Szybki Shot

Szybki Shot Fanpage potężnej drużyny piłkarskiej.

Ostatni Shot, czyli rozchodniaczek.Już nie będzie Szybkiego S***a w następnym sezonie ligi szóstek. Dwa medale, oba brąz...
20/03/2024

Ostatni Shot, czyli rozchodniaczek.

Już nie będzie Szybkiego S***a w następnym sezonie ligi szóstek. Dwa medale, oba brązowe, kilkanaście sezonów startów.
Fenomen sportowy! Powtarzalność braku sukcesów przez lata, a przecież pierwszy mecz wygraliśmy na Estadio Ubocze, i było to 5 lat temu. Coś niewiarygodnego! Co tydzień ledwo zbieraliśmy skład, jak w czeskim filmie, żeby brakowało sił na koniec drugiej połówki.

Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było nam przypisać w trakcie istnienia? Że można pięknie przegrać ewidentnie bez układów. Że jesteśmy drużyną solidną, która w każdym meczu daje z wątroby mimo ewidentnych braków piłkarskich, posłańcem śmiesznych wiadomości i wielkich idei.
Fenomen społeczny! Przecież my, dzięki tym spotkaniom, żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem częstego zbiorowego wkurwienia. Dał nam wiele, bardzo wiele...

To nasze ostatnie zwycięstwo, bo naprawdę, wbrew logice, udało się ostatni mecz wygrać. I ta nasza wielka radość i ulga, że już koniec. Niech znakiem wyczerpania będzie fakt, że ostatni mecz w zimę był pierwszym, w którym mieliśmy więcej niż jedną zmianę. Zdążyliśmy zapomnieć jaka to radość zmienić się bez oddychania rękawami i móc końcówkę rozegrać z wyrachowaniem, bez rozpaczliwej pogoni za rywalem. Wyspecjalizowaliśmy się wcześniej w przegrywaniu meczów na styku jedną bramką, więc 10:2 po naprawdę dobrej grze było świetną odmianą.

Było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło, ale miejmy nadzieję, że będzie jakaś próba kontynuacji. Ważne, żeby nie było niepotrzebnej frustracji, kontuzje zostały wyleczone, a ostatni taniec może sam nadejdzie.
Dziękujemy Ci, Szybki Shocie, dziękuję Państwu. Do usłyszenia.

Pewnie zastanawiacie się, kochani fani co słychać i jak mija zima Szybkiego S***a?Otóż odpowiedź można odnaleźć na obraz...
04/02/2024

Pewnie zastanawiacie się, kochani fani co słychać i jak mija zima Szybkiego S***a?

Otóż odpowiedź można odnaleźć na obrazku.

Trzymajcie kciuki za dzisiejszy mecz z Galicią II!

12/11/2023

Jednak szrot - to Szybki Shot.

W poprzednim poście zwiastowałem lepsze czasy, ale z zastrzeżeniem, że praktyka mówi że jesteśmy w stanie przegrać z każdym. No i nie myliłem się.
Ostatni oficjalny mecz, w którym nie zdobyliśmy żadnej bramki miał miejsce, a raczej czas, prawdopodobnie w lato roku 2019 na boisku Przy Uboczu (w Lidze Bemowskiej nawet przy 1-12 udawało się coś strzelić, a w Ligowcu nie działa archiwum, ale nie przypominam sobie). Okazało się, że jest to rezultat do powtórzenia, a najtrudniejszym przeciwnikiem w meczu z Yelonkami nie był nikt z rywali (no może poza bramkarzem), a raczej my sami.
Tym razem, w ramach eksperymentu z formą, zamiast słów niech przemówią obrazy - zapraszam do seansu. Dość powiedzieć, że strzelanie goli w tym meczu zaczęło się i skończyło w drugiej minucie.

