26/06/2024
Cześć! To mój pierwszy post i sądzę, że również ten najtrudniejszy. To ja - na zdjęciach po lewej stronie - dzieciak, który poza komputerem nie widział niczego, a w międzyczasie wpadł w depresję spowodowaną swoim wyglądem. Jednak w pewnym momencie postanowiłem zmienić coś w swoim życiu. Dlaczego? Sprawa prosta - zobaczyłem na wadze prawie 100 kg, a wraz z dodatkowymi kilogramami pojawił się brak jakiejkolwiek pewności siebie, chęci wyjścia z domu i wstyd. Chyba tak to można nazwać - chodzenie w zbyt dużych ubraniach, a nawet specjalnie zamykanie się w pokoju, żeby zdjąć koszulkę lub się przebrać, tak by nikt nie widział mojego wielkiego brzucha. Postanowiłem schudnąć. Czy mi się udało? Po zdjęciach można stwierdzić, że tak, ale czy droga była prosta? Oczywiście, że nie.
Na początku miałem zapał, chyba jak każdy, kto chce zacząć z siłownią - najlepiej ćwiczyć 7 razy w tygodniu, dieta dopięta na ostatni guzik, ale czy to zadziałało? Poszedłem 2 razy, a potem przez następne 2 miesiące już nie, bo po pierwszych treningach nie mogłem się ruszać, a potem mi się nie chciało. Było wiele prób, aż w końcu zrozumiałem, że trzeba być konsekwentnym, że nikt tego za mnie nie zrobi, że to moja ciężka praca doprowadzi mnie do wymarzonego celu. Trafiłem do lokalnego trenera, który wprowadził mnie w ten świat, pokazał podstawowe rzeczy. Jednak wciąż w głowie miałem tylko chęć schudnięcia i pożegnania się z siłownią. Przy okazji chciałbym również pozdrowić tych ludzi, którzy mówili mi wprost, że nie dam rady, że po co mi to. No, jak widzicie, dałem radę, a to dzięki Wam postanowiłem udowodnić, że byliście w błędzie.
Po pewnym czasie trafiłem do trenera online, który pokazał mi ten świat zupełnie z innej strony. Siłownia ma być dla Nas przygodą, dieta dla Nas, a nie my dla diety. I wiecie co? Polubiłem się z siłownią do tego stopnia, że zacząłem się nią interesować. Zacząłem pytać mądrzejszych osób, czytać, uczyć się, testować. Po pewnym czasie osiągnąłem swój pierwszy mały sukces - waga spadała, a ja stawałem się pewniejszy siebie. Dalej się uczyłem, stało się to moim hobby. Moja sylwetka cały czas się zmieniała, tak samo jak i mój poziom wiedzy.
Poznałem również swoją byłą partnerkę, która stała się moją pierwszą "podopieczną". Była pierwszą osobą, której przekazywałem wiedzę, którą ja zdobyłem od innych. Był to mój pierwszy sukces oraz zrozumienie, że potrafię przekazywać wiedzę, że potrafię pomóc nie tylko sobie, schudła bardzo dużo dzięki swojej ciężkiej pracy, konsekwencji, ale również tego że słuchała moich rad i zrozumiała, że to wszystko nie jest takie trudne, że nie trzeba rezygnować z życia. Ludzie zaczęli zauważać jej zmianę, pytali mnie jak to robić, dlaczego tak a nie inaczej. Wtedy właśnie to moja była partnerka namówiła mnie do spróbowania swoich sił w internecie, od niej dostałem pierwsze szkolenia, za co jestem bardzo wdzięczny bo nigdy bym tego sam nie zaczął . I poszło już z górki.
Czy się udało? Zobaczycie to w kolejnych postach, w których pokażę przemiany osób, którym pomogłem, ale oczywiście świat nie jest kolorowy, rozstałem się ze swoją partnerką, wpadłem w depresję, przestałem ćwiczyć, zdrowo jeść, uczyć się. Mogę tu wymieniać wiele rzeczy, ale znów uratowała mnie siłownia. Wziąłem się w garść, zacząłem na nowo ćwiczyć i dążyć do swojego celu. W międzyczasie dalej pomagałem i przekazywałem swoją wiedzę, dając cenne wskazówki. Wyszedłem z tego bagna, a teraz stawiam swoje pierwsze kroki w internecie. Postaram się przekazać Wam swoją wiedzę na temat treningu i jedzenia w sposób merytoryczny, jak i zabawny. Pojawią się również różne nagrania, historię i wiele innych rzeczy związanych ze światem fitness. Postaram się wraz z bratem który będzie często pokazywał się na tym profilu, umilić Wam życie, ale również pomóc zrozumieć ten cały świat który może wykorzystacie tak jak ja kiedyś by schudnąć czy też poprawić swój komfort życia lub osiągnąć wymarzoną sylwetkę ! Poprowadzę Cię od dosłownie pierwszego kroku związanego z wejściem na siłownię, po prawidłowe wyciskania przysiady czy hip thrusty.
Chciałbym tylko zaznaczyć, że siłownia pomogła mi w walce z depresją, o czym napiszę dłuższy post za jakiś czas. Proszę jednak, nie bierzcie tego tak, że siłownia pomoże każdemu wyjść z tego bagna. Mi pomogła, ale to tylko moja krótka historia!