie Giga kobiet Agnieszka Kachel
2 miejsce na dystansie Mega w kategorii M5 Tomasz Wiśniewski
4 miejsce na dystansie Giga w kategorii M5 Paweł Winczaszek
4 miejsce na dystansie Classic w kategorii K1 Zuzanna Hanczel
4 miejsce na dystansie Fun w kategorii M7 Leszek Szymkowski
6 miejsce na dystansie Giga w kategorii M45 Krystian Kotlarz
8 miejsce na dystansie Mega w kategorii M4 Paweł Klamecki
8 miejsce na dystansie Mega w kategorii M5 Baranoid
10 miejsce na dystansie Giga w kategorii M3 Łukasz Sowa
10 miejsce na dystansie Fun w kategorii MS Makar Kudashev...
W TOP 10 nieparzyście wypadł tylko Grzegorz Bardadyn zajmując 7 mejsce na dystansie Mega w kategorii M6.
Zachęcony programem telewizyjnym „Idź na całość” Jakub Lenart przełamał się i w końcu wybrał dystans Mega zajmując w kategorii M2 solidne 11 miejsce.
Pozostała trójka również szczęśliwie dojechała do mety:
Piotrek Bogdański zajął 24 miejsce w kategorii M5 na dystansie Mega
Adrian Jakubczak zajął 45 miejsce w kategorii M5 na dystansie Classsic
Dima Kudashev jadąc jako opiekun na dystansie Fun uplasował się na 18 miejscu w kategorii M4..
W klasyfikacji drużynowej RACE po perturbacjach z liczeniem punktów zawodniczek i zawodników dystansów Giga i Mega przez Datasport wyszło nam parzyste miejsce na podium tuż za zeszłorocznymi potrójnymi mistrzami Kondycja.Net Team i przed prawdopodobnie najliczniejszą drużyną w Miękinii ELMAR Team.
Jeszcze w sobotę i w niedzielę zastanawialiśmy się czy to przypadkiem nie Ryszard Rębiszewski z Totalizatora Sportowego za pomocą maszyny losującej ustalał kolejność drużyn na mecie w klasyfikacji RACE.
Początkowo punktacja w tej klasyfikacji wydawała się być zakrzywianiem czasoprzestrzeni i bardzo chcieliśmy poznać metodę obliczania wyników, bo mogło okazać się, że wcale nie chodziło o to, żeby jak najszybciej dotrzeć do mety, tylko żeby zrobić to w odpowiednim momencie... ..
W niezmiennej klasyfikacji Muszkieterów gdzie liczy się wynik wszystkich z drużyny też wyszła nam parzysta cyfra, którą jakby położyć na boku dałaby nieskończoność ∞ .
W drużynówce Active nasi dzielni sprinterzy z dystansów Fun i Classic trafili „oczko” zajmując 21 miejsce w stawce 27 drużyn....
Nie pozostaje nam nic innego jak podziękować rodzinie Mateusz Hanczelovej za ogłuszający doping przed samą metą, fotoreporterom za piękne fotki i organizatorom za jak zwykle profesjonalnie zorganizowane amatorskie zawody MTB...
Tego dnia czuć było na trasach w Miękinii, że Moc, Radio Gromnik i Intrawer też są tam z nami......
Podsumowując pierwszy wyścig Bike Maraton w sezonie 2026 śmiało można powiedzieć, że było to prawidziwe kolarskie święto. Nawet jeśli nie była to górska edycja, to trasa tak urozmaicona, że nudy nie było.
Niby płaskopolska na Nizinie Wrocławskiej, ale oprócz gonitwy po lasach i polach było też kilka mocno wyczerpujących ścianek, piaskowych pułapek i zakręconych jak baranie rogi singli, zwłaszcza na dystansie Giga gdzie dwa razy jechało się po singlach w starej cegielni.
Jedyne chyba czego zabrakło nam w Miękinii to przysłowiowa 'truskawka" na torcie czyli brak wejścia na zasłużone drużynowe podium w klasyfikacji Race.
Wciągamy snusa z melisą i spokojnie czekamy na to co wydarzy się w przyszłości...
Co się odwlecze to nie uciecze... mamy przez sobą jeszcze 7 wyścigów więc będzie gdzie powalczyć...
P.S.
Jeśli chodzi o wspomniane wcześniej minusy, to niektórzy z nas mieli okazje pościgać się ramię w ramię z E-Bike, co może i było chwilami denerwujące, ale ostatecznie dało dużo satysfakcji.
Jednak dajemy jeszcze radę siłą mięśni, a często nawet siłą woli pchać do przodu te nasze rowery......
Oby do zobaczenia na polsko-czeskiej edycji Bike Maraton w Harrachovie i Jakuszycach 9 maja, gdzie szykuje się prawdziwy galimatias już na starcie po czeskiej stronie w cieniu mamuciej skoczni narciarskiej Čerťák.
Koniecznie sprawdźcie rozpiskę startów poszczególnych dystansów....
Mamy też nadzieję, że wiosna na dobre rozpanoszy się po obu stronach granicy w Górach Izerskich, temperatura podskoczy chociaż do 15 stopni i spadnie trochę deszczu na suche jak pieprz lasy...

