26/08/2026
⚽ PO MECZU: BYŁA WALKA, EMOCJE I SPORO DODATKOWYCH ATRAKCJI
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Dobrze weszliśmy w mecz, walczyliśmy o każdą piłkę i do szatni schodziliśmy z prowadzeniem 2:1. Bramki dla Polanowic zdobyli Drożdżu i Sanojca. 🖤❤️
Niestety, pierwszą połowę zapamiętamy również z sytuacji, która zdecydowanie nie powinna mieć miejsca na piłkarskim boisku. Kapitan Michałowianki Jakub Barczuk splunął na naszego zawodnika.
I tutaj naprawdę trudno znaleźć odpowiednie słowa. Kapitan drużyny, zawodnik noszący opaskę, powinien być wzorem dla swoich kolegów. Powinien pokazywać, jak zachować się w emocjach, jak rywalizować z przeciwnikiem i jak szanować drugiego człowieka.
Tymczasem Pan Barczuk pokazał coś zupełnie innego. Plucie na przeciwnika to nie „gorąca głowa”, emocje czy walka o wynik. To zwyczajnie brak klasy.
Można ostro walczyć, można się nie zgadzać z decyzjami, można mieć pretensje i można mocno się posprzeczać. Ale trzeba mieć pewną granicę. A tej granicy dzisiaj zabrakło.
Jeżeli ktoś chce być kapitanem i nosić opaskę, to dobrze byłoby najpierw zrozumieć, że opaska kapitańska zobowiązuje do czegoś więcej niż tylko wyjścia na boisko z kawałkiem materiału na ramieniu.
A jeśli komuś w emocjach puszcza zaworek i zamiast sportowej rywalizacji wybiera plucie na przeciwnika, to może warto zastanowić się, czy aby na pewno pomylił boisko z właściwym miejscem dla swojego zachowania.
Po przerwie nastąpiła jednak całkowita zmiana obrazu meczu.
Na boisku pojawiła się część mocnych zawodników pierwszej drużyny Michałowic i trzeba uczciwie przyznać — zrobili robotę. Byli od nas zdecydowanie lepsi. Nie była to różnica jednej klasy. Ich poziom był wyraźnie wyższy od naszego — było widać jakość, szybkość, doświadczenie i umiejętności, z którymi trudno było nam rywalizować.
Taki jest jednak przepis. Można korzystać z zawodników pierwszej drużyny, więc Michałowice z tego skorzystały. Strzelają dwie bramki, wychodzą na prowadzenie 3:2, a pod koniec meczu dokładają jeszcze jedno trafienie.
Kończymy spotkanie porażką 2:4.
I trzeba powiedzieć uczciwie — Michałowiance należą się gratulacje, bo zwycięstwo wywalczyli zasłużenie. 👏
Ale na osobny komentarz zdecydowanie zasługuje dzisiejsze sędziowanie.
Momentami naprawdę trudno było uwierzyć w to, co działo się na boisku. Decyzje arbitrów potrafiły zaskoczyć zarówno jedną, jak i drugą stronę. Czasami wyglądało to tak, jakbyśmy oglądali mecz piłkarski połączony z zawodami w wykonywaniu sędziowskich fikołków.
Na szczęście trzeba przyznać jedno — fikołki były wykonywane w obie strony, więc przynajmniej zachowana została pewna równowaga.
I tutaj pojawia się ciekawa informacja — na meczu obecny był obserwator, co akurat bardzo nas cieszy. Mamy nadzieję, że dokładnie przyjrzał się temu, co działo się dzisiaj na boisku i że jego ocena będzie rzetelna.
Bo jeśli mamy oceniać dzisiejszy występ, to naszym zdaniem maksymalnym poziomem, na którym ten sędzia powinien być dopuszczany do prowadzenia zawodów, są trampkarze. Na juniorów to już chyba zdecydowanie za wysoki poziom.
Czyli dzisiaj mieliśmy nie tylko oryginalne interpretacje wydarzeń na boisku, ale również alternatywną wersję wyniku po meczu.
Mamy nadzieję, że obserwator zwróci uwagę nie tylko na decyzje podejmowane podczas spotkania, ale również na prawidłowe wykonanie wszystkich obowiązków związanych z prowadzeniem zawodów.
Bo jeżeli ktoś ma problem zarówno z prowadzeniem meczu, jak i z prawidłowym wpisaniem jego wyniku, to trudno nie zadać sobie pytania, czy jest to odpowiedni poziom do prowadzenia spotkań.
(Aktualizacja) Wynik meczu został poprawiony.
Na trampkarzy może wystarczy. Na juniorów chyba jednak jeszcze nie.
Wracamy do Polanowic bez punktów, ale z kolejnym doświadczeniem. Dziękujemy chłopakom za walkę, a naszym kibicom za wsparcie. 🖤❤️
Gratulacje dla Michałowic i powodzenia w kolejnych spotkaniach.
My gramy dalej. Bez względu na wszystko. 🖤❤️
🖤❤️ LKS POLANOWICE – RAZEM PO SWOJE! ❤️🖤
Polanowice Małopolska