29/05/2026
❤️Serdecznie zapraszamy na otwarcie wystawy interdyscyplinarnej "W CZERWIENI", które odbędzie się 12.06.2026r. o godzinie 17:00.❣️
To druga odsłona wystawy, poświęcona kolorowi jakim jest czerwień - najbardziej intensywna i energetyczna z barw w historii sztuki.
W ekspozycji bierze udział 39 artystów z PSEP, ZPAP, ZPAF oraz zaproszonych gości.
"Wartość wystawy tworzy różnorodność technik i wątków tematycznych oraz rozwiązań naznaczonych indywidualnością twórców.
I w malarstwie, i w równie licznych fotografiach, pojawiają się podobne tematy. Interesująco prezentuje się temat „martwej natury”, od malarskich, mniej lub bardziej konwencjonalnych ujęć (m. in. Beata Borek, Bogdan Ptak, Witold Popielski) po fotograficzne (Marek P. Bachurski, Krystyna Bondzińska, Piotr Bieniek, Katarzyna Samczyńska). Nie brakuje bardzo emocjonalnie, dynamicznie malowanych pejzaży (Alicja Bachurska, Michał Lach, Stanisław Przodo, Barbara Wnuk-Spirowska, Waldemar Żuchnicki), w których autorzy, czerwienią wzmagając ekspresję, dopełniają ją jeszcze zapisem gestu zawartego w strukturach powierzchni obrazów. Reprezentację motywów miejskich tworzą: obraz Doroty Górczyńskiej-Bacik i „Mur” – fotografia Piotra Kalety. Interesująco przedstawia się figuracja, zarówno w malarstwie (Monika Cybulska, Małgorzata Nega), jak i w fotografii ( Joanna Klich, Daniel Piwowarczyk).
W tym kontekście bardzo efektownie prezentuje się wydziergana szydełkiem czerwona kreacja Agnieszki Wysockiej, oraz abstrakcyjna, oryginalna przestrzenna „wycinanka” Aleksandry Zuba-Benn. W przestrzeni wystawy nie brakuje też zwolenników abstrakcji.
W fotografii to m.in. Ewa Gawlik, Grzegorz Kielesiński, Justyna Soja-Sadowska.
W malarstwie i technikach mieszanych zwracają uwagę prace wyposażone w duży ładunek symboliczny: Karoliny Sideł-Kozieł, Ewy Wiśniewskiej-Zduniak, Katarzyny Ziołowicz oraz efektowny, wykonany w pracochłonnej autorskiej technice, geometrycznie zrytmizowany kolaż Tamary Maj. Rzeźbę reprezentują ceramiczne szkliwione płaskorzeźby Jacka Szostaka."
Fragment tekstu: Stanisława Zacharko