Za nami pierwszy mocno wyścigowy weekend, któy upłynął pod hasłem: "Czasem słońce, czasem deszcz..."Brzmi jak tytuł dług...
23/04/2026

Za nami pierwszy mocno wyścigowy weekend, któy upłynął pod hasłem: "Czasem słońce, czasem deszcz..."
Brzmi jak tytuł długiego jak tasiemiec bollywodzkiego filmu, ale scenariusz tego weekendu był z pewnością o wiele ciekawszy niż scenariusz hinduskiego filmu.
Było dużo więcej bohaterów, akcja rodem z filmów z Jasonem Stathamem, z tym że wszyscy byli pozytywnymi postaciami, bo łączyła je jedna wspólna sprawa czyli ściganie na rowerach z językami na brodach i z uśmiechami na ustach...
Nareszcie po zdecydowanie za długiej zimie można było w któtkich gatkach z pampersem i w koszulkach z krótkim rękawkiem pościgać się w realu, a nie na jakimś tam „Złifcie”, „Rołwi” czy „Majłosiu”...
Na sobotę organizatorzy 9 edycji Henrykowskiego Maratonu Rowerowego załatwili pogodę jakiej w tym roku chyba jeszcze nie było.
Słoneczko, lekki wiaterek i temperatura powyżej 15 stopni w momencie startu to idealne warunki do rozgrywania zawodów kolarskich.
Frekwencja dopisała na wszystkich trzech dystansach, więc nie było łatwo.
Na dystansie Mega nasz najlepszy zawodnik Łukasz Sowa zajął 16 OPEN i 11 w kategorii wiekowej M30.
Paweł Winczaszek 19 OPEN i 1 w kategorii wiekowej M50
Paweł Klamecki 28 OPEN i 6 w kategorii wiekowej M40
Baranoid Dst 29 OPEN i 3 w kategorii wiekowej M50
Jacek Puzyniak 41 OPEN i 10 w kategorii wielkowej M40
Grzegorz Bardadyn 42 OPEN i 3 w kategorii wiekowej M60.
Zdjęć z podium nie posiadamy, bo nie było dekoracji dla podstarzałej młodzieży, a w OPEN nie było szans powalczyć z młodymi Qniami co złamali 2 godziny na dwóch pętlach dystansu Mega.
Na dystansie FUN reprezentowali nas:
23 OPEN Leszek Szymkowski (12 miejsce w kategorii M20.... odmłodzony o kilka dekad)
46 OPEN Jakub Cieśla ( 5 miejsce w kategorii M13-15)
Na trasie wyścigu w najciekawszych miejscach mieliśmy też solidną reprezentację kibiców , którym bardzo dziękujemy za doping.
Małgorzata, Zuzanna, Mateusz, Janusz, Kacper, Mariusz i Michal....
Na niedzielę organizatorzy pierwszego wyścigu tryptyku Puchar MTB Kocich Gór załatwili nam dla odmiany deszcz przed i w trakcie wyścigu. Deszcz jest w obecnych czasach bardzo potrzebny, więc nikt nie narzekał na warunki pogodowe.
