Team Hotel Szkolenia kadry hotelarskiej

Team Hotel Szkolenia kadry hotelarskiej Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Team Hotel Szkolenia kadry hotelarskiej, Szkolenia, Szkolna 4, Sarnów.

Warsztatowo wspieram hotelarzy w tych obszarach, które pozwalają budować dobre relacje z gośćmi, zwiększać skuteczność zespołów i ich liderów i w konsekwencji budują wyjątkowy Guest Experience.

Technika odwrócenia, czyli Orwell nie pisał podręcznikówJak skutecznie zniechęcić pracowników do opuszczenia Twojego hot...
24/03/2025

Technika odwrócenia, czyli Orwell nie pisał podręczników

Jak skutecznie zniechęcić pracowników do opuszczenia Twojego hotelu? Ale wiesz, nie tak wprost, przez wyrzucenie, okłamywanie, niepłacenie, czy szykanowanie. Wysil się trochę i dodaj odrobinę subtelności.

Nie masz pomysłu? Skorzystaj z moich.

😈Nagradzaj wszystkich tak samo – Nieważne, że Kasia dwoi się i troi, a Tomek unika gości jak recepcja niezadowolonego klienta. Podwyżka? Premia? Dla wszystkich po równo! W końcu "jesteśmy zespołem", prawda?
😈Spotkania – im więcej, tym lepiej – Rano, w południe, przed zmianą i po zmianie. Oczywiście, bez konkretów – niech to będą dyskusje o rzeczach, które można było przekazać w mailu. Nie chodzi przecież o efektywność tylko o to, żebyś zaznaczył swoją obecność.
😈Nowe pomysły? Nie tutaj! – Gdy ktoś przyjdzie z kreatywnym rozwiązaniem, westchnij ciężko i powiedz: "Tak zawsze było i działało.", albo „U nas to się nie sprawdzi.” I zawsze będziesz miał rację, bo jak ma sprawdzić się coś, czego nawet nie spróbujesz. Nie ma ryzyka, nie ma problemy. Będziesz jak HITMAN inicjatywy.
😈Brak decyzji to najlepsza decyzja – Gdy pojawi się problem, przeciągaj decyzję w nieskończoność. Pracownicy uwielbiają czekać w niepewności, w końcu nic tak nie działa jak dreszczyk oczekiwania. Ale, co jeżeli ktoś jednak zmusi Cię do podjęcia działania? Nic straconego. Podejmij decyzję, a później szybko ją zmień, i jeszcze raz, i kolejny…
😈Elastyczność? Po co? – Grafik ma być niezmienny jak regulamin basenu! Pracownik chce raz na rok wyjść wcześniej? No to się nie nadaje do pracy w hotelarstwie, w ogóle się do pracy nie nadaje leser jeden…
😈Menedżer zawsze ma rację – Nieważne, co się dzieje, najważniejsze, by Twoje zdanie było ostateczne. W końcu, cytując klasyka: „nikt nie będzie Ci mówił, że białe jest białe”
😈Feedback? Głupia moda z Ameryki – Jeśli pracownik zrobi coś dobrze, nie mów mu o tym. Jeśli coś źle – niech się domyśli. W końcu przecież "powinien wiedzieć". Nie będziesz wiecznie latał za nim z chusteczką.
😈Pochwała tylko zwiększy roszczenia – nie pozwól pracownikom poczuć się pewnymi, ledwo pochwalisz, zaraz przylecą po podwyżkę.

Brzmi znajomo, oby nie. Za to w kontekście motywowania pracowników do pozostania w pracy i do analizy rotacji, metodologia super.
Szukając kreatywnych pomysłów, warto pogimnastykować mózg, aby myślał nieszablonowo. Dlatego wypróbujcie technikę odwrócenia 🔄, czyli w dużym skrócie jak coś zepsuć, zamiast jak coś naprawić. I kiedy już dowiecie się jak czegoś nie robić odwróćcie pytanie. Tylko nie odpowiadajcie banalnie, czyli zamiast: Nie podejmować decyzji – podejmować decyzje. Raczej skupcie się na tym jak sprawić, żeby podejmować decyzje, w chwilach, kiedy jest to trudne.

