11/05/2026
Z Mistrzostw Europy w Batumi Gruzja reprezentanci naszego klubu wrócili bez medali, ale walczyli do samego końca. Albert Malik dotarł do ćwierćfinału. Jednak w walce o strefę medalową nieznacznie uległ zawodnikowi z Azerbejdżanu. Mimo przewagi, dogrywka, a właściwie jej końcówka była dla zawodnika z Azerbejdżanu i Albert musiał oddać zwycięstwo. Zawodnik ten w późniejszych walkach ostatecznie uplasował się na drugim miejscu, przegrywając finał z kolegą z kadry Azerbejdżanu. Angelika Skorek jak zwykle musiała walczyć z dwoma dogrywkami, by sędziowie mogli wskazać zwyciężczynię w walce o strefę medalową po drugiej dogrywce uległa nieznacznie zawodniczce z Węgier, plasując się ostatecznie w 1/16 finału ME. Zdobyliśmy bardzo cenną lekcję karate na najwyższym poziomie. W karate przegrana traktowana jest nie jako koniec, ale jako część procesu szkoleniowego, wskazująca obszary wymagające poprawy. Najważniejsze jest docenienie determinacji i odwagi, a nie tylko wyniku końcowego. Gorycz porażki dotyka zarówno zawodników, jak i trenerów, stanowiąc dla obu stron materiał do przemyśleń i rozwoju. Każdy chciałby wygrywać, ale porażki to również część naszego życia. Porażka jest cenną lekcją, a nie karą. Są niepowodzenia mniejsze i większe. Czasami cicho się skradają, niczym złodziej, ograbiając nas ze zwycięstwa. Obecnie wyciągamy wnioski i pracujemy dalej. Gratulujemy zawodnikom walki do samego końca, a Panu Prezydentowi i Panu Staroście dziękujemy za wsparcie wyjazdu. Tym razem się nie udało. Przepraszamy.