18/03/2026
🟡⚫ Stary Śleszów 1:6 Energetyk Siechnice 🟡⚫
➡️ Po zimnym prysznicu z poprzedniej kolejki odpowiedź mogła być tylko jedna: wyjść na boisko i zrobić swoje. Bez rewolucji w składzie, bez nerwowych ruchów, za to z pełnym zaangażowaniem i jasnym celem — wrócić na właściwe tory i zgarnąć komplet punktów.
➡️ Od pierwszych minut było widać, kto przyjechał do Strzelina z planem na ten mecz, a kto raczej z myślą, żeby ten plan jakoś przetrwać. Gospodarze skupili się głównie na obronie we własnej strefie, a żółto-czarni cierpliwie budowali akcje, szukali gry skrzydłami i coraz mocniej dociskali rywala.
➡️ Już w 10. minucie po składnej akcji bocznym sektorem piłkę w siatce umieścił Jakub Opaliński i Energetyk szybko otworzył wynik. Śleszów próbował odpowiadać pojedynczymi zrywami i kontratakami, ale tego dnia nasza defensywa była dobrze ustawiona i nie dawała rywalom zbyt wiele przestrzeni.
➡️ Z każdą minutą przewaga gości rosła. Było sporo kontroli, cierpliwości w rozegraniu i coraz więcej momentów, w których gospodarze byli po prostu zamknięci na swojej połowie. W 34. minucie na 2:0 podwyższył Kacper Stańko, a do przerwy wynik już się nie zmienił. Energetyk prowadził zasłużenie i co ważne — nie wyglądało to na przypadkowe dwa razy coś tam wpadło, tylko na mecz rozgrywany dokładnie według planu.
➡️ W przerwie nie było ani wielkiej euforii, ani zbędnej nerwówki. Spokój w sztabie, spokój w drużynie. Wszyscy wiedzieli, że ten mecz układa się tak, jak miał się układać. Dlatego po zmianie stron wychodzimy bez zmian.
➡️ A gospodarze? No cóż — ze swojej szatni wychodzili długo. Mobilizacja? Korekta planu? A może po prostu nikt nie miał ochoty wracać na boisko, kiedy po drugiej stronie wszystko działało jak trzeba. Tak czy inaczej, po wznowieniu gry Energetyk szybko przypomniał, że nie przyjechał tu tylko po skromne 2:0.
➡️ Już w 47. minucie Kacper Stańko zdobył swoją drugą bramkę i zrobiło się 3:0. W tym momencie można było odnieść wrażenie, że naprawdę niewiele złego może się tu wydarzyć.
➡️ Mecz zaczął się potem trochę bardziej otwierać. Gospodarze chcieli śmielej ruszyć do przodu, przez co na boisku pojawiło się więcej miejsca. A jak jest więcej miejsca, to Energetyk zwykle nie narzeka. W 69. minucie Piotrek Gąsior podwyższył na 4:0 i wszystko zmierzało w bardzo spokojnym kierunku.
➡️ Później przyszły zmiany, pojawiło się trochę więcej luzu i mecz na chwilę stracił swój uporządkowany charakter. Piłka częściej zaczęła zaglądać pod bramkę żółto-czarnych i efektem tego był gol Michała Kossakowskiego na 1:4. Jedyna bramka dla gospodarzy, ale taka, która przypomniała, że nawet przy wysokim prowadzeniu nie warto przełączać się w tryb „już po wszystkim”.
➡️ I chyba właśnie ta stracona bramka trochę nas podrażniła. Bo końcówka była już mocną odpowiedzią. W 82. minucie Kacper Stańko trafił na 5:1, a chwilę później, w 83. minucie, dołożył czwartego gola w meczu i ustalił wynik spotkania na 1:6. Końcówka momentami przypominała już trochę futbol w wersji „orlik deluxe” — dużo biegania, akcja pod jedną bramką, za chwilę pod drugą, porządek trochę mniejszy, ale za to nudy zdecydowanie nie było.
➡️ Trzeba uczciwie powiedzieć: to był bardzo dobry występ całego zespołu. Linia obrony wraz ze środkowymi pomocnikami dobrze zabezpieczała przestrzeń i nie pozwalała rywalowi rozwinąć skrzydeł. Szybka gra bokami naprawdę zrobiła różnicę i mocno napsuła krwi przeciwnikowi. Cieszy skuteczność, choć paradoksalnie bramek mogło być jeszcze więcej, gdyby koncentracja przez całe spotkanie była na równie wysokim poziomie. Ale każdy, kto zna realia A klasy, wie, że przy wysokim prowadzeniu utrzymanie pełnej dyscypliny przez 90 minut nie zawsze jest takie proste.
➡️ Na szczególne wyróżnienie zasłużył oczywiście Kacper Stańko, autor czterech bramek, oraz kapitan Andrzej, który dorzucił trzy asysty. Taki duet to już nie pomoc, to pełen pakiet premium 🟡⚫
To zwycięstwo cieszy, daje pewność siebie i pozwala z dużo lepszym nastrojem patrzeć na kolejne spotkanie.
📣 A przed nami naprawdę mocne granie!
Już 21 marca o 12:00 w Siechnicach nasz zespół zmierzy się z groźnym GKS-em Kobierzyce. To będzie bardzo ważny mecz i już teraz zapraszamy wszystkich kibiców na nasz obiekt.
I od razu dorzucamy małe wyzwanie:
bijemy rekord frekwencji!
Pierwsza kolejka pokazała, że można na Was liczyć, więc sprawdźmy, czy tym razem da się jeszcze mocniej zapełnić okolice boiska 👀
🧣 Przy okazji przypominamy, że w sklepie klubowym wciąż czekają na Was pamiątki — szaliki i jubileuszowe koszulki meczowe.
Do zobaczenia w Siechnicach! 🟡⚫