Orwell, pisząc swoje kultowe książki, myślał raczej o tym, żeby przestrzegać przed niebezpiecznymi zachowaniami. Zastosował klasyczną technikę odwrócenia. Szkoda tylko, że niektórzy uznali je za podręczniki…

„10 typów gości hotelowych, których wszyscy znamy (i kochamy... albo i nie)”😍Z pewnością wielu z Was, podczas swojej pra...
23/02/2025

„10 typów gości hotelowych, których wszyscy znamy (i kochamy... albo i nie)”😍

Z pewnością wielu z Was, podczas swojej pracy pokusiło się o stworzenie swojej klasyfikacji „ulubionych” gości. Ja również zebrałem swoich faworytów, z ubiegłego i początku tego roku.

Widzieliście ich może również u siebie?

🏨Narzekacz pospolity
Zanim jeszcze postawi walizkę w pokoju, już zgłasza, że „to nie jest widok na morze, o którym marzył”. Nawet jeśli hotel jest w środku miasta.

🏨Magik od rezerwacji
Twierdzi, że „zawsze rezerwuje ten sam pokój”, ale w systemie nie ma żadnego śladu jego nazwiska. Na pytanie o numer rezerwacji, mówi rozbrajająco: „Przecież wczoraj dzwoniłem!”
🏨„Adaś tańszy?”
Pyta: „A da się taniej?”, bo „jedzie już dwunasty raz”, a to zobowiązuje. Szkoda tylko, że nie figuruje w rejestrze gości. No cóż, przeoczenie

🏨Influencer na wakacjach
Pierwsze pytanie na recepcji: „Czy macie Państwo Instagram-friendly miejsca?” Ostatnie pytanie: „Czy jeżeli Was oznaczę na socjalach dostanę darmowy upgrade?”

🏨Spóźniony sprinter
Zawsze przybiega na śniadanie 2 minuty przed końcem i dziwi się, że jajecznica już się skończyła. Ale spokojnie, kawę zawsze zdąży zabrać „do pokoju”.

🏨Miłośnik „wszystko w cenie”
Jeżeli śniadanie jest w cenie, radośnie zapyta: „A kolacja też?” Przy wymeldowaniu będzie lekko zdziwiony, że piwko z minibarku nie było „all inclusive”.

🏨Hotelowy Sherlock Holmes
Każda kropla wody na łazienkowym blacie to dla niego znak, że ktoś „na pewno był tu przed nim”. Przy recepcji stoi z lupą i zdjęciami „dowodów” zrobionymi w pokoju.

🏨Ekspert od dekoracji wnętrz
„Ten obraz nad łóżkiem kompletnie tu nie pasuje. W sypialni w domu mam lepsze.” Chciałby przemeblować cały hotel, ale zaczyna od przesunięcia kanapy w lobby.

🏨„Mam pytanko”
Pyta o wszystko: od lokalnych atrakcji przez najbliższą aptekę, aż po to, czy woda w basenie jest podgrzewana. Często wraca po jeszcze jedno pytanie.

🏨Legendarny klient idealny
Przyjeżdża, korzysta z pokoju, zostawia napiwek i przy wymeldowaniu mówi: „Wszystko było świetnie!”. Jest rzadki jak jednorożce, ale każdy hotelarz go kocha.

Tak naprawdę, legendarni klienci idealni, wcale nie są tacy rzadcy. Zdarzają się i zapamiętujemy ich tak samo, jak tych mniej idealnych. Pytanie natomiast inne przychodzi mi do głowy… Czy aby części tych gości, i kochanych i mniej kochanych, nie tworzymy sobie sami…?
Wrócimy do tego😎

Obszar nieznany to najbardziej tajemnicza ćwiartka w naszym oknie Johari. Jest niczym nowy ląd w oczach pierwszych odkry...
15/01/2025

Obszar nieznany to najbardziej tajemnicza ćwiartka w naszym oknie Johari. Jest niczym nowy ląd w oczach pierwszych odkrywców. Nie znają go bowiem inni i, co ciekawe, również nie znamy go my, do momentu, kiedy niczym dżin, wyskoczy i objawi swoje zachowania.

To ta część nas, która pojawia się w nieoczekiwanych okolicznościach naszego życia i nierzadko zadziwia nas samych.