Czy można być zadowolonym po przegranym meczu?
Niby nie, ale z drugiej strony w końcu udało nam się zebrać stabilny i bojowy skład, zagrać w piłkę, prowadzić grę, stworzyć milion sytuacji. Nikt nie złapał kontuzji, a po meczu nie było złej krwi, a wręcz przeciwnie - wyłącznie mobilizacja. Ten sezon i tak będzie do zapomnienia, ale niech to będzie jaskółka nadziei na przyszłość.

Już dziś o 18:00 kolejny mecz z Młodymi Perspektywicznymi - organizatorzy w oficjalnej zapowiedzi zwiastują pewny triumf przeciwnika. Ale skład zapowiada się mocny, mamy pewnego asa w rękawie i planujemy nasypać rywalom w piachu w tryby. Jak wyjdzie? Nie wiem, do usłyszenia.

Bim Bam Bom tu Szybki Shot! Pewnie się domyślacie, dlaczego mimo że coś tam stale kopiemy to na funpage'u taka cisza. Ot...
28/10/2023

Bim Bam Bom tu Szybki Shot!

Pewnie się domyślacie, dlaczego mimo że coś tam stale kopiemy to na funpage'u taka cisza. Otóż mimo, że od ostatniego posta zagraliśmy 4 mecze w lato i 5 na jesień - niespecjalnie było czym się chwalić. No ale uznajmy, że kwartalny meldunek się należy.
Zapraszam do lektury.

Lato było drugim z rzędu sezonem, który skończyliśmy na 8. miejscu tabeli, tuż nad strefą spadkową. Z 4 ostatnich meczów jeden wygraliśmy a trzy przegraliśmy, dzięki czemu bilans lata wyszedł 3 zwycięstwa, 6 porażek, remisów brak. No i udało się utrzymać, chociaż powodów do radości nam to nie przyniosło. Na uwagę zasługiwał eksperyment z zamianą pozycji Antona i Kajetana - dzięki temu nasz stały bramkarz zdobył swojego debiutanckiego gola w żółto-czerwonych barwach.

Przed startem jesieni uznaliśmy, że może byśmy dla odmiany pograli o coś innego niż niższe wymiary porażek, a skoro nie udało się wywalczyć spadku na boisku to trzeba wykonać telefony. No i dzięki temu udało się jesień rozpocząć w 8. lidze zamiast w 6., jak to było w początkowym planie organizatorów.
Spoiler - nie pomogło, mimo że poziom ligi jest niższy niż w lato i bardziej adekwatny (a w razie totalnej biedy jeszcze 2 poziomy czekają niżej!).

Wyniki są bezlitosne - po 5 meczach mieliśmy remis i 4 porażki. W pierwszym meczu do tego stopnia brakowało nam ludzi, że dwóch zawodników, w tym bramkarza, złapałem z ulicy. Mimo, że do 3-3 szło równo, na koniec zabrakło pary i przegraliśmy 3-5. Drugą kolejkę z perspektywy powinniśmy byli oddać walkowerem. Po pierwszej połowie było co prawda 2-2, za to w jej trakcie Kajetan popsuł sobie kostkę, Kacper kolano, a Malin piszczel. No i nie dość, że drugą graliśmy w osłabieniu i dostaliśmy bęcki 2-12, to jeszcze straciliśmy ludzi na następne gierki. W trzeciej kolejce nastąpiła klamra kompozycyjna - graliśmy z Abnegatem, a to drużyna przeciwko której Szybki Shot odniósł pierwsze w swojej historii zwycięstwo, hen hen dawno w maju 2019. No i nie powtórzyliśmy historycznego rezultatu - byliśmy tak skuteczni, że bramkarza rywali nagrodzono MVP meczu, a skończyło się 2-2.

