12/07/2026
✨️ W branży Wellness & Beauty właśnie kończy się era bezkarnego zaklinania rzeczywistości...
Jako osoba od lat związana z tym sektorem uważnie obserwuję profile wielu osób działających w social mediach i powiem to głośno 👇
📣📣📣📣📣
Budowanie komunikacji marketingowej w oparciu o przesadne, wręcz magiczne działanie produktów to ślepa uliczka!
Nadchodzące regulacje prawne szybko zweryfikują te praktyki, zmuszając rynek do powrotu do faktów.💯
Mówię o sytuacjach, gdy na live'ach i w postach przepisuje się ludziom kilkumiesięczne „kuracje lecznicze". Osoby bez cienia wiedzy medycznej czy kosmetologicznej bawią się w uzdrawianie z poważnych chorób. Bezrefleksyjnie powtarzają zasłyszane formułki, nie mając pojęcia, że mogą komuś wyrządzić krzywdę.🤯
🔹️🔹️🔹️🔹️🔹️
➡️ Suplementacja powinna być przemyślana, zrównoważona — połączona synergistycznie, standaryzowana i przede wszystkim przyswajalna! Suplement ma suplementować, czyli uzupełniać niedobory, by organizm zachował zdrowie. W świetle prawa bezpieczeństwo daje nam mówienie o udowodnionym działaniu poszczególnych składników aktywnych i ich wpływie na fizjologię, a nie wmawianie, że cały produkt ma właściwości uzdrawiające.🫣
➡️ Podobnie bywa w pielęgnacji, gdzie uniwersalnym produktom działającym wyłącznie na naskórek nadaje się właściwości niemal medyczne.🧐 Umówmy się — jeżeli klient ma zapłacić wyższą cenę za produkt premium, to musi rozumieć, że kupuje zaawansowaną technologię, która realnie wpływa na jego wyzwania ze skórą, dociera tam, gdzie trzeba i zatrzymuje konkretne procesy (np. starzenie się). W innym wypadku to zwykły, prosty żel czy krem, który nie różni się niczym od tych z drogerii za kilkadziesiąt złotych.
📢📢📢📢📢
Zabawa w sieciowego znachora właśnie staje się poważnym ryzykiem prawnym. Ustawa określana jako „Lex Szarlatan" została uchwalona przez Sejm 3 lipca i trafiła teraz do Senatu — wejście w życie planowane jest na 1 września 2026 roku. Rzecznik Praw Pacjenta zyska realne narzędzia do nakładania kar za dezinformację medyczną i wprowadzanie ludzi w błąd — do 1 mln zł za naruszenie zbiorowych praw pacjentów.
Co ważne: przepisy nie zakazują kosmetologii, ziołolecznictwa ani sprzedaży suplementów — celują w przypisywanie im nieuprawnionego działania leczniczego.
Rynek zostanie w najbliższych miesiącach realnie uporządkowany.
🔹️🔹️🔹️🔹️🔹️
➡️ Jeśli rozwijasz biznes w sieci, spójrz prawdzie w oczy i odpowiedz sobie na trzy pytania 👇
❌ Czy obiecujesz klientom leczenie chorób, zapominając, że legalnie możesz mówić wyłącznie o działaniu poszczególnych składników, a nie o „uzdrawiającym produkcie"?
👉Bez wykształcenia medycznego przypisywanie produktom cech leczniczych to obszar realnego ryzyka prawnego i finansowego.
❌ Czy przypisujesz prostym, naskórkowym formułom działanie lecznicze nie potrafiąc wykazać w nich żadnej realnej technologii?
👉Dobry produkt premium broni się biochemią i realnym wpływem na procesy w skórze, a nie wyuczonym sloganem sugerującym właściwości lecznicze.
❌ Czy budujesz swoją sprzedaż na marketingu strachu (np. straszenie pasożytami, toksynami)?
👉Według nowych przepisów to świadome wprowadzanie konsumenta w błąd, za które można słono zapłacić.
Możesz uważać, że to „spisek koncernów", albo w końcu zacząć robić biznes rekomendacji profesjonalnie, etycznie i bezpiecznie dla siebie oraz innych.😉💪
🔹️🔹️🔹️🔹️🔹️
Chcesz mieć pewność, że Twoja komunikacja broni się merytoryką, jest zgodna z nowym prawem i buduje Twój prawdziwy autorytet bez siania mitów? Daj znać, porozmawiamy 🙂