01/07/2020
Bardzo fajny post tłumaczący dlaczego nigdy nie mówię na lekcjach "pięta w dół". Niektórzy zasłyszeli taki tekst przy innych koniach i teraz bardzo ciężko ich przekonywać do dobrej formy tego zdania. Parę osób również poprawia mnie w tej kwestii i przypomina o tym siedzącemu na koniu. Bo to nie pięta idzie w dół a palce do góry.
Wiktoria
Co ma Newton do dosiadu? 🧐
Założę się, że 95% jeźdźców przynajmniej raz usłyszało w swoim życiu polecenie ,,pięta w dół". Zastanówmy się nad tym, co robimy po usłyszeniu tych słów? Oczywiście naciskamy piętą w stronę ziemii. Ma to swoje konsekwencje i tutaj właśnie kłania się trzecia zasada dynamiki Newtona, która mówi:
,,Jeśli ciało A działa na ciało B pewną siłą, to ciało B działa na ciało A siłą o takiej samej wartości oraz kierunku, lecz o przeciwnym zwrocie." (Nigdy nie sądziłam, że fizyka przyda mi się w jeździectwie... 😛)
Jeżeli więc używamy siły by wypchnąć piętę w dół, to taka sama siła wypycha nas do góry. To powoduje, że nasze kości kulszowe przestają być przyklejone do siodła i tracimy połączenie z końskimi plecami (o roli kości kulszowych innym razem😉). Napieranie na strzemiona, dodatkowo wypycha nasze nogi od kolana w dół do przodu. To z kolei zaburza całą równowagę w siodle.
Jak więc pracować nad nogami których pięty uciekają do góry, a jeździec ma tendencję do stawania na palcach?☝️
Przede wszystkim skupiajmy się na całej nodze, zaczynając od biodra.🦵 Zakładając, że długość strzemion jest dopasowana do danego jeźdźca, a kości kulszowe skierowane są pionowo w dół, spróbuj wypuścić nogę ze strzemion i rozluźnić ją. Następnie kierując całą nogę w stronę konia (można pomóc sobie ręką obracając nogę do środka) nabierz strzemię. Pięta powinna opadać swobodnie. Jeżeli nadal znajduje się za wysoko, pomyśl o podciągnięciu palców i śródstopia do góry. Ciągnięcie palców do góry nie spowoduje oderwania kości kulszowych od siodła i to jest zasadnicza różnica. W ten sposób jesteśmy w stanie osiągnąć ładną i efektywną pozycję nogi, bez konsekwencji w reszcie ciała. 👌
Określenie ,,pięta w dół" jest dużym uproszczeniem całego ustawienia nogi i może być używane jako skrót myślowy po uprzednim wytłumaczeniu co dokładnie jeździec powinien zrobić. Trzeba pamiętać, że każdy błąd dosiadu najczęściej jest powiązany z innym i powinno się do tego podchodzić holistycznie pracując nad całym ciałem jeźdźca, a nie tylko nad jego ułamkiem jakim jest pięta. 🦶