O kolejnych dwóch meczach to mi się nawet nie chce zbytnio strzępić ryja - przeciwko AJS Parts prowadziliśmy 3-2 po pierwszej połowie, a w trakcie drugiej spadli z kontuzjami Nazar i Kacper, skończyliśmy w osłabieniu i z wynikiem 4-6. Przeciwko Dzikom z Lasu gdyby odciąć 0-3 po pierwszych 15 minutach to skończyło się 5-5, więc nawet nieźle - ale matematykę zostawiam Wam - dość powiedzieć, że nie byliśmy blisko.

Po tych dwóch porażkach to już naprawdę z ręku na sercu uznałem, że czas ogłosić abdykację i upadłość. Morale szorowały po dnie, na każdy mecz trzeba obdzwaniać całe listy kontaktów, żeby w ogóle zebrać ludzi, wychodzimy na mecz z jedną zmianą albo bez, wpada kontuzja, za to na końcu przegrywamy.

No i w tak minorowych nastrojach znaleźliśmy się w 6. kolejce, w której czekała nasza nemezis KTS Chimera, z kompletem 5 zwycięstw dotychczas. Graliśmy z nimi historycznie już 3 razy i mimo że każdy mecz był równy, to każdy przegraliśmy. Składu znów nie było, presja zeszła zupełnie, nie było Antona, więc o to kto stanie na bramce ciągnęliśmy zapałki (przegrał Darek), padał deszcz, a ja się spóźniłem przez korki. No i zadziałała złota zasada "miej wyjebane a będzie ci dane" - jakie było moje zdziwienie jak przyszedłem w tej 10. minucie i się dowiedziałem, że prowadzimy 1-0. Na przerwę schodziliśmy nawet z 2-0 i uznaliśmy, że to jest ten dzień. No i udało się dowieźć wynik do końca, co prawda zupełnie nie ustrzegliśmy się błędów (drużynowo, bo akurat Darek na budzie zagrał bezbłędnie, za co nagrodzono go MVP całej kolejki!), ale na końcu widniało eleganckie 3-2. Myślę, że to dobry moment, żeby wymienić zwycięski skład Szybkiego S***a z wygranej przeciwko KTS Chimera: w bramce Darek, obrona Nazar i Majew, środek pola Medyn, skrzydła Kacper i Rasz. Na zmianie Mikołaj z łapanki z ulicy,

Jeśli dotarliście tak daleko w lekturze to serdecznie gratuluję. Gratuluję także jednemu z naszych graczy - Adamowi, który poświęcił karierę sportową na rzecz politycznej i prędzej niż w kamerach Ligi Bemowskiej zobaczycie go w transmisji z obrad Sejmu (czekamy nieśmiało na dotacje ze spółek skarbu państwa). Życzymy powodzenia Adamie. obyś w ławach sejmowych był jeszcze bardziej zacięty niż na boisku i nigdy nie uszkodził kolana. No i nie możemy się doczekać żeby sprawdzić czy poselski immunitet chroni przed czerwonymi kartkami za ostry faul!

Koniec dygresji, pozostały nam na jesieni 3 mecze - wszystkie przeciw teoretycznie słabszym rywalom. My jednak jesteśmy fanami praktyki, a ona mówi że jesteśmy w stanie przegrać z każdym, więc trzymajcie kciuki za wyniki!

107 dni.Tyle wynosiła przerwa od ostatniego zwycięstwa Szybkiego S***a. Na szczęście we wtorek udało nam się w końcu prz...
03/08/2023

107 dni.
Tyle wynosiła przerwa od ostatniego zwycięstwa Szybkiego S***a. Na szczęście we wtorek udało nam się w końcu przełamać.

W międzyczasie zdążyliśmy przegrać 6 ostatnich meczów na wiosnę i rozpocząć sezon letni. Tradycyjnie uznaliśmy, że lepiej w lato zagrać niż nie zagrać i tylko nabierać masy. No i w pierwszej kolejce, mimo wzmocnionego składu, zaczęliśmy od 2-3. Rywal był mocniejszy, gra nie wyglądała źle, ale niedosyt pozostał. W drugiej było lepiej, bo teoretycznie wygraliśmy, ale w rzeczywistości był to walkower - przeciwnik się nie stawił.
Dwa kolejne mecze były podobne, gra wyglądała lepiej, w drugich połowach wychodziliśmy na prowadzenie, a w końcówkach brakowało szczęścia, sił, wybiegania i kończyło się wynikami 4-8 i 2-4. Wtedy uznaliśmy, że ściany i sędziowie są przeciwko nam i już nigdy nie zdobędziemy żadnych punktów.

