30/07/2019
W sobotę Pauline rozpoczęła wyprawę jaskiniową w Hoher Goll, a mnie niespodziewanie korzystając z wyprawowego transportu udaje dostać się do Salzburga i dołączyć do wracających z Italii Tomka i Damiana. Pogoda niestety nie rozpieszcza, burze intensywnie latają po okolicy, chłopaki dojeżdżają dopiero po 11, więc na cel bierzemy krótki kanion w bezpośredniej okolicy wyprawy. Fischbach niespodziewanie okazuje się całkiem miły i atrakcyjny, na początek kilka niewielkich skoków, a później ładnych zjazdów, w tym jeden bardzo efektowny ze startowym tobganem. Ogólnie pozytywne zaskoczenie.
Po południu na piwo jeszcze za wcześnie, więc postanawiamy sprawdzić ile wycieczkowych autobusów może zmieścić się w Almbachklammie. 15-20 osobowe kolejki do skoku to nie rzadkość ;) No cóż... w weekend chyba lepiej tu nie zaglądać.