31/08/2026
Wyjątkowy wyścig, wyjątkowe zwycięstwo, wyjątkowy zawodnik.
Ile to od lat słychać, że bez dobrego rozstawienia na starcie, bez wysokiej pozycji w rankingu UCI, nie można być w grze o zwycięstwo?
Tom Pidcock nie dość, że startował z numerem 78 z piątej linii, nie dość, że przeskoczył wszystkich zawodników przed sobą, to jeszcze ugotował wszystkich w stawce.
A na mecie Brytyjczyk powiedział:
„Oprócz Tour de France te Mistrzostwa Świata MTB XCO były moim głównym celem w tym sezonie. To był trudny okres, naznaczony śmiercią Finlaya Tarlinga. To zwycięstwo dedykuję jego bratu, Joshua."
„Przebicie się do pierwszej grupy było skomplikowane: w piątek miałem upadek podczas treningu i przez cały wyścig czułem ból w plecach. Nie mogłem wykonywać gwałtownych zmian tempa, więc starałem się jechać we własnym rytmie i zachować energię potrzebną do tego, by na finiszu zrobić różnicę”.
„Przesyłam również serdeczne pozdrowienia Tadejowi Pogačarowi, który dzisiaj oglądał nas ze szpitala. Mam nadzieję, że wkrótce wyzdrowieje. Cieszę się, że udało mi się pokazać, iż na rowerze górskim jestem silniejszy od Mathieu van der Poela. Myślę, że on jest ode mnie silniejszy na szosie, ale pewnego dnia chcę zdobyć tytuł mistrza świata UCI również w tej dyscyplinie”.
fot. Matta Ragni, Daniele Molineris, Giacomo Podetti