Podobne wrażenie mogliśmy mieć po pierwszej połowie wtorkowego meczu z Fortecą Bielany. Wszystko co mogło pójść źle tak właśnie poszło i na drugą wyszliśmy z 1-4 w plecy.
I karta się wreszcie odwróciła - dopisało szczęście, gryźliśmy murawę, wytrzymaliśmy fizycznie, zaczęliśmy trafiać w bramkę i skończyło się perfekcyjnym 5-0, ostatecznie 6-4.
Miejmy nadzieję, że nie będzie to jednorazowy wystrzał i uda się utrzymać na zwycięskiej ścieżce jeszcze chociaż za tydzień, w meczu ze znaną i nielubianą TS Ameba. Trzymajcie za to kciuki!

A o pierwsze zwycięstwo w lato walczyliśmy tak:
(skręcona kostka to niska cena za powrót na zwycięską ścieżkę!).

Kiedy patrzę na wyniki Szybkiego S***a w sezonie Wiosna 2023 to już nawet nie chce mi się rz**ać. To moim rzygom chce si...
23/06/2023

Kiedy patrzę na wyniki Szybkiego S***a w sezonie Wiosna 2023 to już nawet nie chce mi się rz**ać. To moim rzygom chce się rz**ać.

Pewnie zastanawiacie się, dlaczego dawno nie było raportu po tak udanym początku sezonu. Dość powiedzieć, że liczba punktów jakie mieliśmy po 3 kolejkach jest równa liczbie punktów jakie mamy po 9. serii gier. Jedyny plus jest taki, że udało się nie spaść z ligi. Astrologowie zastanawiają się też jak do tego doszło, że byliśmy w stanie zagrać na remis z mistrzami, a potem przejebać wszystko po kolei.
A już ostateczną truskawką na torcie był ostatni mecz (poza screenem) który zakończył się wynikiem 2:2.

Szybki Shot powraca jak Znachor na święta!Poprzedni post pomalowany był zdecydowanie w odcieniach czerni. 4 kolejne pora...
04/04/2023

Szybki Shot powraca jak Znachor na święta!

Poprzedni post pomalowany był zdecydowanie w odcieniach czerni. 4 kolejne porażki i kontuzja czołowego zawodnika nie nastrajały pozytywnie przed sezonem wiosennym. Postanowiliśmy mimo wszystko się zapisać, z prośbą do organizatorów żeby wrzucili nas do niższej ligi niż by normalnie planowali. No i tu ku mojego zaskoczeniu trafiliśmy do 5. ligi na 9 poziomów - co byłoby wyzwaniem nawet w pełnym składzie, a co dopiero w zbieranym. I na szczęście, co jest chyba ewenementem w historii lig sportowych, udało mi się wywalczyć spadek do ligi szóstej jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek! Chciałem co prawda jeszcze obniżyć poziom poziom trudności, ale niestety musiało tak już zostać.

Dzięki tym perturbacjom do pierwszego meczu mogliśmy podejść bez żadnych oczekiwań. I nie wiem kto był najbardziej zdziwiony, kiedy w przerwie spotkania z PAOK Syfoniki było 3:0, a po kilku minutach drugiej połowy 5:0. Czystego konta nie udało się zachować, ale skończyło się pewnym 8:3 i prowadzeniem w tabeli po 1. kolejce! Pod nieobecność Medyna 3 bramki strzelił Kacper, 2 Adam a po 1 Rasz, Darek i Iwan. Majew po 21 kilometrach dorzucił jeszcze ze 3 mądrze stojąc i dowodząc obroną pod nieobecność Kajtka.