🥳 Żartobliwie nazywam ten obszar - Obszarem imprezy integracyjnej. Ileż to wspomnień pojawia się w naszych głowach, kiedy przywołamy te fragmenty z naszego życia. Czasem jesteśmy zszokowani, kiedy najbardziej nieśmiały kolega staje się królem parkietu. Rano ów kolega również przeżywa szok, dowiadując się jak błyszczał poprzedniej nocy.

🏋️‍♀️A ile razy czytaliśmy o ludziach, którzy znajdując się w nieprzewidzianych okolicznościach potrafili zyskać nadludzkie siły i, ratując najbliższą osobę, zrobili rzeczy niewyobrażalne.

😞Niestety medal ma też drugą stronę i pewnie zdarzyło Wam się mocno rozczarować zachowaniem niektórych ludzi. Jeśli przyłapujesz siebie na sytuacji w której reagujesz i jesteś zdumiony swoja reakcją albo robisz coś i sam nie wiesz z jakiego powodu, to jest duża szansa, że siedzisz sobie właśnie w swojej 4 ćwiartce.

👉Najlepsze jest jednak to, że często ta część okna otwiera się przed nami niespodziewanie. Warto więc doświadczać samodzielnie i wspólnie. Mówiąc językiem trenerskim, to bardzo ważny element naszego samorozwoju ;) i warto wchodzić w sytuacje niekomfortowe, żeby przetestować swoje reakcje. W końcu żeby zdobyć doświadczenie często opłaca się zostać praktykantem, ot chociażby jak postać grana przez Roberta de Niro w filmie „Praktykant” (zdjęcie).

Wszystkim Wam życzymy takich Świąt, jakie sobie wymarzyliście i oczywiście, pod choinką, tylko trafionych prezentów 🎄🎁
24/12/2024

Wszystkim Wam życzymy takich Świąt, jakie sobie wymarzyliście i oczywiście, pod choinką, tylko trafionych prezentów 🎄🎁

Za zamkniętym oknem król jest nagiNadal patrzymy przez okno, dziś przez jego trzecią część, czyli tzw. ślepe okno. I co ...
18/12/2024

Za zamkniętym oknem król jest nagi

Nadal patrzymy przez okno, dziś przez jego trzecią część, czyli tzw. ślepe okno. I co możemy tam zobaczyć? Idą święta, więc pewnie choinkę, a przed nią dumnie kroczącego gościa w koronie, pelerynie i …gaciach. Obrazek może i przerysowany, ale czy na pewno? Kojarzycie baśń Andersena: Nowe szaty Cesarza? Jeżeli nie, przeczytajcie. Warto!

O co więc chodzi z tymi gaciami? Przez tzw. ślepe okno widać to, co inni o nas wiedzą, ale my sami o sobie nie wiemy. Bardzo często robimy coś w określony sposób, najlepszy jak potrafimy. I uważamy, że tak jest ok. Może się jednak okazać, że z punktu widzenia innych ludzi, to nie do końca jest ok. Osoby z zewnątrz widzą nasze działania w zupełnie innym świetle. I tu pojawia się pytanie, czy podzielą się z nami tymi spostrzeżeniami? Czy zwrócą nam uwagę na nasze zachowania, które ich drażnią?

Czy to jak prowadzę szkolenia, spotkania, jak rozmawiam z ludźmi, jak traktuję innych jest właściwe? Jeżeli z mojego punktu widzenia jest i nikt nie zwróci mi uwagi, że w moim zachowaniu jest coś niestosownego, będę to robił nadal, dokładnie tak samo jak dotychczas. Czyli będę dumnie chodził w koronie i w gaciach. Dopiero, kiedy ktoś będzie miał odwagę i chęć, pokazania mi moich niedoskonałości, będę miał szansę normalnie się ubrać.

Żeby jednak te dwa czynniki nastąpiły, muszę tak otworzyć swoją arenę, aby obserwatorzy (czasem zawodowo zależni ode mnie) poznali mnie na tyle, żeby nie bać się negatywnych konsekwencji swoich spostrzeżeń oraz uznać, że jestem wart ich feedbacku.

Dlatego właśnie warto wyjść na arenę, pokazać się w odpowiedni sposób i w zamian, dostać aplauz komentarzy i bukiet informacji zwrotnych. Alternatywą jest paradowanie pod choinką w niekompletnym odzieniu.

