11/08/2026
Przez długi czas myślałem, że lepsza współpraca oznacza dokładniejszy plan.
Więcej szczegółów.
Więcej kontroli.
Lepszą rozpiskę.
Tylko że nawet najlepszy plan nie pomagał, kiedy pojawiał się gorszy tydzień, wyjazd albo jeden opuszczony trening.
Wtedy często wracało myślenie:
„Skoro nie zrobiłam wszystkiego, zacznę od nowa w poniedziałek.”
Z czasem coraz wyraźniej widziałem schemat wszystko albo nic.
Przełom przyszedł, kiedy zacząłem uczyć się treningu mentalnego.
Zrozumiałem, że trzeba pracować także z nawykami, poczuciem porażki i sposobem wracania po trudniejszym tygodniu.
W podobnym czasie sam zauważyłem, że trenuję bardziej z obowiązku niż z prawdziwej chęci.
Kalistenika, czyli trening z masą własnego ciała, przypomniała mi, że ruch może dawać frajdę, rozwijać nowe umiejętności i budować sprawne ciało.
Dzisiaj podczas współpracy patrzę szerzej.
Na trening.
Na plan.
Na codzienne życie.
Na nawyki.
Na powrót po przerwie.
Chcę, żeby ruch wzmacniał Twoje ciało i dawał Ci nowe możliwości.
Żeby przestał być karą za to, jak wyglądasz albo czego nie zrobiłaś.
Jeśli ten sposób myślenia jest Ci bliski, napisz mi wiadomość: RUCH.
Pogadamy i sprawdzimy, czy taki sposób pracy będzie pasował też do Ciebie.