09/05/2026
Przemyślenia 🥰
Przy okazji dzisiejszych zawodów dużo sobie analizowałam. Siebie, swoich słabości i podejścia do startów, ale też tego co już za nami a co jeszcze możemy zrobić.
Ostatnie 2 lata były bardzo intensywne w starty i sędziowanie. Już pod koniec zeszłego sezonu wprowadzałam kilka zmian i wiedziałam co najlepiej mi działa.
Ten sezon jest inny, bo trzeba było zwolnić i dokonywać wyborów.
Jestem bardzo wdzięczna, że wciąż możemy mieć swoje 90 sekund na polu z Nelcią. I życzę sobie zawsze o tym pamiętać. Bo startowanie ze swoim psem to ogromny przywilej. Do tego za każdym razem widzę ile zmian zaszło w naszych startach.
To co teraz leży po mojej stronie to spokój. Bo Nela wychodzi i bawi się równie dobrze jak na własnym podwórku. 🥹🥹
I ten stan mnie nigdy nie przestanie zachwycać, bo jakby mi ktoś z 3 lata temu powiedział, że właśnie z nią będę stała na starcie na zupełnym luzie i sobie po prostu rzucała, to wybuchnęłabym śmiechem. A jednak Nelcia przeżywa swoją najlepszą mental erę 🥹 i obym jej tego nie psuła ani ja ani zdrowie.
Mimo nieidealnych rzutów i 1 missa, to był po prostu dla nas dobry i miły start. Pozostaje nam jutro być razem na polu jak dzisiaj 🥹 co muszę dopracować ja, bo na 3 krótkie momenty myśli mi uciekły na starcie. 🫣
Bardzo dużo pozytywnych emocji mi dał dzisiejszy start i mam nadzieję, że Wasze starty czy treningi daje równie wiele Wam 🥰🥰