03/05/2026
To był jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. I wydarzył się dokładnie rok temu, 3 maja.
Siedzimy w klubie Blue Note w Nowym Jorku. Ja, moi kursanci i mąż, w ramach talk & walk club™, delektujemy się niepowtarzalnym klimatem tego miejsca. Muzyka w wykonaniu legendarnego Rona Cartera, który właśnie świętował na żywo swoje 88. urodziny, z każdą minutą wywoływała wzruszenie i lawinę wspomnień.
Siedzieliśmy przy barze, popijając wino i racząc się kalamarami. W przerwach rozmawialiśmy z barmanem.
Dokładnie dwadzieścia lat temu to ja stawałam za barem, obsługiwałam gości w restauracjach, barach, na polach golfowych i w ekskluzywnych country clubach. Byłam wtedy zdeterminowaną, ciekawą świata, ale jeszcze „nieopierzoną” dziewczyną, dla której taki wieczór jak ten był wyłącznie w strefie marzeń.
Zderzenie tych dwóch obrazów bardzo mocno mnie poruszyło. I chociaż rzadko chwalę się za własne postępy, tym razem czułam w środku dziwną mieszankę niedowierzania, podziwu i rozlewającego całe serce szczęścia.
Wyjazdy do USA, zazwyczaj w pojedynkę, bez smartfona i Google Maps, były aktem odwagi. Choć wtedy wcale tak o tym nie myślałam. Chciałam chłonąć język, kulturę, życie. Zrezygnowałam z ciepłej posady na rzecz czegoś nieznanego, wielkiego, imponującego. Wiedziałam, że inwestuję w siebie. Dziś nie ma dnia, żebym nie korzystała z doświadczenia zdobytego przez sześć lat regularnych powrotów do Stanów nie tylko w pracy nad językiem, ale przede wszystkim w ćwiczeniu umiejętności komunikacyjnych i przenikliwej obserwacji relacji społecznych.
Musiało jednak minąć dwadzieścia lat, żeby wrócić do USA na zupełnie innych zasadach - jako przedsiębiorca, edukator i… lider.
Sukces nie dzieje się przez noc. Konsekwencja, małe kroki, marzenia, które motywują do działania.
Takich momentów, kiedy spija się przysłowiową śmietankę, jest jednak niewiele. Dlatego cieszmy się procesem; uczyńmy go radosnym i ekscytującym. Cokolwiek by to nie było: nauka języka, sztuka występowania publicznego czy… (tu wstaw to, nad czym teraz pracujesz 😊).
Samych radości z procesu! 💜
A.