Druga kolejka zwiastowała trudniejszą przeprawę - rywal, czyli UKS Czosnów Południe wygrał swój mecz w 1. kolejce 6:2. Mecz zaczął się przygodowo, bo przeciwnicy się spóźnili. Okazało się że ich nazwa jest nieprzypadkowa, naprawdę jechali z Czosnowa busem i po drodze złapali gumę. Dzięki temu mieliśmy czas zapozować - a jakoś tak się dziwnie składa, że Malin przy średnio jednym występie w sezonie zawsze pojawia się na zdjęciu. I tym razem nie było inaczej - co za przypadek!
Pogoda też nie sprzyjała - zimno, dżdżysto i ponuro. Ponuro też zaczęliśmy - od łatwego 0:1 po stracie piłki, a jak już udało się wyrównać to szybko też straciliśmy na 1:2. Nie podłamało nas to, bo z każdą akcją graliśmy coraz lepiej, ostatnią minutę pierwszej połowy zagraliśmy już w killer mode i schodziliśmy na przerwę z prowadzeniem 3:2. W drugiej wydawało się, że mecz jest pod kontrolą, dominowaliśmy kondycyjnie, wpadł nawet strzał typu kartofel na 4:2 i wystarczyło dowieźć mecz do końca. Niestety zabrakło nam zimnej krwi, przeciwnicy podostrzyli i zaczęli grać bardzo fizycznie (a trzeba zaznaczyć, że kilogramów na boisku mieli zdecydowanie więcej, więc pojedynki bark w bark bardziej nas męczyły). No i końcówka naprawdę była obroną Częstochowy, znaczy bramki Antona, co gorsza tym razem nieskuteczną. Wynik - sprawiedliwe 4:4.

Ewidentnie 2 pierwsze mecze pokazują, że poziom ligi jest adekwatny. Według mnie jest nawet lepiej niż średnio. Co prawda póki co są drobne problemy z zebraniem składu, ale nieoceniona jest tu pomoc Antona, który gra w jakichś sześciu drużynach tej ligi, i dzięki szerokim znajomościom zapewnia nam wsparcie. I tak w uniwersum Szybkiego S***a pojawił się wszechstronny pomocnik Anas i silny obrońca Ivan. Co więcej na ostatnim meczu pojawił się też Medyn bez buta ortopedycznego! Latające tu i ówdzie jaskółki nadziei zaćwierkały, że będzie wracał w połowie sezonu co może, kto wie, pozwoli nawet włączyć nam się w walkę o podium?
Czas pokaże, a tymczasem życzymy spokojnych Świąt Wielkanocnych i do usłyszenia!

6 Liga 6 - Szybki Shot

Upadek Szybkiego S***a czyli Zima 2023Miały być częste publikacje, piękne bramki i efektowne zwycięstwa (na przykład czę...
30/03/2023

Upadek Szybkiego S***a czyli Zima 2023

Miały być częste publikacje, piękne bramki i efektowne zwycięstwa (na przykład częściej niż w co drugim meczu), a skończyło się na złamanych kościach, nieobecnościach i knockdownach jak na obrazku niżej. A jak do tego doszło? Nie wiem, ale spróbuję odpowiedzieć.

Wbrew wszelkim nadziejom 3 punkty z meczu z Yelonkami w 5. kolejce, wspomniane w ostatnim poście, okazały się ostatnią zdobyczą w sezonie Zima 2023. Wiadomo, że parzyste mecze przegrywaliśmy, więc niespecjalnie zdziwiła nas porażka 1:5 z fanklubem Arsenalu w kolejce szóstej. Niepowodzenie można było zrzucić na braki w składzie i fakt, że 4 bramki straciliśmy po rzutach rożnych, czego przeważnie udaje się uniknąć.

