01/09/2026
Rozbieramy przerzutkę do standardowego serwisu kółek i łożysko rozsypuje nam się w rękach. Pierwszy raz coś takiego 👇
Zostały dwie bieżnie i osłony. Kulek nie było. Zdarzało się już, że kółko pęka na pół i łożysko wypada – ale żeby samo łożysko się rozleciało, tego jeszcze nie widzieliśmy.
Telefon po mieście, u jednego pana ostatnie łożysko EZO za kilkanaście złotych. Wyprasowane, wprasowane, rower jedzie dalej.
I zanim ktoś napisze „przecież lepiej wymienić całe kółko” – jasne, że lepiej. Tylko nie mamy kółek na stanie, tego nie było od ręki, a klient odbierał rower tego samego dnia.
Druga rzecz w tym rowerze jest poważniejsza: pęknięta sztyca karbonowa. Nie da się dokręcić zalecanych 8 Nm, bo pęknięcie amortyzuje docisk. Taka sztyca nadaje się do wyrzucenia, a nie do jazdy 🔧
Orbea Terra, gravel za jakieś 10–11 tys. Poza sztycą nie ma tu nic do wymiany.
Zapisz sobie ten film i sprawdź swoją sztycę, zanim wsiądziesz.