W sumie to nawet lepiej było jechać rowerami po mokrym i zbitym piachu niż tonąć w nim po oścki jak na wydmach Sahary.
Kolejny raz Kocie Góry pokazały, że nie można ich lekceważyć i trzeba przyznać, że twórcy trasy mają fantazję i potrafili wycisnąć z okolic Mienic to co.... najbardziej wykańczające dla zawodników.
Mocno interwałową trasę czyli strome i wyczerpujące ścianki oraz krótkie i szybkie zjazdy pokonywaliśmy z zębami zaciśnietymi na kierownicach naszych rowerów. Nie było nawet gdzie napić się z bidona.
Honor drużyny obroniła jak zwykle Zuzanna Hanczel zajmując 3 miejsce w kategorii K1 na dystansie MINI oraz Tomasz Wiśniewski, który na dystansie Mega w kategorii M5 zajął 2 miejsce.
Oprócz tej dwójki medalistów swoją obecność na Puchar MTB Kocich Gór zaznaczyli na dystansie MEGA Jakub Lenart (pierwszy raz na Mega i nie bolało) , styrany po HMR Baranoid oraz na Mini hybrydowy zawodnik TyMateusz Janicki.
W Mienicach również nie obyło się bez obecności naszych kibiców na trasie, Niektórzy przyjeżdżając rowerami pokibicować sprawili nam dużą niespodziankę biorąc pod uwagę dość kiepską pogodę na pedałowanie.
Gosia, Ania, Magda, Sara, Krzysiek, Michał, Piotrek, Paweł.... było Was więcej niż naszych zawodników na obu dystansach. Dziękujemy i szykujemy się do kolejnych startów miejmy nadzieję z Wami w składzie :) ....
P.S.
W sobotę 18 kwietnia mieliśmy też gravelowe Szutry Premium, gdzie Krystian Kotlarz i Maciej Liso przejechali wspólnie ponad 400km zajmujac coś w okolicach 14 i 17 miejsca w stawce ponad 160 zawodników.
Gratulacje dla Was ultrasi, bo lekko nie było...
Start przy temperaturze około zera stopni, a meta w blisko 20-stopniowym „upale”.
Trzeba było mieć warstwy (jak Shrek) czyli ubrać się na cebulę z rana i rozbierać się w trakcie jazdy......
PODZIĘKOWANIA DLA WSZYSTKICH FOTOREPORTERÓW.
Było Was naprawdę sporo na trasach wszystkich 3 wyścigów......
Przed nami wyścig w Miękini w sobotę 25 kwietnia, gdzie być może pierwszy raz w tym roku będziemy mieć więcej zawodników niż kibiców na trasie.
Na tą chwilę na liście startowej jest 15 osób zapisanych na wszystkie 4 dystanse.
Trzymajcie za nas kciuki mniej więcej od 10:30 do 15:00, kiedy walczyć będziemy w stawce ponad 1100 zawodniczek i zawodników na trasach Giga, Mega, Classic i Fun Bike Maratonu.
Niech Moc, Radio Gromnik i Intrawer będą z nami !!!

