21/08/2026
L**h i Jagiellonia zrobiły wyniki ponad normę, gdyż nawet L**h chyba nie roztrwoni 7 bramkowej zaliczki. Co ciekawe o ile L**h szybko strzelił bramkę i całkowicie kontrolował mecz, o tyle Jagiellonia miała na początku spore problemy. Gruzini wyszli na to spotkanie bardzo bojowi i kilka razy klub z Podlasia ratować musiał Abramowicz. Szczęśliwie Jaga dostała karnego, strzelanego notabene na raty przez Imaza, wtedy Iberia spuchła i gospodarzom grało się już lepiej. Dla Gruzinów jednak awans do Ligi Konferencji to i tak już wielki sukces.
Górnik tradycyjnie do rewanżu przystępuje z jednobramkową stratą. Postawa Zabrzan w każdym z meczów pucharowych mam wrażenie wygląda podobnie. Grają bardzo ambitnie, stwarzają sytuację, ale popełniają sporo błędów np. przy pierwszej bramce prosta strata w polu karnym rywali spowodowała kontrę w drugą stronę i ostatecznie jedyne czym się mogą pochwalić to poczuciem, że dali z siebie dużo. Inna sprawa, że przypomnieć należy, że każdy ich rywal to była drużyna o klasę co najmniej lepszą, więc trudno mieć o cokolwiek pretensje. W Księstwie niech powalczą, przynajmniej niech ładnie pożegnają się z Europą.
Jeśli chodzi o mecz Rakowa to jak wiele zmienia jedna bramka. Gdyby Fadiga nie strzelił w końcówce, to mówiłoby się o wielkim kryzysie Rakowa, niewykorzystanej grze w przewadze i czarnych chmurach nad trenerem Kroczkiem. Gol na 2-2 spowodował, że w sumie Raków ma swój wynik, gdyż Hajduk dużo groźniejszy jest u siebie. Dlatego częstochowianie przystępują do rewanżu w roli faworytów. I bardzo ważne jest, aby mimo swoich problemów wygrali, gdyż bardzo przydałby się ten zespół w Lidze Konferencji. L**h i Jaga będą mieć w Lidze Europy zapewne ciekawszych rywali, ale o punktowanie będzie dużo trudniej. Dlatego tak istotna jest obecność Rakowa na trzecim szczeblu rozgrywek europejskich.