16/06/2025
𝐊𝐨𝐥𝐞𝐣𝐤𝐚 #𝟐𝟏
LKS Dąb Dąbrowa 🆚 KS Baranówka 2:4
Bramki:
⚽️Smoleń z karnego
⚽️Bazylak
⚽️Myrda
⚽️Potok
- Cześć .
– Cześć . Jedziemy ?
-Nie jeszcze musimy poczekać na Edzia.
Po chwili prawie stała ekipa pakuje się do samochodu.
-Wiecie jak tam jechać, na tą Dąbrowę?
- Kurde ja nie wiem , ale zaraz odpalimy trasę w google maps.
- Czekaj zadzwonię do chłopaków.
Po kolejnej chwili umawiamy się z pierwszą szpicą samochodową przed Al Capone. Wziąwszy pod uwagę moc mafijnej nazwy ulegamy w lekki sposób presji otoczenia i w skromny sposób wzmacniamy budżet finansowy miejsca. W dosyć sprawny sposób docieramy do granicy Dąbrowej. Co prawda sielski widok psuje lekko trudny do sprecyzowania zapach, ale cóż …. Ale cóż szkodzi …. powąchać.
Dojeżdżamy do stadionu Dąb Dąbrowa widząc biegających już zawodników obydwu drużyn. Zapach staje się coraz bardziej wyraźny. Jak się okazuje to nie Dąbrowa tak nas powitała, lecz to my przywieźliśmy w to urokliwe podrzeszowskie miejsce wszystkie zapachy wiążące się z mocno dymiącym tylnym kołem samochodu. Szybko udajemy się w miejsce lepiej (a może mniej) pachnące.
Na pierwszy rzut oka widać rozwój stadionu Dębu. Fajna towarzysząca infrastruktura(plac zabaw , siłownia zewnętrzna , dwa sektory trybun). Aż łza się w oku kręci w tęsknocie za krzywym krzesełkiem na wale bądź ławeczce przytarganej z okolicy.
Na drugi rzut oka widać dosyć liczną młodą grupę sympatyków KS Baranówka okupującą jeden z sektorów trybun. Razem z minimalnie mniej liczną starszyzną kibicowską gości(tą siedzącą i tą docierającą) i zdecydowaną mniejszością lokalną z Dąbrowej tworzyła grupę około 60 kibiców , co jak na warunki B-klasowe jest OK.
Na trzeci rzut oka zauważyć można było mocne przemeblowanie składu KS Baranówka:
Damian Sieradzki – Damian Lasota(46 min Michał Smoliński) , (Kpt) Adrian Wiśniewski , Kamil Potok , Mateusz Wiśniewski – Roman Horishniak , Mateusz Kula(64 min Łukasz Myrda), Filip Smoleń(75 min Krzysztof Szyszka), Marcin Pietrucha, Mariusz Bazylak(90 min Andrzej Kaczor) - Mateusz Gil
-Cześć. –Cześć.
Czasem
– Się ma. – Witam. – Co tak późno. – Kurde spóźniliśmy się zaledwie minutę . No może dwie.
Siadamy. Miło zobaczyć biegającego w niewątpliwie sędziowskim stroju Bartka Barcia. To może być oznaka tego , że wybicie się za wszelką cenę na pierwszy plan (patrz mecz z Białą) nie będzie teraz domeną sędziów , a być może piłkarzy.
Ale do meczu. Biorę długopis . Nie pisze. Drugi okazuje niewątpliwą, mocną solidarność, z tym pierwszym , co powoduje , iż notatki przyszło mi robić lekko tępym ołówkiem 4H , który raczej jest namiastką broni białej , a nie przedmiotem do zapisków.
Jeszcze nie zacząłem używać wulgaryzmów na graficzność sytuacyjną , gdy w sytuacji lekko niegroźnej rajd prawą stroną Mariusza Bazylaka w 6 min , próba wrzutki w pole karne , ręka obrońcy. Sędzia bez wahania wskazuje wapno. Do piłki podchodzi będący ostatnio w dobrej formie(również strzeleckiej) Filip Smoleń i precyzyjnym strzałem w okienko wyprowadza Baranówkę na prowadzenie. 0:1
Na trybunach rozpoczął się festiwal ( może Opole to nie było ale….)przyśpiewek kibiców KS Baranówki na
A) Cześć Piłkarzy Baranówki
B )Cześć Kibiców Baranówki
C) Na Niecześć Piłkarzy Dąbrowej
D) Na Niecześć Kibiców Dąbrowej
E) Na Cześć Niecześći i Niecześć Cześci
Trybuny były żywe, atmosfera jeszcze żywsza , podobnie jak żywa reakcja na świetną interwencję Damiana Sieradzkiego , który w 22 min w sytuacji sam na sam zachował się niczym bramkarze broniący strzały w stylu Panenki. Napastnik gospodarzy chciał przechytrzyć bramkarza gości , a przechytrzył sam siebie.
