15/05/2026
Przerobiłem wiele etapów treningowych w życiu…
Był moment, gdzie wszystko kręciło się wokół formy, jedzenia i treningów.
Zauważyłem, że im jestem starszy, tym bardziej utwierdzam się w tym, że trening powinien być częścią życia, a nie całym życiem…
Dziś jestem totalnie anty podejściu „eat, train, sleep, repeat”.
Nie chcę, żeby siłownia była całym moim światem, a to co naprawdę ważne uciekało gdzieś obok.
Trening ma być dodatkiem do życia, a nie odwrotnie. Ma poprawiać zdrowie, samopoczucie i pewność siebie, a nie zabierać radość z codzienności, bez odbierania spontaniczności, luzu i zwykłego korzystania z życia.
Lubię trenować, czuć się dobrze ze sobą i dbać o zdrowie, ale równie ważne jest dla mnie korzystanie z życia i spędzania czasu z najbliższymi. Bez wyrzutów sumienia, bez przesadnej spiny.
Bo najlepsze efekty zazwyczaj przychodzą wtedy, kiedy potrafisz zachować balans i po prostu żyć 🙌
I właśnie przy takim podejściu forma najczęściej trzyma się najlepiej 💪