Natomiast nieparzystość 7. kolejki i mecz z niżej notowanymi Nie Ma Mocnych zapowiadały pewne zwycięstwo. Rzeczywistość jednak wiedziała swoje i jak zwykle nas zaskoczyła. Przeciwnicy, mimo że ewidentnie prowadzili w średniej wieku okazali się nad wyraz żwawi i punktowali nasze błędy od początku. Po pierwszej połowie było 2:3, więc w drugą postanowiliśmy wjechać z buta i odrobić. Tymczasem rywale mieli podobny plan i co gorsza lepiej wcielili go w życie - po chwili było 2:6 i gra w osłabieniu po czerwonej kartce. Na koniec wstydu nie było, bo po prostu przejebaliśmy 5:9, ale stało się coś znacznie gorszego - Medyn zszedł ze stopą tak spuchniętą, że bez prześwietlenia można było stwierdzić że nie jest dobrze. No i diagnoza niestety okazała się trafiona - złamana kość w stopie. Medyn wracaj szybko do zdrowia!

2 ostatnie mecze streszczę wynikami, bo pierwsze primo nie przynoszą nam chluby, drugie primo mnie na nich nie było, a trzecie primo ultimo skład musiał być uzupełniany ludźmi łapanymi na ulicy (więc nie chodźcie na spacery przy Obrońców Tobruku, jeszcze ktoś Was zaciągnie na boisko!). 4-8 ze Spartą i na deser 2-15 z Galicią. Sezon skończyliśmy na miejscu siódmym, a według organizatorów:

Przechodzimy płynnie do miejsca siódmego, a tam sezon kończy Szybki Shot. Czy mogli pokusić się o więcej? Zdecydowanie. Już z początku grali mocno „w kratkę”. Po każdym triumfie z raczej słabszymi przeciwnikami, przychodziła porażka z tymi z górnych części tabeli. Ostatni raz punktowali w piątej kolejce i niestety już do końca zanotowali czarną serię czterech przegranych z rzędu, kończąc zimę bardzo bolesną lekcją futbolu, jaką dostali od Galicii. Cóż, nie zawsze można być najlepszym. Na plus idzie oczywiście dyspozycja Macieja Medyńskiego. Jeśli jego koledzy znajdą jeszcze formę z lata, być może jeszcze założą na swoje szyje medal. Do tego jednak jeszcze daleka droga.

Co będzie z nami dalej? Nihil novi sub sole, wracamy na kolejny sezon osłabieni, za to bez oczekiwań. Miło, że organizatorzy rozważają scenariusz założenia medali, ja się z nim raczej nie zgadzam, tym niemniej jednak spróbujemy pokopać się po czołach a konkurencję po kostkach.

Mam nadzieję, że zapowiedź sezonu Wiosna 2023 napiszę szybciej niż za 2 miesiące, zwłaszcza że już się zaczął, ale nie zapeszajmy. Tymczasem zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z zimy i do usłyszenia!

06/02/2023

Uwaga drodzy fani, spełniam groźby o częstszych publikacjach!

Najpierw spoiler - niedzielny mecz wygraliśmy. W obronie robiliśmy głupie błędy, za to w ataku byliśmy wyjątkowo nieskuteczni. Mimo to wyrwaliśmy 9-6, więc strach pomyśleć co się stanie jak każdy indywidualnie się jeszcze poprawi! Ale ja nie o tym, relacja z meczu jeszcze będzie razem z zapowiedzią kolejnego, tylko muszę znaleźć pomysł, żeby było z humorkiem śmiesznie.

Tymczasem przed państwem gwiazda ostatnich meczów - Ricardo Medinho Quaresma (do Turbokozaka!) z nominacją do bramki tygodnia za gol strzelony bezpośrednio z rzutu rożnego! Dawajcie reakcje Wow pod oryginalnym postem, musimy wygrać bo mam wynegocjowaną pizzę za udostępnienie tego na fanpage'u, więc głosujcie też z kont rodziny, znajomych i zwierząt domowych!

