18/05/2026
Wracając do wczorajszego dnia... ⚽🔥
Chyba należy zacząć od tego, że jeszcze kilka godzin przed meczem nie mieliśmy pewności, czy w ogóle go rozegramy... O godzinie 10:00, w dzień meczowy, na liście było… 5 osób. Jedenastego zawodnika udało się zebrać dopiero godzinę przed zbiórką.
W szatni wiedzieliśmy, że gramy o przetrwanie. Mało kto wierzył w to, co mogło wydarzyć się chwilę później, szczególnie że mierzyliśmy się z zespołem, który tydzień temu wygrał z niepokonaną wcześniej drużyną Startu Soborzyce... 👀
Lepiej nie mogliśmy rozpocząć tego spotkania!
Już w 1. minucie Damian Zalas posłał dośrodkowanie z bocznego sektora gry, około 40 metrów od bramki przeciwnika. Tobiasz Rachwalik i Damian Chmielarz swoim zachowaniem kompletnie zmylili zawodników gości, a piłka po koźle wylądowała pod poprzeczką bramki!
I tak oto Damian Zalas zdobył bramkę z około 40 metrów! 🚀⚽
Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać...
Chwilę po rozpoczęciu od środka od razu odzyskaliśmy piłkę, a Tobiasz Rachwalik posłał dośrodkowanie zewnętrzną częścią stopy. Najsprytniejszy w polu karnym okazał się Adam Kudrzyn, który uprzedził zaskoczonego zawodnika gości i strzałem głową pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie!
2:0 po 2 minutach... 😳🔥
Zaczęliśmy odpierać ataki gości, ale wiedzieliśmy, że nie będziemy w stanie bronić się bez końca. Po kąśliwym strzale w kierunku dalszego słupka zawodnik Sparty pokonał naszego bramkarza i goście złapali kontakt.
Musieliśmy zaryzykować...
W pewnym momencie doszło do nieporozumienia na linii obrońca — bramkarz. Kiedy każdy myślał, że za chwilę podwyższymy prowadzenie na 3:1... pudłujemy, mając przed sobą pustą bramkę... 😶
Niewiele później Damian Chmielarz otrzymał piłkę zagraną z głębi pola, świetnym przyjęciem minął bramkarza około 25 metrów od bramki i został przez niego sfaulowany. Ku zaskoczeniu wszystkich bramkarz gości za to zagranie otrzymał jedynie żółtą kartkę... 🟨
Niestety, w jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy zawodnik gości doprowadził do wyrównania na 2:2...
Do dziś nie wiadomo, czy piłka wcześniej nie opuściła boiska ani czy nasz bramkarz w tej sytuacji nie był faulowany... Niestety, z tym faktem nie mogliśmy już nic zrobić...
Jeżeli ktoś powie, że w pierwszej połowie mało się działo, to musi zobaczyć drugą połowę... 👀🍿
Kilka minut po gwizdku sędziego Adam Kudrzyn został powalony w polu karnym przez bramkarza gości, a rzut karny pewnie wykorzystał Damian Chmielarz!
3:2... ⚽
Na odpowiedź gości nie trzeba było długo czekać... Piękny techniczny strzał z rzutu wolnego, prosto w okienko naszej bramki, doprowadził do wyrównania.
3:3... 🎯
I kiedy wydawało się, że mamy już nóż na gardle... 🔥
Zmęczenie zaczynało dawać o sobie znać, coraz częściej łapały nas skurcze, a Sparta coraz mocniej naciskała. Chyba każdy zaczynał mieć z tyłu głowy, że goście za chwilę zrobią to, po co tutaj przyjechali...
Wtedy Norbert Krajewski dograł długą piłkę z rzutu wolnego, która spadła za plecy zaskoczonych stoperów gości. Piłkę idealnie skleił Tobiasz Rachwalik i strzałem zewnętrzną częścią stopy po długim słupku ponownie wyprowadził nas na prowadzenie! 🚀⚽
A dwie minuty po tej akcji wydarzyło się coś, czego mało kto się spodziewał...
Obrońca gości postanowił wycofać piłkę do bramkarza, a ten... po prostu w nią nie trafił. Kiedy wszyscy byli przekonani, że piłka za moment wpadnie do bramki, ta odbiła się od słupka...
Na Rzekach nastała grobowa cisza... 😶🌫️
Na szczęście w odpowiednim miejscu znalazł się powracający do gry Nikodem Palacz i ustalił wynik spotkania! 💪⚽
W doliczonym czasie gry pokazaliśmy ogromne poświęcenie, kiedy w jednej akcji aż czterokrotnie blokowaliśmy strzały lecące w światło naszej bramki... 🛡️
I to, co wydawało się niemożliwe, stało się faktem...
Sędzia zakończył spotkanie.
Przepraszamy, że tak się rozpisujemy, ale to było MECZYCHO przez duże M. Patrząc na wszystkie wcześniejsze okoliczności... sami rozumiecie.
Widzimy się za tydzień! 👊⚽