Ponieważ zbliżają się święta, skorzystam z okazji, aby życzyć Wam, żebyście otaczali się takimi ludźmi, którzy pozwolą Wam ubrać się w piękne szaty, którzy będą Was oklaskiwać na Waszych arenach, a czasem rzucą w Was konstruktywną wiązanką, która pozwoli Wam twardo po niej stąpać.

Ilustracja, do bajki Andersena, znalezione w sieci

Nie ekshibicjonista… Don Pedro Szpieg z Krainy DeszczowcówOd Gladiatora do postaci z bajki o Smoku Wawelskim? Czemu nie....
21/11/2024

Nie ekshibicjonista… Don Pedro Szpieg z Krainy Deszczowców

Od Gladiatora do postaci z bajki o Smoku Wawelskim? Czemu nie. Ciąg dalszy o Oknie Johari, czyli tak nas piszą, jak się pokażemy. W poprzednim wpisie chodziliśmy dumnie po arenie, sprzedając świadomie swój wizerunek. Teraz słów kilka o ukrytej przed światem części tego wizerunku.

Oczywiście każdy ma prawo do prywatności i jest to w pełni zrozumiałe. Przecież nie biegamy do nieznajomych i nie opowiadamy im o intymnych szczegółach z naszego życia. Nawet byłoby to źle widziane. I to piszę na FB…😁. Ok, chodźmy dalej.

To, co jest jednak ważne, to żeby nie uchodzić za osobę zbyt tajemniczą. Jeżeli my o sobie nie będziemy nic mówić, nie będziemy sprzedawać o sobie informacji, ludzie też nie będą czuli się zobowiązani żeby nam coś o sobie powiedzieć. Jest duża szansa, że pomyślą, że skoro jesteśmy tacy tajemniczy jak Don Pedro, którego zdjęcie widzicie, nie będziemy zainteresowani, by dać się poznać i równocześnie poznawać innych.

Do czego to finalnie doprowadza?
Pomyślą, że na wszelki wypadek lepiej nie mówić za dużo o sobie nie udzielać informacji o sobie. I wracamy znowu do zaufania. Czy ufamy ludziom których nie znamy?
A poza tym bardzo realna jest sytuacja, w której inni nie będą świadomi naszych talentów, czy uzdolnień. Bo skoro o nich nie mówimy to pozostają w sferze niedostępnej dla innych i ktoś inny będzie mógł się wykazać w tym obszarze.
Podobnie z „tajemniczym” szefem. Jeżeli sam nie wyjdzie na arenę, nie zostanie obsypany laurami zaufania i nie dowie się o innych tego, co jemu do zarządzania będzie potrzebne.

Warto zatem pamiętać, że jeżeli wyjdziemy na osoby zbyt tajemnicze to zwiększamy szansę na „tajemniczość” innych wobec nas, czyli nie możemy oczekiwać, że ktoś inny odsłoni nam kawałek siebie i łatwo ominąć nas mogą różne całkiem interesujące przygody.
Warto też pamiętać, że fasada jest ważna dla naszego zdrowia psychicznego. Zawsze w pracy, jeżeli się angażujemy, zostawiamy część siebie. Zostawmy też cześć siebie dla siebie. Dajmy się poznać, bez nadmiernego ekshibicjonizmu. Wtedy nawet tajemniczy Don Pedro zyska przy bliższym poznaniu.
A co się kryje tuż obok fasady? I dlaczego nic tam nie widać? O tym w kolejnym moim wpisie…

Po ponad 6 latach, ponownie miałem przyjemność gościć w hotelu Notera Hotel SPA☀️. Wszystkie wspomnienia wróciły. A jest...
28/10/2024

Po ponad 6 latach, ponownie miałem przyjemność gościć w hotelu Notera Hotel SPA☀️. Wszystkie wspomnienia wróciły. A jest ich dużo, bo to był wyjątkowy czas tuż przed otwarciem.
Teraz praktyczny warsztat dla mega mocnej ekipy recepcji, dziś ze sprzedaży, bo sprzedawać warto umieć, a już z pewnością warto lubić.😎
Macie energię, którą widać w recepcji, słychać w słuchawce i czuć na sali. Dzięki za podzielenie się doświadczeniem i zaangażowanie💪. Za lekki stresik😉 nie przepraszam, z pewnością zaprocentuje.
Mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce.