Równie ciekawie było w 30 min. Po faulu blisko sektora gości upust swojego niezadowolenia postanowił dać jeden z kibiców Baranówki. Emil jak to Emil zareagował impulsywnie rzucając w kierunku sędziego klika słów niekoniecznie notowanych w wielotomowej Encyklopedii Powszechnej. Sędzia korzystając z sielskiej atmosfery wyciągnął żółtą kartkę w kierunku kibica gości.
- Żółtą mi dał! - Kurde żółtą kartkę dostałem!! – Nigdy grając(za młodego) nie dostałem żółtej kartki!!! Nie tylko według mnie była to jedna z najszczęśliwiej odebranej kary w historii nie tylko B-klasy. Wydarzenie to wziąwszy pod uwagę pozytywną aurę płynącą od obdarowanego wpłynęło na wzmocnienie przyśpiewek kibiców Baranówki , które były głównie na :
a) Cześć Piłkarzy Baranówki
b) Cześć Kibiców Baranówki
c) Na Niecześć Piłkarzy Dąbrowej
d) Na Niecześć Kibiców
Tak było do 41 min kiedy w pozornie niegroźnej sytuacji w polu karnym gości wbiegający w nie napastnik Dąbrowej zahaczył o kolano Mateusza Wiśniewskiego i z okrzykiem godnym batalistycznych scen z „Braveheart. Waleczne serce” padł. Czy też upadł? Sędzia bez wahania wskazał na wapno wywołując niezadowolenie wśród piłkarzy Baranówki. Szacun dla popularnego „Tito” , który na gorąco po meczu przyznał , iż kontakt(co prawda „niezamierzony”) rzeczywiście był. Do piłki podszedł nie darzony zbytnią sympatią wśród kibiców Baranówki Dawid Łukaszek i pewnie umieścił piłkę w siatce. 1:1
- Roz………… ich!!! Wyraźnie słyszalny krzyk strzelca bramki nie umknął uwadze nie tylko zawodnikom , ale przede wszystkim kibicom, co jak należy się domyślać uszczupliło i tak minimalną dozę sympatii do rzeczonego. Sędzia zaprosił zawodników na przerwę, którą gospodarze spędzili w szatni , zaś goście równie gościnnie poza nią.
STATYSTYKI PIERWSZEJ POŁOWY
DĄB DĄBROWA – KA BARANÓWKA
BRAMKI 1 : 1
STRZAŁY (CELNE) 8(3) : 4(1)
ROGI 3 : 1
SPALONE 0 : 1
Trochę bardziej otuleni kibice ( zacienione trybuny mocno obniżały temperaturę zarówno powietrza jak i atmosfery) jeszcze chłodniej przywitali gospodarzy , podobnie jak w 62 min Marcin Pietrucha bramkarza Dąbrowej. Wykonując rzut wolny z około 20 m bardziej skupił się na tym , aby trafić w światło bramki , niż na trafieniu do siatki. Wybór Pietriego okazał się na tyle efektywny , iż bramkarz Dąbrowej wypluł piłkę przed siebie , gdzie już czekał Mariusz Bazylak ,trafiając do siatki między nogami bramkarza. 1:2
Radość gości trwała jeszcze krócej , niż radość sztabów niedoszłych prezydentów. W 70 min gospodarze egzekwowali rzut wolny z podobnej odległości co wcześniej (około 20 m) . Krzysztof Nowak w odróżnieniu od pomocnika Baranówki skupił się na umieszczeniu piłki między górną możliwością obrony Damiana Sieradzkiego , a dolną strefą poprzeczki, co mu się znakomicie udało. 2:2
Wydarzenie to diametralnie zmieniło repertuar młodych kibiców Baranówki , koncentrujących się na przyśpiewkach na:
A) Niecześć piłkarzy Dąbrowej
B )Niecześć kibiców Dabrowej
C) Zachęcających piłkarzy Baranówki do strzelenia bramki
D) Mocno zachęcających piłkarzy Baranówki do strzelenia bramki
Od tego momentu na bramkę gospodarzy sunęły zmasowane ataki. Zmiany przeprowadzone w międzyczasie spowodowały mocne przetasowania w ustawieniu gości. Gwoli prawdy należy dodać , iż gospodarze dosyć ochoczo wykorzystywali ten fakt często kontrując. Spowodowało to , iż mecz był atrakcyjny dla kibiców , aczkolwiek dla tych ze słabszym sercem wymagał ciągłego wsparcia czynników rozluźniających. Po kolei:
- Kamil Potok w sytuacji prawie sam na sam strzela w bramkarza
- w kontrze błąd w obronie gości w sytuacji sam na sam kapitalnie broni Damian Sieradzki, dobitka ląduje na poprzeczce , a kibice z westchnieniem na czterech literach z uczuciem ulgi
- wolny Marcina Pietruchy , Mariusz Bazylak główkuje nad poprzeczką
- kontra gospodarzy znów świetnie broni bramkarz Baranówki
- wprowadzony Łukasz Myrda( przybyły specjalnie na to spotkanie z piłkarskich wysp) z boku pola karnego obok prawego słupka bramki Dąbrowej
- po kolejnym rogu Mateusz Gil głową tuż nad poprzeczką
Tak było do 89 min kiedy potężny strzał Kamila Potoka odbił się od poprzeczki i linii bramkowej i wyszedł w pole. Kontynuacja akcji z prawej strony , przerzut na lewą do Mariusza Bazylaka zgranie do środka gdzie największą przytomnością wykazał się Łukasz Myrda trafiając pewnie wewnętrzna częścią stopy w prawy róg bramki. 2:3
- Mówiłem! - Mówiłem , że strzeli !! Ten głos towarzyszący mi na co dzień okazał się nie dość , że głośny to i znajomy ( Myrdka – nasza rozmowa dzień przed meczem)
- Łukasz Myrda!!! Łukasz Myrda !!! rozniosło się na trybunach zarówno z gardeł młodej ekipy jak i tych bardziej Peselem obarczonych.
Zawodnika , który przed przerwą głosił głośno ,że „Roz………” Baranówkę nie było już na boisku. W przeciwieństwie do grającego od początku z kontuzją Kamila Potoka , który w 93 min dobił piłkę po rogu Marcina Pietruchy do pustej prawie bramki, uciszając i tak cichą widownię gospodarzy. 2:4
Na trybunach feta. Zadowolenie wszechogarniające . Zespół KS Baranówka pod trybunami. Wspólne celebrowanie wyniku spotkania. „Baranówka”, „Baranówka” , „KSB” , „Rzeszowski Park Sybiraków”. Dla przeżycia takich chwil wzmacniacze nie są potrzebne.
REASUMUJĄC
Sezon i po sezonie . Nie był to czas , z którego można by było się jakoś specjalnie cieszyć. Ba okazał się najsłabszy w jubileuszowej historii. Statystyki są ogólnie dostępne. Siódme miejsce. 27 punktów w 20 meczach (średnia 1,35 pkt). Bilans z drużynami nas wyprzedzającymi fatalny 3 zwycięstwa ( w tym dwie z Orłem Wysoka Głogowska!) , 9 porażek , przy bilansie bramkowym 18:34 chluby raczej nie przynosi. Widać potencjałem zasługiwaliśmy na to miejsce , aczkolwiek dwa remisy z LKS Białą, śnić się będą nie tylko piłkarzom. ( żadnej bramki z gry , a wszystkie zdobyte z tą drużyną były zdobyte z rzutów karnych). Martwi frekwencja na treningach. Martwią nagłe absencje przedmeczowe. Dużo rzeczy martwi. Nie martwią kibice. Byli na każdym meczu ,zarówno u siebie , jak i na wyjeździe . Bez względu na aurę , bez względu na wyniki. Cieszy młody sektor , aczkolwiek rzadko widoczny w tym sezonie. Teraz czas na odpoczynek . Czas dla piłkarzy. Dla ich rodzin.
W imieniu wszystkich kibiców KS Baranówka serdeczne podziękowania dla wszystkich zawodników za cały sezon. Za walkę. Za dawanie siebie. Za nieodpuszczanie. Za godne noszenie ślicznych(BRAWO ŻBIKU) złotych koszulek. Z Baranem w herbie . Z dumą w sercu.(może poniższa przyśpiewka). Wielkie Podziękowania dla Trenera, Prezesa , Kierownika drużyny. Jesteście tak wielcy jak litery użyte przy Waszych funkcjach.
I ta przyśpiewka
Wokół Parku Sybiraków
Zawsze zieleń
Zawsze biel
Baran w herbie
W sercu duma
Taki jest nasz
KSB
STATYSTYKI DRUGIEJ POŁOWY
DĄB DĄBROWA – KA BARANÓWKA
BRAMKI 1 : 3
STRZAŁY (CELNE) 7(4) : 9(5)
ROGI 0 : 4
SPALONE 1 : 1