05/02/2023
Czy w tym roku będzie Ukraina - Polska?
Nie będzie takiego przejścia z mojej strony, wiele rzeczy na to wpływa, postaram się wypunktować.
1. Po kontuzji której doznałem tuż pod Pop Ivanem, która wpłynęła na dalszą wędrówkę, wróciłem do Polski i analizowałem dlaczego do tego doszło i czy można było tego uniknąć.
a) mogło się udać gdyby nie to że pękła chrząstka w kolanie w kilku miejscach.
b) mogłem wybrać dowolną formę wyprawy, pieszo, na rakietach, na skiturach, sanki pulki, mix powyższych.
- wybrałem formę rakiety śnieżne bez sanek, dlaczego?
Sanki to dodatkowa waga, sanki w niektórych miejscach w tych wysokich górach mogły stwarzać niebezpieczeństwo dla mnie szczególnie przechodząc obok nawisów śniegu.
Nart nie brałem pod uwagę nie miałem z nimi doświadczenia więc było mało czasu, i uważam że w tak zróżnicowanym terenie jak ukraina, to tylko doświadczony skiturowiec sobie poradzi i myśle że on by miał problemy w tak lich warunkach jak tam panowały.
c) pogoda, chyba główny czynnik który wywierał presję, przed wyjściem sprawdzałem pogodę na satelicie i nie zapowiadało się na pogorszenie, a prognozy były stabilne. To są góry zaryzykowałem, ciężki plecak bo aż 29kg, rakiety na nogach, i ponad 2000 m stromego podejścia do pokonania, w 3/4 góry zaczęły się problemy z głębokością śniegu. Bardzo wolno się przemieszczałem ponowne sprawdzenie pogody bo zauważyłem że prędkość wiatru strasznie wzrosła, teren ciężki bez możliwości powrotu, do szczytu blisko zapadła decyzja idę, zapas energii „włączyłem” na dojście na szczyt brakowało około 200m, nie mogłem prowadzić penetracji śniegu ponieważ złamałem kijek trekkingowy jak wpadłem w dolonie do rzeki (tu w
Tym miejscu mogłem już coś zrobić i zawrócić do wioski po jakieś kijki obojętnie jakie)
Po pokonaniu około 70m wpadłem do dziury i skręciłem kolano aż gruchnęło, w oczach zapaliło się „wkurwi**enie”
Sprzęt, doświadczenie zdobyte podczas beskidzkich biwaków i wędrówek w zimie pozwoliło mi na szybką reakcję, zadziałał system „ wiem co robić” mam wszystko co trzeba.
Wydostałem się z dziury, rakiety wbiłem powyżej żeby śnieg nie zsuwał się do jamy, łopatą lawinową poszerzyłem dziurę i w niej mogłem bezpiecznie się schować od potężnego wiatru.
Wszystko było wykonane precyzyjnie i bez adrenaliny, spokój pozwolił na odpowiednie przygotowanie schronienia. Plecak blokował dziurę od jamy na bardzo stromym podejściu a kijki trekingowe blokowały blecak przed stoczeniem na dół. Łzy w oczach, gorycz w gardle …. Wszystko zaplanowane, w pełni przygotowany leżałem w jamie 5 minut od szczytu. Mogłem czekać do rana a nawet 30 dni tam spędzić miałem dosłownie wszystko. Nie znałem stanu kolana nie wiedziałem co się z nim stało bo rentgena nie wziąłem 🤣
Wezwałem przez inreach pomoc.
Dalsza historia jest nie istotna.
Każda wyprawa długodystansowa zimowa jest niebezpieczna nie można podchodzić do tematu bo się może uda. Jeżeli tak myślimy to znakiem tego że nie jesteśmy na to gotowi.
Moje podejście jest takie do zimowych wyjść inne niż większości, dla mnie to nie tylko przejście i odbębnienie trasy i pokazanie się w świecie. Nie sztuką iść po przetartych szlakach… korzystać z ułatwień.
Nie doceniane są wyprawy gdzie człowiek idzie z całym sprzętem i liczy tylko na siebie, może nie w każdym przypadku ale w większości tak jest niestety.
Wracamy na ziemię 😉 dlaczego tej ukrainy nie będzie teraz.
Po powrocie do Polski, wpadłem na pewien pomysł i zacząłem go realizować nazywa się to Apteczka Na Szlaku - wymaga to dużo czasu i sprawia mi to niesamowitą przyjemność.
W dalszym ciągu trenuje w terenie zimowym doświadczam różnych warunków, które nie są mi obce.
Tak wrócę na szlak Ukraina - Polska, może to nie jest coś nadzwyczajnego ale w Zimie jest to ….
Kiedy wrócę tam?
Niebawem, jak ustabilizuje projekt Apteczka Na Szlaku.
I musi być sroga zima na Ukrainie 😉
A tu kilka zdjęć z tego roku zimowego 🙂 każde wyjście to nowe doświadczenie, czasem trzeba cisnąć czasem trzeba odpuścić, ale nigdy się nie poddawać!
Możesz być gotowy na wszystko, ale trafia się taki dzień w życiu że albo przeliczysz swoje możliwości, albo coś się stanie na co nie masz wpływu.
Wtedy musisz zdać się na swoje umiejętności i przygotowanie!
Przygotowanie to nie tylko spakowany plecak we wszystko co potrzebne!
Rób to z głową co robisz, a będziesz zaliczał mniej wpadek i będziesz się rozwijał dalej.