Gladiator w oknie W poprzednim wpisie obiecałem jak i po co wystawić do okna informacje o sobie. Ostatecznie to jacy jes...
27/10/2024

Gladiator w oknie

W poprzednim wpisie obiecałem jak i po co wystawić do okna informacje o sobie. Ostatecznie to jacy jesteśmy, ma mniejsze znaczenie, niż to jak nas ludzie widzą. Znaczenie ma to, jak jesteśmy widziani i jaki efekt osiągamy swoim wizerunkiem. Innymi słowy, ludzie zobaczą to, co świadomie lub nie wystawicie do okna i odpowiednio do tego się zachowają.

Twórcami „Okna Johari” są: Joseph Luft i Harrington Ingham.

Metoda okna Johari zakłada, że interakcja człowieka z otoczeniem odbywa się na 4 obszarach:

• otwartym tzw. ARENIE, gdzie znajdują się informacje o nas, które sami znamy i znają je inni
• ukrytym tzw. FASADZIE, gdzie ukrywamy swoje prywatne ja, znane tylko nam
• ślepym tzw. MARTWYM PUNKCIE, gdzie inny wiedzą o nas coś, czego my u siebie nie dostrzegamy
• nieznanym, w którym pozostają do odkrycia te rzeczy, o których ani my, ani inni jeszcze nie wiedzą

To, co nas dziś interesuje to ARENA. Jeżeli cofniemy się o 2000 lat i przeniesiemy na południe, może natrafimy na walki gladiatorów. Jednak nie tylko brutalny sport, ale i zarządzanie wizerunkiem było tam najważniejsze. Skuteczny gladiator, posiadał nie tylko umiejętności merytoryczne, ale i PR-owe. Potrafił świetnie sprzedać swój wizerunek, tak, aby osiągnąć cel.

Dokładnie to samo warto abyśmy i my robili dziś. Tzn. nie wychodzili z bronią na arenę, ale świadomie pokazywali ludziom o nas to, co może przynieść korzyść i im i nam. Bez udawania, bez ściemy, za to dobrze przemyślane. Im bardziej ludzie nas znają, tym większa nasza ARENA i tym większe wzbudzamy zaufanie. A jeśli pojawia się zaufanie to i relacje nabierają innego wymiaru.

Bądźcie świadomi swojej ARENY i nie skrywajcie się za bardzo za swoją Fasadą. A czym jest fasada? Po co ją mamy? Czy nam pomaga, czy przeszkadza? O tym w kolejnym moim wpisie.

Zanim jednak zajrzymy do fasadowej części okna pomyślcie jak Wy wyglądacie na Waszych arenach i jaki to przynosi efekt :)

Tytułowe zdjęcie - Russell Crowe jako Maximus w filmie „Gladiator” (Fot. Image Capital Pictures/Film Stills/Forum)

Hotelowy Pan Miyagi Dziś krótko, za to w kontekście ostatniego wpisu, a zwłaszcza jego końcówki. Zetki chcą się uczyć. I...
19/09/2024

Hotelowy Pan Miyagi

Dziś krótko, za to w kontekście ostatniego wpisu, a zwłaszcza jego końcówki. Zetki chcą się uczyć. Inne pokolenia też i jak to często bywa nie sama treść jest tu ważna, ale ten, kto ją przekazuje. Pewnie każdy z Was spotkał na swojej edukacyjnej ścieżce osobę, która go zainspirowała i, od której chciał się uczyć. Mój były szef, prawie 20 lat temu powiedział mi coś, co do dziś zapadło mi w pamięć i mocno uświadomiło, że to co robię jak trener, handlowiec, manager ale także jako ojciec i mąż ma sens. O ile robię to dobrze. Mianowicie powiedział, że jeżeli „coś umiesz, masz obowiązek nauczyć tego tych, którzy nie umieją.” Sam stosował tą zasadę, za co jestem mu mega wdzięczny.
Tak, tylko jak przekazywać wiedzę, jak oni nie chcą słuchać, nie chcą się uczyć. W miejsc oni, wstawcie sobie kogo chcecie, a i tak zgaduję, że większość wstawiła młodego człowieka.
A może nie chcą się uczyć od Ciebie, bo uważają, że jesteś nieciekawy? A skoro tak, to i Twój sposób przekazywania wiedzy będzie nudny. Jak więc stać się interesującym dla, zwłaszcza młodych pracowników? (bo w sumie to nas najbardziej tutaj interesuje). Masz historię , doświadczenie, umiejętności pozazawodowe pochwal się nimi. Jasne, że nie w ordynarny sposób, stając na krześle i krzycząc „JA”. Niemniej pokaż co zrobiłeś w życiu, przenieś to na grunt zawodowy. Podziel się przygodą, zainteresowaniem, planem, doświadczeniem. Krępujesz się, wstydzisz, głupio Ci się tak obnażać? To przestań, bo i tak nic Ci z tego nie przyjdzie. Nic nie tracisz, a możesz zyskać bardzo dużo. A i tak ujawniasz tylko to, co sam pokazać zdecydujesz,
Praca domowa, a właściwie dwie:

1. Obejrzyjcie chociaż jeden ze starych filmów z serii Karate Kid. Pan Miyagi był właśnie postacią, która wzbudzała ciekawość. Zachęcał, czasem mało subtelnie, do wzmożonego wysiłku. Jednak to, co sprawiało, że był słuchany, to jego historia, którą umiejętnie się dzielił. Bądźcie dla swoich ludzi jak hotelowy Pan Miyagi.

2. Zastanówcie się co, w Was samych mogłoby być ciekawe dla Waszych ludzi, a czym chcielibyście się podzielić, żeby uznali Was za wartych słuchania i wartych naśladowania.

W kolejnym wpisie pokażę Wam jak i po co, informacje o Was wystawić przez okno…

Ciekawość i cierpliwość „Zetek”Jak to jest z tą ciekawością u „Zetek”. Czy cos jest ich w stanie zaciekawić, skoro czego...
08/09/2024

Ciekawość i cierpliwość „Zetek”

Jak to jest z tą ciekawością u „Zetek”. Czy cos jest ich w stanie zaciekawić, skoro czegokolwiek zapragną się dowiedzieć, znajdą natychmiast w sieci. Rzeczywiście zdecydowanie trudniej dziś zaciekawić dwudziestokilkulatków, ponieważ nieco inaczej tworzy się u nich mechanizm wzbudzania ciekawości.
Po latach pracy z Zetkami zauważyłem, że są oni (oczywiście, że nie wszyscy) dużo mniej cierpliwi niż np. moje pokolenie. Skąd to wynika? Dawno, dawno temu, kiedy ja chciałem zdobyć jakąś informację lub umiejętność, musiałem udać się do biblioteki lub do osoby, która mogła i chciała podzielić się ze mną tym, czego potrzebowałem. Książka nie zawsze była na półce, a potrzebna mi osoba niekoniecznie miała czas, w momencie, w którym do niej przyszedłem. Co więc musiało się zdarzyć? Musiałem poczekać. To było naturalne i to było OK. Czekałem cierpliwie, ponieważ mi zależało.
Innym przykładem, który bardzo lubią uczestnicy moich szkoleń jest serial Beverly Hills 90210. Kto pamięta ten wie (zdjęcie właśnie z tego serialu), a kto nie, zawsze może poszukać. Jednak nie chodzi o treść serialu, który rozpalał marzenia w nastolatkach, w latach 90 tych, ale o to, jak był emitowany. Raz w tygodniu, zasiadałem przed telewizorem, żeby przenieść się do BH, a po zakończeniu odcinka…no właśnie. Czekałem na kolejny i nie było opcji, żeby to przyspieszyć. Miałem czas, żeby uczyć się cierpliwości, ale miałem też czas, żeby wyobrażać sobie, co będzie dalej. Miałem na to kilka dni, podczas których mój mózg przebierał w potencjalnych scenariuszach. Tak wykształciła się ciekawość, wyobraźnia i cierpliwość. Dziś jeżeli będę chciał obejrzeć wszystkie sezony np. Gry o Tron, wiem, że są dostępne od ręki i na nic czekać nie muszę. Nie dam mojemu mózgowi czasu na wyobrażanie sobie, co będzie dalej. Po prostu obejrzę gotowy produkt.