Już tylko 8 dni zostało do rozpoczęcia przez naszą drużynę sezonu wyścigów MTB.Jest na szczęście jeszcze chwila żeby zbi...
09/04/2026

Już tylko 8 dni zostało do rozpoczęcia przez naszą drużynę sezonu wyścigów MTB.
Jest na szczęście jeszcze chwila żeby zbić poświątaczną nadwagę.
Siła grawitacji, z jaką Ziemia działa na nasze ciała potrafi być bezlitosna kiedy stajemy po światach na wadze...
Co innego gdyby nadchodzące zawody odbywały się na powierzchni ciała niebieskiego widocznym gołym okiem w bezchmurne noce...
Na Ksieżycu siła ciążenia jest jakieś 6 razy mniejsza niż na naszej planecie.
Niestety....
Nawet misja Artemis II nie miała zamiaru lądować na Księżycu, tylko obleciała go dookoła oglądając od d...y strony tzn od ciemnej strony i jutro w nocy ląduje już gdzieś w oceanie...
W telewizorze mówią, że jeszcze nikt przed astronautami z misji Artemis II nie widział na żywo ciemnej strony Księżyca...
Kompletna bzdura...
Jest jeden p***k, który z pewnością widział ciemną stronę Księżyca i nie był to Sławosz jedzący w kosmosie pierogi z Żabki, tylko nie kto inny jak sam Pan Twardowski...
Co prawda kosztowało to chłopa zaprzedanie duszy diabłu, ale kto w obecnych czasach nie zaprzedaje swojej duszy ...?
Pan Twardowski przy dzisiejszych oszołomach to prawdziwy szlachcic...
Postawił swoje stopy na Księżycu wcześniej niż rzekomy pierwszy człowiek na Księżycu Neil Silnoręki z Ameryki czytający z kartki w 1969 roku słynne słowa: „To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”.... ..
Tam na Księżycu to dopiero jest prawdziwy potencjał do odchudzania przed sezonem wyścigowym...
Przęcietny 78 kilogramowy kolarz ważyłby 13 kg, a jego 10 kilogramowy rower jakieś 1,666 kg...
Można pomarzyć sobie tylko póki co, ale jakby tak zaprzedać duszę diabłu to kto wie.......
Jeśli wydaliście ostatnie pienążki na zakup nowego roweru lub na tuning starego to zapewne z 13 kg zeszliście na 10 albo i mniej kilogramów wagi sprzętu, a jeśli do tego przepracowaliście solidnie zimę, to możecie spać spokojnie przez tych osiem ostatnich nocy przed weekendem 18-19 kwietnia...
Z pewnością nie będziecie potrzebował E-Bike żeby objechać jeden z trzech dystansów 9 HMR czy któregoś z dystansów pierwszego wyścigu tryptyku Puchar MTB Kocich Gór w Mienicach...
Na oba wyścigi mamy skromne reprezentacje, ale jak zwykle stawiamy na jakość, a nie na jakoś 😉. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy... Bywa różnie...
Może Radio Gromnik i Intrawer nie odwrócą się do nas plecami jak coś pójdzie nie tak...
To jednak tylko sport i do tego mocno amatorski...
Nasi piłkarze ze szwedami przegrali walkę o Mundial, ale do dziś wszyscy czujemy się moralnymi zwycięzcami... 😊...
Kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla wspaniałomyślnie „załatwił” odblokowanie Cieśniny Ormuz, więc jest szansa, że nie będziemy musieli jechać rowerami na oba wyścigi. ..
Wrzucamy zatem linki do zapisów na obie imprezy i czekamy z niecierpliwością na ceny maksymalne na stacjach paliwowych...
https://liveds.datasport.pl/zawody_files/zawody11634.html
https://time-sport.pl/zapisy-19-04-2026-puchar-mtb-kocich-gor-2026-mienice/
Jak dobrze pójdzie to tydzień później na Bike Maraton do Miękinii też uda się dotrzeć na czterech, a nie dwóch kółkach.....
P.S.
Nasi gravelarze też mają swój wyścig w sobotę 18 kwietnia i choć zaprzedali swoje dusze hipsterskim wyścigom po szutrach, to im też będziemy mocno kibicować na Szutry Premium...
W niedzielę jak opadnie już kurz po miejmy nadzieję udanych wyścigach chcielibyśmy w blasku chwały móc zaśpiewać piosenkę innego amerykańskiego silnorękiego Armstronga Luisa.
Z pewnością ten kto wygra w losowaniu telewizor na HMR będzie śpiewał najgłośniej....
https://www.youtube.com/watch?v=CaCSuzR4DwM&list=RDCaCSuzR4DwM&start_radio=1..
Tymczasem szykujemy się na objazd trasy HMR w najbliższą niedzielę 12 kwietnia i nieoficjalne otwarcie sezonu na Single Track Strzelin, które w końcu po zimie zostały odmrożone przez Gmina Strzelin i można po nich jeździć do woli...
Podobno nawet nie trzeba będzie w niedzielę zakładać kaleson pod pampersa, bo od południa idzie ocieplenie...
Żeby tylko nikt tego ocieplenia na niedzielę nie zablokował, bo szykuje się solidna ekipa....

28/03/2026

Pierwszy wyścig sezonu i od razu pierwszy sukces.
Zuzanna Hanczel na Lewińskie Szutry wygrała z wiatrem i zajęła 3 miejsce na dystansie 80km wśród kobiet!!!
Gratulacje!!!

Adres

Strzelin Gmina

Telefon

+48697802240

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy STS Extreme Grom-Bike Intrawer Team umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do STS Extreme Grom-Bike Intrawer Team:

Udostępnij

Kategoria