Właściwa akcja od 0:45, reszta niewarta uwagi :)

Nowy rok, nowy Shot!Co prawda mamy już luty, więc napisanie nowy rok, nowy sezon, nowi my będzie nieco na wyrost, ale sk...
04/02/2023

Nowy rok, nowy Shot!

Co prawda mamy już luty, więc napisanie nowy rok, nowy sezon, nowi my będzie nieco na wyrost, ale skoro wszyscy ruszają z postanowieniami w styczniu to my ruszymy sobie z postami (może nawet regularnymi) w lutym, o.

Co u nas nowego zapytacie? Jak zwykle - nie jest dobrze, co prawda nie jest też źle, można powiedzieć, że jest średnio.
Co na plus? Oczywiście zdjęcie z sezonu Zima 2023 - jak widać jesteśmy z każdą kolejną rundą piękniejsi.
Co więcej, w podsumowaniu jesiennego sezonu 2022 Anton został wybrany najlepszym bramkarzem, a Medyn okazał się drugim strzelcem i został wybrany do drużyny sezonu. Ktoś może powiedzieć, że najlepiej graliśmy kiedy osiągnięcia indywidualne poszczególnych grajków były na bardziej wyrównanymi poziomie, ale to nie zmniejsza sukcesu chłopaków. Maciek Medyński i Anton Dychenko, gratulacje!
Co na minus? Z bólem serca przyjęliśmy smutną wiadomość o zamknięciu legendarnego shotbaru Norka. Fakt, że nigdy już nie będzie nam dane wypić Szybkich Shotów za 6pln, ani nie podejmiemy współpracy promocyjnej, przeszyła nasze serca niczym strzała.

A wyniki? No tu już średnio do bólu. Gramy w 10. lidze, niby nisko, ale jeszcze są 3 pod nami. Poziom jest na tyle wyrównany, że żeby coś ugrać to nie dość, że musimy być bezbłędni, to jeszcze powinno dopisać szczęście. I tak dopisuje, że na zmianę wygrywamy i przegrywamy:
1. Kolejka vs Hiszpański Galeon 2:1
2. Kolejka vs Munja 3:7 (ale w 1. połowie się trzymaliśmy, w drugiej zabrakło wybiegania)
3. Kolejka vs UA Team 5:3
4. Kolejka vs Team Ivulin III 2:6 (taki mecz, gdzie na pierwszą połowę nie wyszliśmy z szatni, a w drugiej było już po ptokach)
Wyróżnić trzeba przede wszystkim Medyna, który z buta wjechał też w sezon zimowy i walnął już 8 bramek z 12 drużyny.

Już jutro o 19:00 mecz z czerwoną latarnią ligi - FC Yelonki. Zarówno miejsce rywali w tabeli jak i nieparzystość kolejki wskazuje, że wynik może być tylko jeden. Obiecuję, że tym razem będzie też relacja z meczu (chyba że pójdzie nam bardzo źle to nie) - trzymajcie kciuki!

X Liga - Szybki Shot

08/12/2022

Miało nie być postów już w tym roku, ale nominacja do bramki kolejki nie zdarza się codziennie.

Słyszeliście o ladze na Robercika?
Szybki Shot prezentuje własną wersję tego zagrania - oto laga na Medyna! Dużo skuteczniejsza, bo przynajmniej raz zakończona bramką. Anton, niczym Wojtek Szczęsny, zagrał w tej sytuacji idealnie dokładne długie podanie, a wykończenie?. Zobaczcie sami (propozycja nr 3 z filmiku).

Głosujcie pod postem Ligi Bemowskiej emotką "trzymaj się", a Maciek wygra pizzę i może się nawet z nami podzieli!

Adres

Saska Kepa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szybki Shot umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Szybki Shot:

Udostępnij