16/08/2019
Coś sie kończy i cos sie zaczyna – pożegnanie z Grecją
„Venator” stoi w Korfu na Korfu – wyspie. Rzuca w tym starym basenie na wszystkie strony , brak pradu i wody . Na dodatek miasto spuszcza tu nocą scieki .I pobieraja za to g... 50 euro za dobę. Ale tam. Tu zaczelismy i tu skończymy żeglowanie w Grecji. Przyplynelismy z Jackiem na wysepkę nieopodal Paxos nocą 05 kwietnia czyli ponad 5 miesiecy temu. Z Korfu poplynęlismy do Albanii i stad tez ruszyliśmy na południe na przygodę z Itaką. Po drodze zmieniały sie załogi i plany żeglugowe. Trasa wiodł aprzez Kanał Koryncki , Ateny , Cyklady , Kretę i stamtad na Dekodanez . Tam nam sie podobało wiec krążylismy od wyspy do wyspy i z powrotem na Kretę. Pięć miesięcy to 150 dni. W zasadzie oprócz kilku , kilkunastu pokrywaja sie z noclegami w nowych miejscach. To wyspy i zatoki na nich. Czasem powroty do tych miejsc. Ich nazwy są w dzienniku pokladowym i archiwum mapy elektroniczej. Z logu wyglada , że najeżdzilismy 1500 mil. Niby niedużo ( nasza trasa z Cape Town do st Helen wynosiła 2100 nm) ale czasem sie dłużyły odcinki. Zawsze przyjemniej na ankrze w uroczej zatoce a jeszcze bardziej w tawernie przy szklanie wina i sawlaakach. Sezon dotychczasowy był wietrzny jak mówia miejscowi. Meltemi potrafiło uprzykrzyc życie zwłaszcza na Dekodanezie . Wschód Krety tez taki wstydliwy jesli mowa o słabych wiatrach. Alllllle to jak w rejsie. Raz tak a raz inaczej...
Przyleciała Iga , moka córka i plyniemy z powrotem na Sycylię. Samotne pływanie jest nostalgiczne a jednoczesnie upierdliwe. Po prawie trzech tygodniach nic ci się nie chce. Miejsca tyle więc na co trzymać klar w kojach i mesie. Trudno pisac o Grecji . Czułem się przez te 5 miesięcy jak w domu – klimat, ludzie , aura tej uroczej krainy... O życiu w domu tez się nie pisze bo co tu pisać . Jest dobrze. Czasem tesknota za bliskimi wpędza w nostalgię. Wino i rakija łagodzi mysli i gładzi fale . Choć na krótko. Od Sycylii okres przejsciowy do planu atlantyckiego . Sardynia , Baleary , Hiszpania i Gibraltar w październiku . I dalej...