Czy Zetki są ciekawskie. Oczywiście, że tak. Zdecydowanie jednak trudniej wzbudzić w nich tą ciekawość. Dzisiejszy dwudziestolatek widział i przeżył już znacznie więcej niż ja w jego wieku. I to jest super. Jednocześnie, żeby go zaciekawić trzeba się bardziej postarać. Dziś trudniej wzbudzić fascynację, a o wiele łatwiej zanudzić.
Jakie to ma przełożenie na pracę kierownika z pracownikami Z? Nową kompetencją będzie, a właściwie już jest, pokazanie się jako osoba ciekawa. I wiem, że u wielu z Was może zrodzić się bunt, że niby co macie robić? Udawać? Nie, nie warto grać kogoś, kim się nie jest, warto za to pokazać to, co macie w sobie ciekawego, niepowtarzalnego, nietuzinkowego. Osoba uznana za ciekawą zainteresuje i zainspiruje innych. Od osoby ciekawej ludzie chętnie się uczą. Jeżeli do wykonania jest nieciekawa, rutynowa praca, chętniej zrobimy to pod kierunkiem ciekawej osoby. Jak odpowiednio sprzedać swój wizerunek? Wrócimy do tego…

, , , , ,

Wyjątkowość „Zetek”Dyskusja o Zetkach, na szczęście, już od pewnego czasu, zmienia się z trybu: „Jacy to oni źli”, na tr...
02/09/2024

Wyjątkowość „Zetek”

Dyskusja o Zetkach, na szczęście, już od pewnego czasu, zmienia się z trybu: „Jacy to oni źli”, na tryb „Jak sprawić, żeby współpracowało nam się lepiej”. To duży postęp, biorąc pod uwagę wzrastający % pracowników tego, bardzo mocno opisywanego, pokolenia.
Nie zamierzam powielać wniosków z innych artykułów, ale podrzucę to, co od kilku lat widzę, nie tylko w przeróżnych zespołach, ale też prywatnie.

Mówię teraz trochę do swojego pokolenia, czyli do rodziców „Zetek”. Jestem takowym. Chcemy, czy nie, trochę spierniczyliśmy wychowanie. Tak wiem, że nie wszyscy. Na szczęście tutaj nikt nie musi się przyznawać.
Mit wyjątkowości.
Jednym z najczęściej powtarzających się zarzutów pod adresem pracowników Z, jest to, że czują się oni wyjątkowi, przez co zadzierają nosa, mają roszczenia, nie chcą słuchać i uczyć się od starszych (do tego jeszcze wrócimy, bo to kolejny mit).

Dla mnie osobiście to genialne, że ktoś czuje się wyjątkowy. Każdy chciałby się tak czuć i myślę, że każdy, choć raz w życiu, tak się poczuł. Nie w wyjątkowości jednak jest problem, ale w jej źródle. Chcemy zapewnić dzieciom wszystko, czego my mieliśmy za mało. Łącznie z zabezpieczeniem przed porażką, rozczarowaniem, smutkiem, bezowocnym wysiłkiem, długim oczekiwaniem na sukces etc. Ma być fajnie, bez stresu, żali i negatywnych odczuć. Jesteś super, jesteś wyjątkowa/y, niezwykła/niezwykły, bo… No właśnie, bo co? Bo, ja Ci tak mówię? Mama, tata, babcia, dziadek (chociaż ten statystycznie najrzadziej), mówili mi, że jestem to jestem. A tu niespodzianka. Świat się nie zgodził i jeszcze zaczął wymagać. Niesprawiedliwy świat!

A gdyby jednak sprawić, że poczujesz się wyjątkowo, bo osiągasz, zdobywasz, przekraczasz, pokonujesz trudności, upadasz i powstajesz. Jesteś silny bo sam zrobiłeś robotę, pod okiem lidera, kierownika, trenera, mentora, ale sam. Jesteś silny bo zbudowałeś swoją siłę, a nie dlatego, że ja (albo ktoś) tak mówię.
Patetycznie? To do hotelu. Jak zarządzać Zetkami (w sumie nie tylko)?
Nowa kompetencja lidera (albo wcale nie taka nowa). Pokazać pracownikom ich własną siłę, poprzez uczenie ich i przekonywanie aby sami sobie udowadniali, że dają radę. I tutaj zaraz pewnie padnie pytanie. Ale jak, skoro nie chcą się uczyć? Na pewno nie chcą? A może nie chcą od Ciebie? Wrócimy do tego…😉

Adres

Szkolna 4
Sarnów
42-512

Telefon

+48502445596

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Team Hotel Szkolenia kadry hotelarskiej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Team Hotel Szkolenia kadry hotelarskiej:

Udostępnij

Kategoria